Putin wysłał na miejsce katastrofy rosyjskiego samolotu 160 ekspertów. Tusk wysłał do Smoleńska… Ewę Kopacz

0
29405

Putin wysłał na miejsce katastrofy rosyjskiego samolotu 160 ekspertów, a pomagać im będą Niemcy i Francuzi. Tusk wysłał do Smoleńska… Ewę Kopacz
Czy Rosjanie zupełnie pogłupieli? Chcą mieć dostęp do czarnych skrzynek. Nie negują teorii o rozpadzie samolotu w powietrzu. Na miejsce katastrofy wysyłają wojsko i setki ekspertów. Jakby tego było mało, planują powołanie międzynarodowej komisji śledczej, która orzeknie o przyczynach tragedii, a sekcje zwłok ofiar wykonają u siebie w St. Petersburgu… Istotnie – stali czytelnicy Gazety Wyborczej i widzowie TVN24 mogą czuć się nieco skonfudowani postawą władz naszego wschodniego sąsiada.

Nie mam co do tego żadnych wątpliwości – każda katastrofa lotnicza, na podobieństwo tej z Półwyspu Synaj, będzie nam niestety boleśnie uświadamiała, jak poniżona została Polska na arenie międzynarodowej po 10 kwietnia 2010 r. Jak amatorsko zachowywali się wówczas stojący na czele naszego kraju politycy. Jak dali się wodzić za nosy i rozgrywać w kwestiach zupełnie fundamentalnych dla ustalenia przyczyn i przebiegu katastrofy smoleńskiej. Żeby była jasność – nie twierdzę, że 10 kwietnia doszło do zamachu. Nie zmienia to jednak mojego stanowiska, że ta bezprecedensowa w dziejach świata katastrofa, kiedy w jednej chwili ginie wielu kluczowych przedstawicieli władz państwowych, powinna być wyjaśniona przy wspólnym udziale strony polskiej i rosyjskiej. Tusk popełnił fatalny błąd, że w 3 dni po katastrofie oddał całe śledztwo w ręce Rosjan. Gdyby tego nie zrobił, to dziś nie byłoby prawdopodobnie ani „sekty smoleńskiej” po stronie PiS-u, ani „sekty pancernej brzozy” po stronie PO, ani podziału Polaków na tych co wierzą i nie wierzą w to, co mogło się wydarzyć podczas podchodzenia rządowego Tu-154M do lądowania na wojskowym lotnisku pod Smoleńskiem.

Andrzej Duda miażdży Ewę Kopacz w sprawie Smoleńska (2011 r.)

W kontekście powyższego polecam opublikowaną na łamach „Rzeczpospolitej” rozmowę Roberta Mazurka z byłym wiceambasadorem RP w Moskwie Piotrem Marciniakiem o kulisach tego, co działo się tuż po 10 kwietnia 2010 r. Poniżej krótki fragment wypowiedzi byłego wiceambasadora:

Spodziewałem się, że zaraz po katastrofie na lotnisku w Moskwie wyląduje jakiś herkules, w ostateczności jego polski odpowiednik. Z niego wysiądą dziesiątki ludzi: polscy śledczy, lekarze, służby i cały, gotowy sztab kryzysowy. Tymczasem nie przyjechał nikt taki, a zamiast nich przyleciała pani minister zdrowia Ewa Kopacz, która – z całym szacunkiem – nie jest żadnym partnerem do rozmów z Putinem. Tam potrzebny był pierwszoligowy polityk, który wziąłby na siebie ciężar ustaleń ze stroną rosyjską, która się po kilku dniach usztywniła.

Wpis pochodzi ze strony: niewygodne.info.pl
Rozmowa Mazurka: „Smoleńsk? Ewa Kopacz przyjechała zamiast śledczych” (Rp.pl)

Zapraszam do mojego filmu na temat Smoleńska

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here