Wypowiedź Przemysława Wiplera z dnia 14 grudnia 2011 r. na temat emigracji młodych Polaków
Materiał SEJM RP

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Zacznę od krótkiego nawiązania do mojego poprzednika, bo padła tutaj ciekawa liczba. W trakcie 4 lat rząd, większość koalicyjna, chwalące się sukcesami w zakresie prywatyzacji, osiągnęły wpływy z tego procesu w wysokości kosztów obsługi długu publicznego w tym roku i zadłużyły nas na kolejne 300 mld zł. Chodzi o to, jakie macie sukcesy, jakie macie wyniki wyrażone w liczbach.

Będę mówił jednak o tym, jaka jest filozofia szukania oszczędności, jaka jest filozofia budowania budżetu, budżetu, który nam przedłożył rząd. Otóż jest to filozofia, którą możemy opisać, przedstawiając taki obrazek. Jest sobie trzech kolegów, którzy postanowili udać się na wycieczkę składkową. Jadą, jadą sobie samochodem, a w pewnym momencie kierowca stwierdza: Panowie, brakuje benzyny, musimy zatankować. I mówi tak: Ty dasz 200 zł, a ty dasz 300 zł i jedziemy dalej.

W taki sposób mistrz w poszukiwaniu oszczędności pan minister Rostowski, mistrz w poszukiwaniu oszczędności premier Donald Tusk serwują nam oszczędności. Zwiększamy wydatki publiczne. Rząd planuje zwiększyć wydatki publiczne o 42 mld zł, a jeszcze bardziej zwiększyć dochody. Z czego to ma wynikać? Pierwszymi, którzy się będą musieli złożyć na paliwo, żeby dalej samochód, który się nazywa Polska, jechał, będą polscy przedsiębiorcy, obywatele, bo im łącznie z tytułu nowych podatków, podniesienia danin publicznych, w tym wspominanej tu wielokrotnie składki rentowej, wyjmie się z kieszeni 16 mld zł.

Drugimi, którzy będą się zrzucali na tę wycieczkę, są samorządy, ponieważ o 5 mld ma spaść deficyt tego podsektora finansów publicznych, sektora samorządowego. A trzecimi wreszcie, o czym warto przypomnieć i pamiętać, są polscy emeryci, ponieważ 20 mld to kwota, o którą zmniejszone będą wpłaty do OFE.

Finalnie w wyniku planowanych zmian w tym roku dzień wolności podatkowej, czyli moment, od którego Polacy zaczynają na siebie pracować, przesunie się o kolejne 2 dni. Prawie do końca czerwca będziemy pracować na sferę publiczną, dopiero potem na nasze rodziny. I o rodzinach, o tym aspekcie polityki budżetowej, wpływów do budżetu, chciałbym teraz powiedzieć. Mamy dwa bliźniacze kryzysy. Właściwie można by powiedzieć, że to nie są kryzys, bo jeżeli mówimy o kryzysie finansów publicznych, to powinniśmy pamiętać, że to nie jest kryzys, to jest rezultat tego, w jaki sposób jest prowadzona polityka.

Kryzys finansów publicznych jest bardzo ściśle i bezpośrednio związany z drugim kryzysem, z kryzysem demograficznym. Polska nie jest krajem dla młodych ludzi. Polska jest krajem, w którym w 2010 r. bez pracy było 450 tys. młodych osób, poniżej 24.

roku życia. W tym roku jest już 470 tys. zarejestrowanych bezrobotnych, a bezrobocie wśród osób młodych jest 3 razy większe niż wśród osób starszych. Musimy pamiętać, że bezrobocie wśród osób młodych rośnie za waszych rządów. Za granicę według danych GUS-u z 2010 r.

wyjechało 2 mln osób i przebywa tam teraz. Te osoby wyjechały nie tylko za pracą, one wyjechały zakładać tam rodziny. Chcę przypomnieć, że wskaźnik dzietności w naszym kraju jest skandaliczny, bo jest na poziomie — jesteśmy 209. państwem pod względem dzietności na 223 badane państwa — 1,3. Porównam to z innym państwem, z Chinami, w których państwo nie udaje, że prowadzi politykę prorodzinną, ale aktywnie walczy z dzietnością.

Tam dzietność jest to 1,54, wyraźnie wyższa niż w Polsce. Co robi rząd w takiej sytuacji, w sytuacji, w której Polki nie chcą rodzić dzieci w Polsce, rodzą na Wyspach Brytyjskich? Najbardziej dynamiczna demograficznie grupa na Wyspach Brytyjskich to są Polacy. W zeszłym…

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here