Repatriacja Polaków po 1989 roku

1
1572

Na przełomie lat 1980 – 1990 ludność polską w Związku Radzieckim zaczęli odwiedzać polscy politycy, dziennikarze i działacze najróżniejszych organizacji. Terenem szczególnie często odwiedzanym był Kazachstan. Politycy w górnolotnych słowach obiecywali uproszczenie i wszczęcie procesów repatriacyjnych. Rozbudziło to nadzieje wielu tysięcy osób na powrót do ojczyzny, z której wywodziły się ich korzenie. Szczególnie po roku 1991 kiedy to Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich rozpadł się na kilkanaście niezależnych państw, niektóre z nich weszły do nowo utworzonej organizacji Wspólnoty Niepodległych Państw i nadal mniej lub bardziej podległe były rządowi rosyjskiemu. Do WNP należały: Rosja, Ukraina, Białoruś Kazachstan, Kirgistan, Turkmenistan, Uzbekistan, Tadżykistan, Mołdawia, Armenia i Azerbejdżan. Do tej wspólnoty nie wstąpiły kraje nadbałtyckie: Litwa, Łotwa, Estonia, a także Gruzja. Państwa te od samego początku rozpoczęły integrację z Zachodem, starając się wyzbyć wszelkich zależności od Rosji.

Repatriacja Polaków po 1989 roku
Repatriacja Polaków po 1989 roku

Polska natomiast oficjalnie niezależność uzyskała już w roku 1989. Jako pierwsze państwo „wyszliśmy” z bloku wschodniego i rozpoczęliśmy drogę ku budowie demokracji w Europie Środkowo – Wschodniej. Niepodległa Polska, gdy tylko stało się to możliwe, nawiązała aktywne kontakty z ludnością polską z azjatyckiej części Związku Radzieckiego. Zaczęto wysyłać tam polskich nauczycieli i księży. Organizowano na szeroką skalę akcję wypoczynku wakacyjnego dla polskich dzieci i młodzieży. Popłynęła pomoc humanitarna. Wreszcie rozpoczęto kształcenie młodzieży ze Wschodu w polskich wyższych uczelniach. Rozpoczął się proces odbudowy świadomości narodowej i zainteresowania historyczną ojczyzną wśród bardzo już zsowietyzowanej i kulturowo zrusyfikowanej części naszych rodaków. Nowa, niepodległa Polska jawiła się im jako kraj dostatni, „mlekiem i miodem płynący”. Taki obraz tworzyli sobie na podstawie relacji dzieci powracających z wakacji w Polsce. Nieco później był on częściowo weryfikowany przez nielicznych jeszcze, odwiedzających ojczyznę dorosłych. Odradzający się kapitalizm, burzliwie rozwijająca się gospodarka rynkowa budziła podziw, ale i strach, co jest w pełni uzasadnione szczególnie u osób od pokoleń żyjących w systemie komunistycznym[1]. Coraz liczniejsze wnioski do władz polskich o nadanie statusu repatrianta oraz działalność organizacji pozarządowych i środowisk sybiraków spowodowały uchwałę Trybunału Konstytucyjnego w 1995 roku, która powoływała konsulaty do przyjmowania wniosków repatriacyjnych oraz nakazywała rządowi uregulowanie zasad repatriacji. W 1996 roku Rada Ministrów przygotowała szczegółowy program repatriacyjny, który po poprawkach wszedł w skład ustawy o cudzoziemcach z 27 grudnia 1997 roku (dzień wejścia w życie). Program ten skierowany był głównie do osób narodowości polskiej i pochodzenia polskiego, które zamieszkiwały azjatyckie tereny byłego Związku Radzieckiego. Repatriacja miała być rozłożona na kilka lat i mieć charakter indywidualny. W ramach tego programu kompetencje wydawania zgód na osiedlenie się w Polsce przejmowały konsulaty, podstawowym warunkiem wszczęcia procedury repatriacyjnej stało się zaproszenie zarządu gminy. Na podstawie tej ustawy do Polski mogła wrócić osoba posiadająca wizę repatriacyjną. Dokument ten otrzymać mogli jedynie „cudzoziemcy narodowości polskiej lub pochodzenia polskiego, który zamierzali przesiedlić się na stałe do Rzeczypospolitej Polskiej”.[2] Wizy te wydawali, na okres 12 miesięcy kierownicy polskich przedstawicielstw dyplomatycznych i urzędów konsularnych właściwi ze względu na miejsce zamieszkania cudzoziemca, po uzyskaniu zgody Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji. Osobie, która przybyła do Rzeczypospolitej Polskiej na podstawie wizy repatriacyjnej, mogła być udzielona pomoc przez organy administracji rządowej lub samorządu terytorialnego pomoc, zwłaszcza na zagospodarowanie i utrzymanie w pierwszym roku pobytu. Przybywający repatrianci przechodzili pod opiekę organów samorządów terytorialnych.

W tym momencie należy przedstawić niektóre organizacje powstałe po 1989 roku  skupiające byłych Sybiraków, Kresowiaków bądź organizujące pomoc rodakom nadal przebywającym na wschodzie:

Bezspornie największą i posiadającą największe struktury organizacją zrzeszającą byłych zesłańców jest Związek Sybiraków.

Godło Związku Sybiraków
Godło Związku Sybiraków

Historia Związku zaczyna się 17.12.1988 r.: w Wydziale Społeczno-Administracyjnym Miasta Stołecznego Warszawa grupa inicjatywna zarejestrowała Związek Sybiraków, nawiązując do chlubnych tradycji tego Związku z lat 1928 – 1939. W miesiąc później ukonstytuował się Zarząd Związku z Ryszardem Reiffem jako prezesem i z siedzibą w parafii św. Andrzeja Apostoła w Warszawie. Zaraz też zaczęły powstawać Oddziały terenowe, wśród których jednym z pierwszych była Łódź. Pan Ryszard Reiffe w swoim referacie programowym Związku Sybiraków zawarł między innymi następujące słowa: „Osobna sprawa, to kontakt z Sybirakami, którzy przebywają w byłym ZSRR. I oni nie wyjechali tam dobrowolnie (…) Lata płynęły, przyjęli los, jaki zgotowały im czasy, które rozproszyły Polaków na Wschodzie i Zachodzie (…) I w tej dziedzinie w kraju musi trwać praca mająca na celu pomoc Polakom żyjącym na terenach byłego ZSRR w zachowaniu ich polskości, wiary (…) zapewne oni przyjmą z zadowoleniem wiadomość o powstaniu Związku Sybiraków w Polsce. Będziemy zabiegać o współpracę z nimi (…) Nie możemy być nieobecni w życiu, oddzieleni od niego martyrologią, która rozrzuciła nas po wszystkich kontynentach i naznaczyła piętnem cierpienia odbierającego siłę”[3].

Jako główne cele związku przyjęto między innymi: „świadczenie pomocy swym członkom, roztoczenie opieki nad inwalidami i członkami rodzin po zmarłych i poległych Sybirakach, upamiętnienie losów zesłańców polskich”. Organizacja ta działa na trzech płaszczyznach, zapisanych w Statucie: socjalno-związkowej, historyczno-dokumentacyjnej i patriotyczno-obywatelskiej. Na szczególną uwagę zasługuje utworzenie z inicjatywy członków związku „Hymnu Sybiraka” napisanego przez Mariana Jonkajtysa z muzyką Czesława Majewskiego oraz „Apelu Poległych” pod redakcją Mieczysława Martusewicza.  Obecnie praktycznie w każdym polskim województwie istnieją struktury Związku Sybiraków (ale również i w innych państwach), które organizują między innymi: wystawy związane z deportacją / powrotem, prelekcje dla młodzieży, konkursy kierowane do uczniów polskich i zagranicznych szkół (szczególnie dla dzieci polskiego pochodzenia żyjących na dawnych terenach Związku Radzieckiego – współorganizowane przez organizacje polonijne) itp. Występują również do władz z prośbami o tworzenie miejsc pamięci zesłańców; np. pomników i tablic upamiętniających. W 1998 roku Związek liczył ponad 86.000 członków zrzeszonych w 54 Oddziałach i 460 Kołach Terenowych. Związek Sybiraków ma swego patrona – św. Rafała Kalinowskiego, beatyfikowanego dnia 22 czerwca 1989 r. w Krakowie i kanonizowanego w dniu 17 listopada 1991 roku w Rzymie przez Ojca Świętego Jana Pawła II, oraz patronkę – Matkę Boską Sybiraków, której obraz znajduje się w Grodźcu k/Opola w Sanktuarium, będącym pod opieką krajowego kapelana Sybiraków ks. prałata Edmunda Cisaka. Związek Sybiraków przyczynił się również do podjęcia 17 września 2003 roku przez Sejm Rzeczpospolitej Polskiej uchwały dotyczącej wprowadzenia nowego odznaczenia państwowego: „Krzyża Zesłańców Sybiru”. Sekretarz Generalny Zarządu Głównego Związku Sybiraków, pan Edward Duchnowski tak wypowiedział się na temat ustanowienia odznaczenia:

Krzyż Zesłańców Sybiru jest dowodem pamięci narodu o swej historii. Jest też i pozostanie wyrazem pamięci o tych Polakach, którzy pozostali na wieki w syberyjskiej ziemi, hołdem dla ich męczeństwa, którego doznali za walkę o Polskę Wolną, Suwerenną i Niepodległą. Ustanowienie Krzyża Zesłańców Sybiru jest spełnieniem oczekiwań środowiska skupionego w Związku Sybiraków. Jest wielką moralną satysfakcją i wyrazem pamięci o wszystkich tych, których los rzucił na „nieludzką ziemię”, moralnym zadośćuczynieniem za krzywdy i cierpienia, hołdem za wierność Ojczyźnie.”

Krzyż Zesłańców Sybiru.
Krzyż Zesłańców Sybiru.

 

Kolejną ważną organizacją powstałą po 1989 roku jest Stowarzyszenie „Wspólnota Polska”, która działa pod patronatem Senatu Rzeczypospolitej Polskiej. Powołana została w lutym 1990 roku z inicjatywy marszałka Senatu RP pierwszej kadencji prof. Andrzeja Stelmachowskiego, który od chwili powstania „Wspólnoty Polskiej” nieprzerwanie pełni funkcję jej prezesa. Do głównych celów stowarzyszenia należą: umacnianie więzi Polonii i Polaków zamieszkałych za granicą z Ojczyzną, jej językiem i kulturą oraz niesienie pomocy Rodakom rozsianym po świecie. Organizacja ta odgrywa bardzo istotną rolę w utrzymywaniu kontaktu z polonią na całym świecie, szczególnie wspierając ludność polską z byłych terenów Związku Radzieckiego, poprzez organizację: warsztatów i stażów zawodowych, kursów języka i kultury polskiej, kursów metodycznych dla nauczycieli języka polskiego, szkół letnich języka i kultury. Stowarzyszenie organizuje polonijnym dzieciom wakacje na terenie naszego kraju, w czasie których zaznajamia się je z ojczyzną. W ramach współpracy ze szkołami polonijnymi na całym świecie dostarcza też podręczniki i pomoce dydaktyczne, dzięki dotacji Senatu RP wyposaża i buduje szkoły na Wschodzie, m.in. na Litwie – w Wilnie, na Białorusi – w Grodnie i Wołkowysku, na Łotwie – w Rezekne i Ukrainie – w Gródku Podolskim, Mościskach i Strzelczyskach. Od kilku lat jest kontynuowany, zainicjowany przez Stowarzyszenie, program szkół partnerskich, łączący szkoły na Wschodzie ze szkołami na Zachodzie i w Kraju[4]. Dzięki tej pomocy, „Wspólnota Polska” wspiera odradzanie polskości na Wschodzie. W kontekście tematu pracy, czyli powrotów Polaków ze wschodu, stowarzyszenie przyczynia się do pomocy ludności polskiej w Kazachstanie rozbudzając świadomość narodową mieszkających tam Polaków i organizuje pomoc w repatriacji oraz późniejszym osiedleniu się w kraju i przystosowaniu do normalnego życia.

Trzecią organizacją, którą pragnę przedstawić jest Fundacja „Pomoc Polakom na Wschodzie”, która ustanowiona została 18 maja 1992 roku przez Skarb Państwa jako efekt podjętej przez rząd uchwały Rady Ministrów z dnia 5 listopada 1991 roku w sprawie współpracy z Polonią, emigracją i Polakami za granicą. Głównym celem tej Fundacji jest „niesienie pomocy i wspieranie Polaków zamieszkałych w krajach byłego ZSRR i byłego bloku komunistycznego w Europie Środkowej i Wschodniej”. Działalność tą organizacja prowadzi poprzez:

 

  • podtrzymywanie polskości poprzez upowszechniania znajomości języka polskiego, polskiej kultury i tradycji narodowych,
  • poprawę sytuacji społecznej, zawodowej i materialnej polskiej grupy etnicznej,
  • tworzenie przyjaznego klimatu dla Polski i pogłębienie więzi pomiędzy środowiskami polskimi i narodami w kraju zamieszkiwania Polaków,
  • pozyskiwania środowisk polonijnych i polskich na Zachodzie do współdziałania w pomocy dla Polaków na Wschodzie[5].

 

Istnieje wiele innych organizacji niosących pomoc ludności polskiej na wschodzie, bądź skupiających przesiedleńców żyjących w Polsce, ale z uwagi na brak powiązania większości z nich z tematem mojej pracy nie będę ich opisywał. Zajmują się one przeważnie problematyką pomocy materialnej oraz zabieganiem o pamięć w stosunku do ofiar sowieckich deportacji, natomiast nie poruszają problemów repatriacji ludności do Polski. Do najważniejszych z nich należą: Fundacja Archiwum Wschodniego – Ośrodek Karta, Fundacja Pomocy Szkołom Polskim na Wschodzie im. Tadeusza Goniewicza, Stowarzyszenie Współpracy Polska-Wschód, Federacja Organizacji Kresowych i inne.

9 listopada 2000 roku uchwalono nową, obecnie funkcjonującą ustawę o repatriacji. Weszła ona w życie 1 stycznia 2001 roku. W preambule do tej ustawy przyznano specjalne przywileje w drodze do repatriacji dla ludności polskiej mieszkającej na byłych terenach Związku Radzieckiego: „Uznając, że powinnością Państwa Polskiego jest umożliwienie repatriacji Polakom, którzy pozostali na Wschodzie, a zwłaszcza w azjatyckiej części byłego Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich, i na skutek deportacji, zesłań i innych prześladowań narodowościowych lub politycznych nie mogli w Polsce nigdy się osiedlić, postanawia się […]”[6]. Wedle tej ustawy za repatrianta uznaje się „osobę polskiego pochodzenia, która przybyła do Rzeczypospolitej Polskiej na podstawie wizy w celu repatriacji z zamiarem osiedlenia się na stałe.”

 

Każdy człowiek pragnący się repatriować musi zadeklarować, iż jest narodowości polskiej i spełniać następujące kryteria:

  • Co najmniej jedno z jego rodziców lub dziadków albo dwoje pradziadków było narodowości polskiej.
  • Wykaże on swój związek z polskością, w szczególności przez pielęgnowanie polskiej mowy, polskich tradycji i zwyczajów.
  • Posiadał w przeszłości obywatelstwo polskie lub co najmniej jedno z jego rodziców lub dziadków albo dwoje pradziadków posiadało obywatelstwo polskie. (Jeśli posiadał obywatelstwo polskie, a poddał się repatriacji z terenu Polski na teren BSRR, LSRR, USRR w latach 1944 – 1948 nie może ubiegać się o repatriację do Polski).

 

W drodze repatriacji obywatelstwo polskie nabyć może również niepełnoletni pozostający pod władzą rodzicielską osoby repatriowanej. Jednakże w przypadku, gdy repatriantem jest tylko jedno z rodziców, niepełnoletni nabywa obywatelstwo polskie jedynie za zgodą drugiego z rodziców, wyrażoną w oświadczeniu złożonym przed konsulem. Niepełnoletni powyżej 16 roku życia muszą wyrazić zgodę na repatriację do Polski.

Aby uzyskać zgodę na repatriację należy okazać dokumenty uzasadniające możliwość powrotu do kraju (polskie dokumenty tożsamości, akty stanu cywilnego lub ich odpisy albo metryki chrztu poświadczające związek z polskością, dokumenty potwierdzające odbycie służby wojskowej w Wojsku Polskim, zawierające wpis informujący o narodowości polskiej, dokumenty potwierdzające fakt deportacji lub uwięzienia, zawierające wpis informujący o narodowości polskiej, dokumenty tożsamości lub inne dokumenty urzędowe zawierające wpis informujący o narodowości polskiej). Przyszły repatriant musi również okazać dowód potwierdzający posiadanie lub zapewnienie lokalu mieszkalnego i źródeł utrzymania w Rzeczypospolitej Polskiej. Dowodem takim jest np. uchwała rady gminy, zawierająca zobowiązanie zapewnienia repatriantowi warunków do osiedlenia się przez okres nie krótszy niż 12 miesięcy, bądź zaproszenie sporządzone w formie aktu notarialnego wystosowane przez tzw. osobę prawną, czyli np. przedsiębiorstwo, stowarzyszenie, fundację, itp., lub przez najbliższą rodzinę (rodziców, rodzeństwo, dzieci), gwarantujące repatriantowi miejsce zamieszkania po przesiedleniu się do Polski. Osobom, które nie posiadają zapewnionego w RP lokalu mieszkalnego i utrzymania, a spełniają pozostałe warunki do uzyskania wizy w celu repatriacji, konsul wydaje decyzję o przyrzeczeniu wydania wizy w celu repatriacji. Za pośrednictwem konsula, kandydat na repatrianta może skorzystać z danych dotyczących lokali mieszkalnych i źródeł utrzymania zamieszczonych w ewidencji prowadzonej przez Prezesa Urzędu do Spraw Repatriacji i Cudzoziemców (baza „Rodak”). Dane te będą w pierwszej kolejności udostępniane osobom deportowanym i prześladowanym z przyczyn narodowościowych lub politycznych, których wiek i zły stan zdrowia uzasadnia szybką repatriację do Polski[7].

Następnie konsul stwierdza, czy dana osoba spełnia wszystkie przewidziane kryteria i wystawia wizę repatriacyjną na podstawie, której osoba przesiedlająca się tuż po znalezieniu się na terytorium Polski otrzymuje polskie obywatelstwo. Istnieją jednak jeszcze inne wymogi, które musi spełnić przyszły repatriant, aby wizę otrzymać: musi być osobą polskiego pochodzenia, która przed dniem wejścia w życie ustawy zamieszkiwała na stałe na terytorium obecnej Republiki Armenii, Republiki Azerbejdżańskiej, Republiki Gruzji, Republiki Kazachstanu, Republiki Kyrgyskiej, Republiki Tadżykistanu, Republiki Turkmenistanu, Republiki Uzbekistanu albo azjatyckiej części Federacji Rosyjskiej. Rada Ministrów może jednak określić, w drodze rozporządzenia, inne państwa lub inne części Federacji Rosyjskiej niż powyżej wymienione, których obywatele polskiego pochodzenia mogą ubiegać się o wydanie wizy w celu repatriacji, w szczególności, w których osoby polskiego pochodzenia są dyskryminowane ze względów religijnych, narodowościowych lub politycznych. Po przybyciu na miejsce osiedlenia repatrianci mają obowiązek: zarejestrować w miejscowym Urzędzie Stanu Cywilnego swoje akty stanu cywilnego (urodzenia, ślubu itp.) wraz z ich tłumaczeniem dokonanym przez tłumacza przysięgłego na język polski, zgłosić się do Wydziału Spraw Obywatelskich Urzędu Wojewódzkiego właściwego dla miejsca zamieszkania, aby otrzymać od wojewody poświadczenie obywatelstwa polskiego oraz złożyć w Urzędzie Miasta lub Gminy wniosek o wydanie dowodu osobistego, zameldować się na pobyt stały oraz wystąpić o nadanie numeru PESEL.

Jeśli chodzi o pomoc repatriantom udzieloną przez władzę polskie to dzieli się ona na kilka aspektów: materialno – finansową, społeczną, zawodową i prawną.

Pierwsza, czyli finansowo – materialna udzielana jest poprzez: zwrot kosztów podróży w postaci ryczałtu (równowartość tej kwoty konsul będzie mógł wypłacić osobie, której wydał wizę repatriacyjną, a która nie posiada wystarczających środków na pokrycie kosztów podróży do RP), zasiłek na zagospodarowanie i bieżące utrzymanie, zasiłek szkolny na pokrycie kosztów związanych z podjęciem nauki w Polsce przez małoletnie dzieci repatrianta. Ponadto repatriantowi, który przybył do Polski z terenów azjatyckich byłego ZSRR i poniósł koszty związane z remontem lub adaptacją lokalu mieszkalnego w miejscu osiedlenia się w RP udziela się pomocy ze środków budżetu państwa na częściowe pokrycie poniesionych kosztów. Repatriantowi, który przybył z terenów innych niż ww., wspomniana pomoc może być udzielona, jeśli znajduje się on w szczególnie trudnej sytuacji.

Następne przejawy wsparcia repatriantów przez władze zawierają się w kwestiach społecznych – dążących do jak najszybszej adaptacji repatriowanego w społeczeństwie polskim. Aby to osiągnąć państwo organizuje kursy: języka polskiego, historii i kultury narodu polskiego oraz podstaw obowiązującego w Polsce prawa: socjalnego i ekonomicznego.  Poznają również przysługujące im prawa: między innymi:

 

  • prawo do polskiej emerytury dla osób w wieku emerytalnym, do której zaliczają się lata przepracowane na zesłaniu,
  • prawo do uczestnictwa w zajęciach z zakresu przekwalifikowania zawodowego organizowanych przez Urzędy Pracy,
  • prawo do preferencyjnego kredytu dla osób pragnących usamodzielnić się zawodowo.

 

Trzecim przejawem pomocy państwa repatriantom jest wspieranie zawodowe, czyli stworzenie warunków do tzw. „aktywizacji zawodowej”. Pracodawcy, którzy zatrudnią repatrianta w pełnym czasie pracy, mogą otrzymać od gminu zwrot części kosztów poniesionych na: wynagrodzenia, nagrody i składki na ubezpieczenia społeczne, wyposażenie stanowiska pracy i szkolenie zawodowe repatrianta.

Należy również wspomnieć o bardzo ważnej kwestii ustawy repatriacyjnej czyli zapraszaniu repatriantów przez gminy. Możliwe jest zaproszenie konkretnej rodziny bądź zgłoszenie „bez imiennej” chęci przyjęcia repatriantów. Zaproszenia przekazywane są do konsulatu za pośrednictwem wojewody i Prezesa Urzędu do Spraw Repatriacji i Cudzoziemców. Zaproszenia muszą zapewniać warunki do osiedlenia się na okres nie krótszy niż 12 miesięcy. W sytuacji, kiedy gmina zgłasza chęć przyjęcia repatriantów bez podania konkretnych osób wpisuje się ową propozycję do rejestru w bazie danych „Rodak” prowadzonej przez Prezesa Urzędu do Spraw Repatriacji i Cudzoziemców. Tam też zgłaszają się osoby, które uzyskały od konsula przyrzeczenia wydania wizy repatriacyjnej – czyli nie posiadały możliwości samodzielnego zdobycia mieszkania w Polsce. Gminy, które przyjmują repatriantów mogą liczyć na ekonomiczne wsparcie ze strony państwa.

Wspomniałem już powyżej o nieomówionej wcześniej instytucji, a mianowicie Urzędzie do Spraw Repatriacji i Cudzoziemców. Na mocy ustawy z dnia 11 kwietnia 2001 roku o zmianie ustawy z dnia 25 czerwca 1997 roku o cudzoziemcach – 1 lipca 2001 roku został ów urząd powołany. Jest on odpowiedzialny za repatriację, nadawanie statusu uchodźcy i udzielanie cudzoziemcom azylu, nadawanie obywatelstwa polskiego oraz przebywanie na terenie RP cudzoziemców. Na jego czele stoi Prezes, który skupia w swoim ręku całość spraw związanych z szeroko rozumianą migracją. Prezes jest powoływany przez Premiera na wniosek Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Warto również wspomnieć o zarządzeniu Prezesa Rady Ministrów z dnia 7 lutego 2006 roku w sprawie Międzyresortowego Zespołu do Spraw Polonii i Polaków za Granicą, który jest organem pomocniczym Premiera. Znajdują się tam przedstawiciele wszystkich ministerstw, które mają coś wspólnego z szeroko pojętą polityką migracyjną, między innymi: z Ministerstwem Edukacji i Nauki, Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Spraw Zagranicznych, Spraw Wewnętrznych i Administracji, Finansów, Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej, Sportu. Do zadań tego zespołu należy: opracowywanie projektów działań i programu Rządu na rzecz Polonii i Polaków żyjących za granicą, inicjowanie badań o sytuacji mniejszości polskiej w świecie, zapewnienie wymiany informacji w zakresie problematyki polonijnej itp.

Ustawy repatriacyjne w latach 1989 – 2006, niestety nie sprostały oczekiwaniom ludności polskiej na wschodzie, która miała nadzieję na nieskomplikowany powrót do ojczyzny. Tymczasem procedura biurokratyczna zdecydowanie przedłuża czas oczekiwania na możliwość powrotu do Polski. Dotychczasowe władze Rzeczpospolitej, pomimo podejmowanych starań nie sprostały stworzeniu sprawnego systemu repatriacyjnego, co spowodowało, że w latach 1989 – 2004 do Polski na wizę repatriacyjną powróciło jedynie 4.631 osób, a dalsze 2.184 zarejestrowanych oczekiwało w bazie „Rodak” [8]. Tak mała liczba chętnych oprócz przyczyn typowo biurokratycznych, może być spowodowana lękiem osób, które mogłyby powrócić przed degradacją zawodową, ekonomiczną i społeczną oraz przed nową nieznaną rzeczywistością. Do wielu skupisk polskiej ludności, rozrzuconej po całym terenie byłego Związku Radzieckiego informacje dotyczące możliwości repatriacji po prostu nie docierają. W 2005 roku, wraz ze zmianą władzy w Polsce pojawiła się nadzieja na umożliwienie większej ilości osób powrotu do kraju, na zdecydowanie lepszych warunkach niż dotychczas – inicjatywę tą nazwano „Kartą Polaka”. Jest to nawiązanie do senackiego projektu ustawy o Karcie Polaka i trybie stwierdzania przynależności do Narodu Polskiego z 1999 roku. Należy zaznaczyć, że wg szacunkowych danych z 2006 roku w krajach byłego Związku Radzieckiego znajduje się nadal bardzo wielu Polaków[9]: w Armenii – 1.200 osób, w Azerbejdżanie – 1.000 osób, w Białorusi – 900.000 osób (wg oficjalnych danych statystycznych z 1999 roku – 396.000 osób), w Estonii – 5.000 osób, w Gruzji – 6.000 osób, w Kazachstanie – 100.000 osób, w Kirgistanie – 1.400 osób, na Litwie – 300.000 osób (wg oficjalnych danych statystycznych z 2001 roku – 235.000 osób), na Łotwie – 75.000 osób (wg oficjalnych danych statystycznych z 2000 roku – 60.416  osób), w Rosji – 300.000 osób, w Tadżykistanie – 2.000 osób, w Turkmenistanie – 5.000 osób, w Uzbekistanie – 5.000 osób, na Ukrainie – 900.000 osób (wg oficjalnych danych statystycznych z 2001 roku – 144.100 osób). Podane powyżej dane oparte są na aktualnych szacunkowych statystykach organizacji polonijnych, Ambasad RP, publikacjach o tematyce emigracyjnej oraz narodowych spisów. Według najnowszych danych Polonia stanowi 35% narodu polskiego tj. ok. 21 mln, zaś ok. 38 mln Polaków mieszka w Polsce.

Powracając do wspomnianej już – Karty Polaka, należy powiedzieć, że wprowadzenie jej w życie będzie również bezpośrednio wiązało się z nową ustawą o obywatelstwie, wedle której ma zostać wprowadzonych wiele udogodnień dla polonii, między innymi: prawo do posiadania podwójnego obywatelstwa dla Polaków mieszkających za granicą i umożliwienie im możliwości korespondencyjnego głosowania. Karta ta przyznawana będzie tzw. „Polakom Zagranicznym”. Aby uzyskać powyższe miano trzeba będzie:

 

  • deklarować przynależność do narodu polskiego,
  • mieć co najmniej jedno z rodziców lub dziadków, albo dwoje pradziadków narodowości polskiej, bądź posiadających obywatelstwo polskie (decyzje w sprawie polskiego pochodzenia rozstrzygać będzie Prezes Urzędu ds. Repatriacji Cudzoziemców i Polaków Zagranicznych),
  • wykazać swój związek z polskością poprzez przynajmniej bierną znajomość języka polskiego, który uważa się za język ojczysty oraz wykazać kultywowanie i znajomość polskich tradycji i zwyczajów lub wykazać swój udział w walce o niepodległą Polskę[10].

 

Wprowadzenie Karty Polaka jest z niecierpliwością oczekiwane przez środowiska polonijne, ponieważ nie tylko daje im liczne przywileje, ale również jest oznaką, że rząd polski nie zapomina o rodakach żyjących poza krajem. Wielkie znaczenia ma Karta szczególnie dla ludności polskiej zamieszkującej byłe tereny Związku Radzieckiego, która przez wiele lat nie mogła uzyskać zgody na osiedlenie się w Polsce. Mieszkańcy byłych republik radzieckich posiadający ową Kartę będą mieli również możliwość:

 

  • podjęcia studiów, studiów doktoranckich i innych form kształcenia,
  • uczestnictwa w badaniach i pracach rozwojowych,
  • nauki w publicznych szkołach podstawowych, gimnazjalnych, ponadpodstawowych, artystycznych,
  • skorzystania z 37 procentowej zniżki przy przejazdach kolejowych (do 18 roku życia),
  • bezpłatnego wstępu do muzeów państwowych,
  • otrzymania podstawowej opieki medycznej[11].

 

Rząd jako uzasadnienie konieczności wprowadzenia nowej „Ustawy o ustaleniu polskiego pochodzenia oraz o Karcie Polaka” podaje konieczność realizacji art. 52 ust. 5 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, który brzmi:

Art. 52.

  1. Osoba, której pochodzenie polskie zostało stwierdzone zgodnie z ustawą, może osiedlić się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej na stałe”[12].

 

W 2003 roku Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że dotychczasowe uregulowania prawne nie gwarantują powyżej przytoczonego prawa i konieczna jest nowa ustawa, której celem, oprócz możliwości osiedlenia się na terytorium RP, będzie „wzmocnienie więzi między Polakami mieszkającymi za granicą, a Macierzą, wspieranie ich starań o utrzymanie języka polskiego oraz kultywowanie tradycji narodowej[13]. Należy jednak podkreślić, że omawiana ustawa nie weszła jeszcze w życie – a wszelkie powyższe informacje pochodzą z projektu ustawy z dnia 7 października, zatem informacje te mogą jeszcze ulec zmianie.

Ostatnie słowa mojej pracy, poświęcone są najnowszemu pomysłowi Międzyresortowego Zespołu do Spraw Polonii i Polaków za Granicą działającemu przy premierze Jarosławie Kaczyńskim opisanemu przez gazetę „Metro”[14]. Pomysł ten przewiduje zdecydowane uproszczenie procedury repatriacyjnej ludności polskiej z Kazachstanu, gdzie szacunkowo od 10 do 15 tysięcy osób byłoby chętnych osiedlić się w Polsce. Planuje się przeniesienie kompetencji repatriacyjnych z władzy samorządowej na władzę centralną. Uzasadnieniem tego posunięcia ma być fakt, iż polskie gminy, które mają przyjmować osiedlających się w kraju działają zbyt opieszale i bardzo często powoduje to sytuacje, w których ludzie zapisani w systemie „Rodak” oczekują miesiącami na przyznanie im wyremontowanego przez gminę mieszkania. Nowy program repatriacji ma zawierać również bardzo rozwinięty program adaptacyjny, który poprzez np. szkolenia zawodowe, pomoc wolontariuszy, czy ulgi podatkowe w pierwszych latach pobytu zapewniłby szybkie dostosowanie do zupełnie nowych warunków życia. W przypadku, gdyby rzeczywiście powróciło do Polski 10 tysięcy rodaków z Kazachstanu koszty tego projektu wyniosły ok. 50 milionów złotych, ale za to przybywający ludzie mogliby w pewnym chociaż stopniu zastąpić tych, którzy wyjechali do pracy w Irlandii, Hiszpanii, czy Wielkiej Brytanii.

Powyższe projekty są jedynie planami, ale można mieć nadzieję, że Polska po wielu latach umożliwi powrót dzieciom i wnukom tych ludzi, którzy kilkadziesiąt lat temu zostali siłą wygnani na wschód i zesłani na ciężki żywot daleko od ojczyzny. Słowa, które wygłosił premier Jarosław Kaczyński podczas swojego expose napawają nadzieją…

 

I wreszcie, proszę Państwa, jeśli chodzi o politykę zagraniczną, ale jednocześnie niezagraniczną, bo rzecz dotyczy Polaków, kwestia ostatnia, ale na pewno nie ostatnia jeśli chodzi o znaczenie. My musimy dokonać przełomu, jeżeli chodzi o nasze stosunki z Polonią. To jest zasób, różnego rodzaju. Nie wiem, czy ktoś, kto powiedział to w tej chwili na ławach poselskich, mówił to ironicznie, czy nie ironicznie, ale nie ma w tym naprawdę niczego śmiesznego. To jest wielki zasób. Miliony Polaków, w tym także i takich, którzy mają dobrą, albo nawet bardzo dobrą pozycję społeczną, mieszka poza naszymi granicami. Są wśród nich i tacy, którzy byliby gotowi tu wrócić, wnosząc wiele wiedzy, wiele kwalifikacji, które w Polsce są rzadkie. […]”[15]

[1]              Marek Gawęcki, Repatriacja Polaków z terenów byłego Związku Radzieckiego.

[2]              Internet, www.mswia.gov.pl

[3]              Internet, www.zwiazeksybirakow.strefa.pl

[4]              Internet, www.wspolnota-polska.org.pl

[5]              Internet, www.pol.org.pl

[6]              Preambuła ustawy o repatriacji. Dz. U. z dnia 5 grudnia 2000 r.

[7]              Ustawa o repatriacji, Dz. U. z dnia 5 grudnia 2000 r., Art. 31, ust. 2.

[8]              Internet, www.migration-news.uw.edu.pl

[9]              Internet, www.wspolnota-polska.org.pl

[10]             Projekt ustawy o ustalaniu polskiego pochodzenia oraz o Karcie Polaka z 3 października 2006 roku, Art. 3.

[11]             Ibidem, Art. 21.

[12]             Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 roku, Dz. U. z dnia 16 lipca 1997 r., Art. 52, ust. 5.

[13]             Preambuła projektu ustawy o ustalaniu polskiego pochodzenia oraz o Karcie Polaka z 3 października 2006 roku.

[14]             Metro nr 974, 24 – 26 listopada 2006.

[15]             Internet, www.kprm.gov.pl

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here