Im bliżej zimy, tym mniej bezpiecznie będzie na ulicach – przestrzegała niedawno niemiecka policja w Hamburgu. Tę prawdę można zastosować do całego kraju. W ostatnich dniach przestępstwa mnożą się na potęgę. Sprawcy to nader często imigranci.

Z powodu grubszej odzieży noszonej jesienią i zimą przestępstwa seksualne, zdawałoby się, będą coraz rzadsze. Jednak nic bardziej mylnego – gdy idzie o Niemcy. W ciągu ostatnich dwóch tygodni nie brakowało rozmaitych zajść na tym tle.

14 października sześciu Syryjczyków w Essen napadło dwie Niemki wchodzące na dyskotekę. Mężczyźni otoczyli je u wejścia i dotykali wbrew ich woli. Kobiety zawiadomiły policję, która zatrzymała sprawców. Tego samego dnia w Ellwangen na policję zgłosiły się dwie dziewczyny w wieku 14 i 15 lat, nieco wcześniej napastowane przez trzech czarnoskórych młodzieńców. Sprawcy napadli je na ulicy, przytrzymali i próbowali dotykać w miejsca intymne. Dziewczęta broniły się, co wywołało agresję napastników, którzy zaczęli je kopać. Ofiarom ostatecznie udało się zbiec.

W Kornwestheim 14 października mężczyzna o arabskim wyglądzie napadł w środku dnia 74-letnią kobietę, dotykał ją, a następnie zachowywał się nieobyczajnie.

17 października dwóch imigrantów napadło w nocy 21-latkę. Przybysze na ulicy dotykali kobietę w sposób seksualny.

W dniach 16-17 października doszło do trzech przypadków ekshibicjonizmu popełnionych przez ciemnoskórych mężczyzn: w Gütersloh, Neuss-Norff i Tybindze.

18 października we Fryburgu Afrykanin napadł w nocy na 21-latkę, rzucając ją na ziemię i zaczynając dusić. Kobieta broniła się atakując oczy napastnika, co pozwoliło jej uciec. W tym samym czasie w Hadamar-Oberweyer imigrant obnażył się przed matką z 10-letnim dzieckiem.

Sześć dni później w Neu-Ulm w godzinach przedpołudniowych przybysz z Afryki Północnej zaatakował w lesie 21-letnią biegaczkę. Próbował wciągnąć ją w krzaki i zgwałcić. Kobieta broniła się i napastnik wreszcie ustąpił i uciekł.

Z kolei 26 października w Esslingen-Zell ciemnoskóry mężczyzna zagaił w nieznanym języku do 27-latki idącej rano ulicą. Gdy zignorowała go, zaczął ją seksualnie dotykać. Wreszcie uciekł w kierunku dworca. Następnego dnia w Ulm Afrykańczyk zachowywał się nieobyczajnie się na oczach 24-latki. Dzień później w Gelsenkirchen imigrant o arabskim wyglądzie zaproponował stosunek płciowy 20-latce. Gdy ta odrzuciła jego prośbę obnażył się i zaczął ją dotykać. Gdy kobieta się broniła, uderzył ją i uciekł.

Również 28 października w Bad Wörishofen mówiący z wyraźnie obcym akcentem ciemnoskóry młodzieniec napadł wieczorem na starówce 22-latkę, znienacka chwytając ją za miejsca intymne. Następnie próbował wyrwać ofierze torebkę. 29 października w Unnie 18-letni Somalijczyk szalał na dworcu, dotykając kobiety, atakując służby porządkowe i wreszcie ścierając się z policją.

My mamy dość od samej lektury doniesień o skandalicznych, nieobyczajnych i obleśnych zachowaniach imigrantów. A do wymienionych napaści o charakterze seksualnym trzeba w tym okresie doliczyć co najmniej kilkanaście napaści rabunkowych, którym towarzyszyły brutalne pobicia (w tym osób starszych) oraz zranienia zadane nożem.

Do wyjątkowo „barwnych” wydarzeń doszło 27 i 28 października we wspomnianej już Unnie. Pierwszego dnia około 25 azylantów wszczęło awanturę w lokalnej restauracji, jako broni używając między innymi pałki i noży. Dwóch Niemców trafiło do szpitala, jeden ciężko ranny. Policja aresztowała póki co dwóch Syryjczyków. Kolejnego dnia jeszcze liczniejsza grupa uchodźców, częściowo złożona z tych samych osób, zaatakowała Niemców na przystanku autobusowym. W ruch znowu poszły pałki i noże.

Źródło: unzensuriert.de, pch24.pl

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here