Przestępczy rasizm

0
3883

Do popełnienia tego tekstu natchnęła mnie fala lewakiego hejtu, którego adresatem był wiceminister sprawiedliwości, Patryk Jaki. Chodziło o dwa podobne „incydenty”, czyli zbiorowe gwałty, które wydarzyły się mniej więcej w tym samym czasie. W Łodzi czterech Polaków zwabiło do mieszkania i gwałciło 26-latkę przez 10 dni, w wyniki czego zmarła. Z kolei we włoskim kurorcie Rimini czterech „uchodźców” i dilerów narkotykowych z Afryki zgwałciło kobietę z Polski, pobili też jej chłopaka, a później zgwałcili transseksualistę z Peru.

W mediach społecznościowych uaktywnił się Patryk Jaki, który pisał: „Za Rimini dla tych bydlaków powinna być kara śmierci. Choć dla tego konkretnego przypadku przywrócił bym również tortury. Zawsze byłem i jestem zwolennikiem kary śmierci. I nawet nie próbujcie mnie atakować poprawnością polityczną. Mam to gdzieś i zdania nie zmienię” , „Macie swoich imigratów – TVN-y, WP, GW, Natemat, PO i Nowoczesne. Chcecie ich w Polsce? Po moim trupie. Do tego śledztwa od dziś wkracza też polska prokuratura. Nie zostawimy tego Włochom, to sprawa polskiego państwa. Zrobimy wszystko, aby sprawców złapać i przewieźć do polskich więzień, nad którymi sprawuje piecze„, „Tak jak myślałem. Już od wczoraj zaczęła się obrona uchodźców przez Gazeta.pl, parówkowe natemat, a teraz WP.PL (nazwisko A.Kozińska). Polskojęzyczne media nie mają odwagi przyznać, że zbrodni w Rimini dałoby się uniknąć, gdyby nie polityka migracyjna, którą popierają. Jeszcze raz powtórzę. W mojej opinii kara śmierci za Rimini. P.S Za Łódź również.”

Po tych wpisach rozległ się pokwik lewactwa – chodziło o to, że gwałt w Rimini jest przez rząd PiS bardziej krytykowany, niż gwałt w Łodzi, co jest zresztą prawdą. I tutaj dochodzimy do sedna problemu. Czy przestępstwa z udziałem różnych ras powinny być traktowane tak samo, jak przestępstwa z udziałem jednej rasy (np. między Polakami), czy może ostrzej? Wszak samo lewactwo przyzwyczaiło nas do tego, że gdy Polak zrobi krzywdę obcokrajowcowi, to ranga tego wydarzenia mnożona jest z tej okazji przez 100 (np. opluta muzułmanka z Berlina, o której trąbiono przez pół wakacji, a nawet nie wiadomo, czy to była prawda, czy tylko doktryna Demirskiego).  Jeżeli jednak to obcokrajowcy skrzywdzą Polaków – lewactwo domaga się równego traktowania i niewyolbrzymiania zdarzenia. Gdzie tu sens, gdzie logika?

Oba te gwałty (Łódź i Rimini) były różne, ale tak samo bestialskie. W Łodzi zakończyło się tragicznie, bo kobieta zmarła. Nie oznacza to, że gwałciciele „łódzcy” byli gorsi, niż ci z Rimini. Po prosto mieli do dyspozycji mieszkanie, gdzie nie musieli się martwić, że ktoś postronny to zobaczy. Z kolei gwałciciele z Rimini nie mieli do dyspozycji lokum, działali w miejscu publicznym, więc musieli zakończyć gwałt, zanim zostaną złapani na gorącym uczynku. Inaczej skończyłoby się to podobnie, jak w Łodzi. Ponadto nachodźcy z Rimini pobili jeszcze Polaka, zgwałcili Peruwiańczyka i byli dilerami narkotyków. Nie bez znaczenia jest też to, że polska para zapłaciła za pobyt w Rimini niemałe pieniądze, z kolei gwałciciele żyją tam na koszt państwa, więc tym bardziej powinni być grzeczni. Dlatego stawiam znak równości między gwałcicielami z Rimini, a gwałcicielami z Łodzi. Według mojej opinii – jest to jedno i to samo ścierwo, które zasługuje na karę śmierci, a jeżeli się nie da, to na kastrację i dożywocie.

W kwestii medialnej – sprawa z Rimini jest bardziej nagłośniona, niż ta z Łodzi (choć gwałt „łódzki” również był bardzo głośny). Duży problem mają z tym media lewackie, opozycyjne i niemieckie, gdyż ich wzorem do naśladowania jest sprawa sylwestrowych gwałtów przed dworcem w Kolonii, czyli wyciszanie sprawy i ukrywanie jej przed opinią publiczną. Lisowo-springerowski Newsweek, piórem anonima, który wstydził się podpisać, usmarował artykuł o tytule: „Patryk Jaki o gwałcie we Włoszech: ‚Macie swoich imigrantów’. A o podobnym przestępstwie w Polsce?„. Czytamy tam, że: „Tyle że i w Polsce miał miejsce podobnie bestialski gwałt na mieszkance Łodzi. Oczywiście – zdaniem Jakiego – polski gwałciciel zagranicznemu nierówny„, „Jak zauważa TOK.fm, empatia Patryka Jakiego wobec kobiet ma jednak pewne rasowe ograniczenia. Nie reagował tak, gdy kilka dni wcześniej w Polsce doszło do podobnego przestępstwa i zabójstwa młodej łodzianki„. Na tej samej zasadzie można powiedzieć, że działalność powiązanych z Sorosem organizacji, typu Nigdy Więcej, Hejt Stop czy Ośrodek Monitorowania Rasizmu posiada identyczne „pewne rasowe ograniczenia”, gdyż dla nich również „polski przestępca zagranicznemu nierówny”.

Podobny tekst napisał na swym portalu czerski radiowęzeł – TokFM, tytuł to: „Szokujące słowa wiceministra po gwałcie w Rimini. Tymczasem po podobnej sprawie w Polsce – cisza„. Czytamy tam: „Ta wypowiedź jest tak istotna dlatego, że sprawcami przestępstw nie są wyłącznie imigranci czy obcokrajowcy. Automatyczne szukanie winnych wśród tej grupy wywołuje fałszywe poczucie, że do podobnej sytuacji nie mogłoby dojść w Polsce” – czyli znów dokładnie to samo można by napisać o Hejtstopach i Gawłach, ale tam to Polacy są „tymi złymi”, więc nie dość, że nie są krytykowani, to jeszcze hojnie wspierani. „Ośrodek” Gawła w czasie swojego istnienia złożył setki, a może nawet tysiące donosów do prokuratury – w każdym z nich sprawcą był Polak, natomiast niemal we wszystkich ofiarą był obcokrajowiec, albo osoba LGBT. Czyli mamy tu wybiórcze traktowanie przestępstw, pod względem klucza etnicznego.

Kurwę z logiki zrobił Adam Szostkiewicz w tygodniku „Polityka”, gdzie usmarował tekst: „Wybiórcza ‚wrażliwość’ wiceministra Patryka Jakiego„. Pan Adam zadaje tam pytanie: „Dlaczego Jaki w przypadku tak samo odrażającego przypadku w Łodzi milczał, a odezwał się w przypadku w Rimini?„. Akapit dalej pan Adam pisze: „Obecna władza milczy także lub je lekceważy w przypadku rosnącej liczby rasistowskich ataków w Polsce na cudzoziemców. Tylko w ostatnich dniach doszło do pobicia Hindusa w autobusie„. Czyli Szostkiewicz najpierw domaga się równego traktowania spraw, jeżeli sprawca jest pigmentalnie uposażony, a ofiara jest biała. Jednak 2 linijki niżej domaga się on priorytetowego traktowania spraw, jeżeli to ofiara jest pigmentalnie uposażona, a sprawca jest biały. Mało to Polaków dostaje codziennie po ryju w autobusie? Dlaczego więc wspomina akurat o pobitym Hindusie? Diagnoza jest bardzo prosta – pan Szostkiewicz to anty-biały rasista.

Do sprawy odniósł się też lewacki portal „Oko Press”, czyli przybudówka Gazety Wyborczej, która z założenia miała udawać oddolny, obywatelski, niezależny projekt. Artykuł Magdaleny Chrzczonowicz ma tytuł: „Gwałt nasz narodowy” (!!!). W pierwszym zdaniu czytamy: „Z wypowiedzi wiceministra Patryka Jakiego wynika, że gwałt to nowy wynalazek, nieznany niewinnej Europie przed przybyciem imigrantów z krajów muzułmańskich„. Czyli szydera z Patryka Jakiego, który (rzekomo) twierdzi, że gwałt powiązany jest z pochodzeniem etnicznym, a wszystko pod tytułem: „Gwałt nasz narodowy” 🙂

Swoją drogą – w całej Europie wprowadzona jest konwencja antyprzemocowa, dlaczego więc nie ochroniła ona kobiet? Taka przecież miała być skuteczna!

Na portalach Gazety Wyborczej szeroko informowano o obu gwałtach, jednakże pod tekstami z Rimini możliwość komentowania była odgórnie wyłączona (podobnie jest tam zresztą pod wszystkimi artykułami, gdzie przestępcami są nachodźcy z Afryki). Z kolei pod tekstami o gwałcie w Łodzi komentarze były włączone, nie muszę chyba wspominać, że większość z nich to był prymitywny hejt na Polaków (nie stricte na gwałcicieli, tylko na wszystkich Polaków). Tego typu różnica w traktowaniu podobnych zdarzeń lewakom absolutnie nie przeszkadza… Gazeta Wyborcza tylko raz włączyła komentarze o Rimini, pod artykułem opisującym, że rzekomy wywiad zgwałconej Polki dla lewackiej gazety „La Repubblica” był od początku do końca zmyślony. Jakie były najwyżej punktowane komentarze? Czy skrytykowano w nich włoską gazetę, która wypuszcza perfidne fejki? Odpowiedź poniżej – 3 najwyżej punktowane komentarze:

Lewacko-feministyczna organizacja „Dziewuchy Dziewuchom” zorganizowała cykl manifestacji „Krąg Ciszy”. Odbyły się one 30 sierpnia (a więc już po obu gwałtach) we Wrocławiu, Łodzi, Poznaniu, Krakowie, Warszawie i Trójmieście. Była to reakcja wyłącznie na zbrodnię w Łodzi. Ani słowa nie było tam o Rimini, chociaż aż się o to prosiło. Zadziałała jednak autocenzura, znana z sylwestra w Kolonii. Gdyby protestowali przeciwko obu gwałtom, wówczas „filantrop” pochodzenia „węgierskiego” mógłby cofnąć dotacyjki. Pozostaje więc odwrócić pytania przytoczonych wyżej lewaków – czy Polak jest gorszy, niż murzyn? Czy gwałt dokonany przez murzyna jest lepszy i mniej bolesny, niż ten, dokonany przez Polaka?

Wszystkie opisane wyżej przykłady łączy jeden wielki, anty-biały rasizm oraz filozofia Kalego. Gdyby to 4 Polaków w Rimini zgwałciło Marokankę – ci, którzy teraz krytykują Patryka Jakiego – sami domagaliby się wobec sprawców specjalnych działań od rządu, a sprawa stałaby się w lewackich kręgach nie mniej kultowa, niż legendarna „Kukła Żyda”, przypominana 100 razy dziennie od 3 lat jako główny przykład faszyzmu w Polsce. No, ale skoro zgwałcona była Polka, a gwałcicielem byli murzyni – wszystko jest w porządku i nie mamy moralnego prawa tego krytykować, bo w Polsce również są podobne przypadki… Lewactwo samo wyszukuje i wyolbrzymia wszystkie „incydenty” rasistowskie, których autorem są Polacy, ale gdy sytuacja jest odwrotna – wtedy nie dość, że milczą w tym temacie jak grób, to jeszcze uciszają wszystkich, którzy ośmielają się o tym mówić. Podobnie było niedawno z polskim kierowcą, który spłonął żywcem w samochodzie pod Calais, gdy nachodźcy zabarykadowali drogę drzewami. Też lewactwo wyciszało sprawę i oburzało się, że ktoś o tym głośno mówi. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że tego typu „logikę” popierają głównie białe kobiety, a to one najgorzej na tym wychodzą, bo w przypadku molestowania przez murzyna sprawy są najczęściej wyciszane i bagatelizowane. Ciemnoskórzy w polityczno-poprawnej hierarchii stoją wyżej, niż kobiety (tylko Żydzi są wyżej) i w każdym „incydencie” z udziałem murzyna i kobiety – to murzyn będzie chroniony, a kobieta bezbronna.

Adres został skrócony, raport znajdziemy pod adresem: https://www.bjs.gov/content/pub/pdf/cvus08.pdf

Przypomniała mi się niedawna sprawa porachunków mafijno-kibolskich w Szczecinie. Patryk F., bokser, mafiozo i kibol Legii Warszawa kozakował w Szczecinie, gdzie od jakiegoś czasu kibice Legii nie są zbyt mile widziani. Został zaatakowany przez pięciu kiboli Pogoni z powodów „mafijnych” i kibolskich. Patryk F. jest czarnoskóry, więc lewackie media zignorowały jego „kibolskość” i propagowały kłamliwą wersję, jakoby atak miał mieć podłoże rasistowskie. Gdy dwóch białych Polaków pobije się o pieniądze czy kobietę, a obaj przypadkiem lubią piłkę nożną, to z automatu są to porachunki kibolskie. Jednak gdy mamy do czynienia z prawdziwymi porachunkami kibolskimi, ale jeden uczestnik jest czarnoskóry, to wówczas nie są to porachunki kibolskie, tylko „atak rasistowski”, zasługujący tysiąckrotnie większy rozgłos, niż zwykła, biało-biała bójka.

Dyskusja z lewakami na temat „przestępczego rasizmu” nie ma sensu, bo albo pojadą Schopenhauerem (zaczną obrażać rozmówcę personalnie), albo dadzą 10 minutowy, nie mający nic wspólnego z tematem, wywód o demokracji, wartościach europejskich, po chwili zaczną obwiniać za wszystko kościół i ONR, a na koniec skrytykują wycinkę Puszczy, klauzulę sumienia i miesięcznice smoleńskie. Zawodowych lewaków (którzy się ze swego lewactwa utrzymują – NGO, dziennikarze, zawodowi „antyfaszyści”) – jestem w stanie zrozumieć. Motyw finansowy to jeden z głównych motywów w dziejach ludzkości. Natomiast nie potrafię pojąć, dlaczego anty-białymi rasistami są zwykli ludzie, głownie kobiety, którzy żadnych zysków z tego nie mają. Ich mózgi muszą być tak mocno sprane, jak dżinsowa koszula Jacka Kuronia…

Na koniec więc chciałbym, żebyśmy w końcu rozpoczęli debatę publiczną o tytule: „Czy przestępstwa między-rasowe powinny być bardziej nagłaśniane medialnie, niż przestępstwa jedno-rasowe”. Póki co – panuje w tym względzie anty-biały rasizm. Nagłaśniane i wyolbrzymiane są przestępstwa białych, a wobec przestępców pigmentalnie uposażonych domaga się traktowania „zmniejszonego”. Tak nie może być – należy się zdecydować na jedną opcję. Albo pełna równość, albo rozdmuchiwanie wszystkich zdarzeń międzyrasowych (niezależnie od tego, czy sprawca był biały, calvados, czy czarny). Nie można mieć ciastka i zarazem zjeść ciastka. Lewactwo Sorosa dumnie rozgłasza, że ich wartościami jest dialog, rozmowa, debata, więc porozmawiajmy i podebatujmy o tym!

Za: bialyrasizm.pl, RacimiR, 3.09.2017

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here