Prezydent Andrzej Duda przyjął ślubowanie sędziego TK, prof. Rzepliński szlochał w kącie widząc upadek postkomuny!

0
3995

W Pałacu Prezydenckim Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda przyjął ślubowanie od sędziego Trybunału Konstytucyjnego Zbigniewa Jędrzejewskiego. – Trybunał Konstytucyjny składa się już z 15 sędziów, tak jak przewiduje konstytucja – powiedział prezydent. Dodał też że wszystkie organy publiczne, także i TK, działają na podstawie prawa i w jego granicach.

Przy okazji ślubowania Andrzej Duda mówił o roli Trybunału Konstytucyjnego w Konstytucji RP. Obecny w Pałacu Prezydenckim był prezes Trybunału prof. Andrzej Rzepliński, będący de facto politykiem Platformy Obywatelskiej. Mógł jedynie obserwować jak rozpada się postkomunistyczny ład, któremu służył całe swoje życie. Widząc wyraz jego twarzy mogę sobie wyobrazić, że podobną minę robią wszyscy uczestnicy demonstracji Komitetu Obrony Demokracji, dawni członkowie PZPR, emerytowani ubecy i milicjanci.

Oto przemowa prezydenta dr Andrzeja Dudy:

Gratuluję wyboru, gratuluję tej nominacji i dziękuję za złożenie sędziowskiego ślubowania. Szanowni Państwo, zgodnie z Konstytucją Rzeczypospolitej, z  jej art. 4, władzę zwierzchnią Rzeczypospolitej Polskiej sprawuje Naród. Tę władzę Naród sprawuje albo bezpośrednio poprzez referenda i wybory, albo pośrednio – poprzez wybranych w wyborach swoich przedstawicieli. Urząd sędziego Trybunału Konstytucyjnego w Rzeczypospolitej ma charakter szczególny, albowiem na urząd sędziego Trybunału Konstytucyjnego wybierają właśnie przedstawiciele Narodu. Wybiera Sejm złożony z tych przedstawicieli.

Jeszcze raz gratuluję Panu sędziemu tego wyboru. Uzupełnieniem tego wyboru jest złożenie ślubowania przed Prezydentem Rzeczypospolitej. Akt ten ma charakter nie tylko ustawowy, ale ma charakter także istotnie symboliczny, albowiem to Prezydent RP jest najwyższym przedstawicielem polskiego państwa, a zarazem gwarantem ciągłości władzy państwowej. Cieszę się zatem, że mogę dziś odebrać od pana sędziego to ślubowanie, bo oznacza ono, że Trybunał Konstytucyjny składa się  – tak jak to przewiduje konstytucja– znowu z 15 sędziów. Dziękuję za złożenie tego ślubowania. Elementem ważnym w przyjęciu tego ślubowania jest to, że Pan sędzia, oczywiście w ramach Trybunału, stosownych składów Trybunału, będzie wydawał orzeczenia w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej. Dla mnie jako prezydenta oznacza to specyficzne podzielenie się  tym elementem reprezentowania Rzeczypospolitej przeze mnie jako najwyższego przedstawiciela polskiego państwa, tego, który jest gwarantem ciągłości władzy państwowej i tego, który czuwa nad przestrzeganiem konstytucji. Cieszę się, że mogliśmy dopełnić tego ważnego aktu.

Chcę w tym momencie mocno zaakcentować, że ten wybór sędziego Trybunału Konstytucyjnego odbywa się także w ramach konstytucji, w ramach norm, które regulują ustrój naszego państwa i jest zgodny z wolą ustrojodawcy. Ustrojodawca w taki, a nie inny sposób sformułował wybieranie sędziów Trybunału Konstytucyjnego, dając tę wielką kompetencję właśnie Sejmowi, z nadzieją, że zapewni to pluralizm tego niezwykle ważnego organu władzy publicznej, jakim jest Trybunał Konstytucyjny. Ten pluralizm wynika z tego, że jak w każdej dobrze funkcjonującej demokracji skład Sejmu jest emanacją woli suwerena jakim jest Naród, a ta wola może się zmieniać, w związku z powyższym zmieniają się także i opcje polityczne rządzące w państwie, zmienia się również opcja polityczna, stanowiąc większość parlamentarną. Uwzględniając to, ustrojodawca przewidział długie, bo 9-letnie kadencje sędziów Trybunału Konstytucyjnego, ale przewidział też, że kadencje zaplatają się ze sobą, po to właśnie, aby ten pluralizm zapewnić.

Jakiekolwiek próby naruszania tego pluralizmu muszą zostać z punktu widzenia ustrojowego i z punktu widzenia sprawności funkcjonowania państwa ocenione absolutnie negatywne. Cieszę się, że mogę  dzisiaj odebrać to ślubowanie od Pana sędziego, ponieważ jest Pan wybrany przez Sejm, który z założenia, mając czteroletnią kadencję, będzie jeszcze sprawował władzę ustawodawczą poprzez prawie połowę pańskiej kadencji. To ważne, albowiem  w pana osobie emanuje wola Sejmu co do wyboru Trybunału Konstytucyjnego, ale poprzez nią emanuje także wola suwerena. Chciałbym jednak z całą mocą zaznaczyć: Panie sędzio, zgodnie z Konstytucją Rzeczypospolitej, jako sędzia Trybunału Konstytucyjnego, zgodnie z jej artykułem 195, ust. 1, jest Pan w sprawowaniu swojego urzędu niezawisły i podlega tylko konstytucji. Ten przepis musi być jednak także jednak czytany w aspekcie całej konstytucji – pozostałych jej postanowień, które są ze sobą równorzędne; albowiem konstytucja nie dzieli postanowień na ważniejsze i mniej ważne. W istocie zatem nie wolno żadnych postanowień konstytucji pomijać.

Ta sama konstytucja stanowi w artykule 197, że organizację Trybunału Konstytucyjnego oraz tryb jego postępowania reguluje ustawa. Stanowienie ustaw jest zaś rolą ustawodawcy, czyli parlamentu: Sejmu i Senatu.  Jest jasny i wyraźny przepis artykułu 10 konstytucji, który mówi o trójpodziale i równowadze władz. Ten trójpodział władz, to podział na władzę ustawodawczą, wykonywaną przez Sejm i Senat, władzę wykonawczą realizowaną przez rząd i Prezydenta Rzeczypospolitej i władzę sądowniczą – sprawowanie wymiaru sprawiedliwości, realizowane przez sądy i trybunały.  To jest niezwykle istotny element, zwłaszcza jeżeli zestawimy to z kolejnym przepisem konstytucji, a mianowicie jej artykułem 7., który jasno i wyraźnie, bezwzględnie obowiązując stanowi, iż wszystkie organy władzy publicznej, a więc także i Trybunał działają na podstawie i w granicach prawa W związku z powyższym, każdy organ państwa ma obowiązek przestrzegania prawa obowiązującego, ma obowiązek przestrzegania i działania w granicach konstytucji i ustaw, zwłaszcza tych, które są bezpośrednio do niego  skierowane. Tak też jest z ustawą regulującą organizację i tryb postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym. W istocie zatem nie jest rolą Trybunału Konstytucyjnego wybieranie przepisów, które będzie stosował i ocenianie, które przepisy Trybunał obowiązują, a które może pominąć, jeżeli są one dla niego wiążące, zgodnie z wolą ustawodawcy i wolą Prezydenta Rzeczypospolitej, który podpisuje ustawy i przekazuje je do publikacji, w związku z czym po opublikowaniu stają się one wiążącym prawem w Rzeczypospolitej Polskiej.

Jest tylko jedna sytuacja, kiedy ustawa nie wiąże – i kiedy taką jeszcze niewiążącą ustawę ocenia Trybunał Konstytucyjny pod względem jej zgodności z konstytucją: wtedy kiedy wniosek o taką ocenę do Trybunału skieruje Prezydent Rzeczypospolitej przed jej podpisaniem i opublikowaniem, w tzw. trybie prewencyjnym.

Szanowny Panie sędzio, Panie profesorze – jeszcze raz gratuluję wyboru. Dziękuję za obecność w Pałacu Prezydenckim. Jestem przekonany, że urząd sędziego Trybunału Konstytucyjnego będzie Pan sprawował nie tylko bezstronnie, nie tylko zgodnie ze swoim sumieniem, ale przede wszystkim w sposób jak najbardziej fachowy od strony merytorycznej – jako prawnik, profesor uniwersytecki. Wierzę, że przyczyni się Pan do budowy pozycji, jaką powinien mieć Trybunał Konstytucyjny – jednego z trzech ramion władzy w Rzeczypospolitej w ramach trójpodziału i równowagi władz. Dziękuję bardzo.

Tak dla przypomnienia:

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here