Robert Winnicki podsumowuje rok rządów PiS: „Utrwalanie władzy”

0
3132

Utrwalanie władzy, kapitalizm spółek Skarbu Państwa, katastrofa polityki zagranicznej i zdumiewająca bojaźliwość – podsumowanie roku rządów PiS w 15 punktach

1. Istotą minionych 365 dni sprawowania władzy w Polsce przez rząd Beaty Szydło jest opanowanie kluczowych agend państwa polskiego i rozbudowa oraz utrwalanie wpływów obozu, na którego czele stoi Jarosław Kaczyński.

2. Władza, jaką dysponuje ten ostatni, jest nieporównywalna z władzą żadnego innego lidera politycznego w III RP. Samodzielna, stabilna większość rządowa, pierwsza tego rodzaju po roku 89, prezydent wypromowany przez Kaczyńskiego, skutecznie sparaliżowany Trybunał Konstytucyjny, wreszcie – niepodważalna pozycja prezesa PiS w ramach swojego własnego obozu. Jarosław Kaczyński nie ma wprawdzie większości konstytucyjnej, ale, przy obecnym stanie degrengolady w TK, pozostaje ten fakt bez żadnego znaczenia.

3. Oznacza to, że Jarosław Kaczyński i jego otoczenie posiadają w swoim ręku wszystkie niezbędne narzędzia do realizowania swojej wizji państwa. Żadne czynniki wewnętrzne, zdolne do postawienia skutecznej blokady, nie stoją mu w tym na przeszkodzie. Wola polityczna kierownictwa PiS stała się de facto, w wyniku wyborów roku 2015, realnym, choć tymczasowym i swoistym, suwerenem, w państwie polskim. Dlatego też ponosi ono całkowitą i pełną odpowiedzialność za kierunek w jakim zmierza państwo polskie: w polityce wewnętrznej, zewnętrznej, gospodarczej, kulturowej.

4. Przez pierwszy rok swoich rządów PiS skoncentrował się na kompleksowym przejęciu państwa z rąk dotychczasowych ekip. Począwszy od administracji rządowej, przez spółki Skarbu Państwa po media publiczne i wszystkie podległe państwu instytucje. Przejmowanie ma charakter intensywny i całkowity, choć nie zawsze dogłębny – PiS nie posiada bowiem odpowiedniej ilości kadr.

5. Przejmowanie struktur państwa było i jest priorytetem. Towarzyszyły temu działania osłonowe, mające na celu poprawienie notowań rządu wobec oporu i propagandowego kontrataku odchodzącej ekipy oraz powiązanych z nią środowisk medialnych, społecznych, biznesowych, naukowych etc. Dwoma fundamentalnymi działaniami „osłonowymi”, mającymi utrzymać poparcie dla ekipy rządzącej, są: programy pro-rodzinne i socjalne na czele z 500+ oraz tzw. „plan Morawieckiego”.

6. Program 500+, choć pod wieloma względami niedopracowany, a przede wszystkim – nie wpisany w szeroki wachlarz działań na rzecz rodziny, uznać należy za potrzebny i ważny z punktu widzenia przyszłości Polski. Jeśli chodzi o tzw. „plan Morawieckiego”, pozostaje on, pomimo nieco ponad roku, w sferze politycznych deklaracji. Największą zasługą rządu w zakresie gospodarki pozostaje stosowanie retoryki zbliżonej do pojęć nacjonalizmu gospodarczego. Na retoryce, niestety, się kończy.

7. Należy zwrócić przy tym uwagę, że niektóre zapowiedzi rządu w zakresie tzw. „planu Morawieckiego”, jak te o milionie samochodów napędzanych energią elektryczną, dotyczą bardziej fantastyki niż realnych możliwości oraz potrzeb polskiej gospodarki. Lansując pojęcia repolonizacji i patriotyzmu gospodarczego rząd PiS zarazem faktycznie kontynuuje całą praktykę poprzedniego 25-lecia, opartą o mantrę „wolnego handlu”. Rząd deklaruje poparcie dla wspólnego rynku unijnego, który uniemożliwia nam skuteczną politykę celną oraz podatkową, skierowaną na obronę i rozwój polskiej przedsiębiorczości. Co więcej, rząd PiS idzie dalej i chce włączać Polskę w kolejne porozumienia tego typu (CETA, TTIP), naznaczone dominacją globalnych korporacji.

8. Skutkiem utrzymania naczelnego paradygmatu gospodarczego III RP, przy jednoczesnym realizowaniu hasła „patriotyzmu gospodarczego”, są bardzo ułomne ustawy o ochronie polskiej własności ziemi i o podatku handlowym, które, w warunkach przestrzegania regulacji unijnych, nie mogą być skuteczne i jednoznacznie pozytywne dla polskich handlowców oraz rolników. Takie hybrydowe rozwiązania nie mają fundamentalnego wpływu na strukturę i kierunki rozwoju polskiej gospodarki.

9. Największą zmianą, jaka zachodzi w gospodarce naszego kraju pod rządami PiS, jest budowanie, obok kapitalizmu wielkich korporacji, niejako „drugiego filaru” – jest nim kapitalizm spółek Skarbu Państwa. W ramach logiki tego systemu SSP otrzymują lub odzyskują kluczową rolę w wybranych dziedzinach życia gospodarczego. Przedsiębiorcy działający w tych branżach mają lub będą mieli do wyboru – podłączyć się lub zniknąć z rynku. Tworzony w ten sposób system klientelistyczny jest elementem realizacji głównego celu PiS w pierwszym roku – utrwalenia i osadzenia na szerokich podstawach swojej władzy.

10. Dziedziną, w której dokonuje się prawdziwa katastrofa, jest polityka zagraniczna Polski. Rząd PiS utrzymał naczelny paradygmat III RP, mówiący o bezalternatywnym podporządkowaniu naszych interesów centrom decyzyjnym UE i NATO. Pomimo dynamicznie zmieniającego się otoczenia w polityce międzynarodowej, MSZ pod rządami Witolda Waszczykowskiego utrwala naszą przedmiotową rolę i w coraz większym stopniu uzależnia nasz kraj od poparcia USA, które to poparcie jest czynnikiem zmiennym i niepewnym.

11. Utopia niwelowania interesów narodowych w ramach globalnych organizacji, w którą uwierzyły elity III RP, nigdy się nie zrealizowała, a dziś ponosi jawną, spektakularną klęskę. Rząd trzyma się wiary w tę utopię wbrew oczywistym faktom, co bardzo źle obróci się dla żywotnych interesów naszego państwa. Nie widać chęci powrotu do jedynej polityki zagranicznej, jaka pozwoli zabezpieczyć żywotne interesy państwa polskiego i uniknąć groźnych skutków dyplomatycznej niefrasobliwości – do polityki egoizmu narodowego.

12. Jednostronne zaangażowanie w konflikt na Ukrainie i utrzymywanie sztywnego kursu w tym względzie sprawiło, że Polska nie daje sobie szansy na grę dyplomatyczną na Wschodzie. Kurs naszych władz na pryncypialne torpedowanie interesów rosyjskich, połączony z faktem, że rozmowy z Moskwą prowadzą pozostałe kraje naszego regionu, państwa Europy Zachodniej, a także prezeydent-elekt USA, stawia dziś Polskę w złym położeniu strategicznym. Sytuacji nie poprawia, artykułowane niekiedy na niepokojąco wysokim szczeblu, postrzeganie Federacji Rosyjskiej przez część obozu rządzącego, bardziej w kategoriach metafizycznych, niż geopolitycznych.

13. Wyznawane przez mesjanistów politycznych hasło „za wolność waszą i naszą” nigdy nie było brane na serio przez państwa, które traktowaliśmy jako sojuszników. I nie świadczy to źle o ich rozumieniu prawideł polityki międzynarodowej, tylko – o polskiej, romantycznej aberracji w tym zakresie. Niestety, wszystko wskazuje na to, że wiara w tę aberrację zastępuje rządowi twardą i trzeźwą ocenę sytuacji międzynarodowej, w jakiej znajduje się Polska.

14. Posiadając pełnię środków władzy, PiS nie przeprowadza w Polsce konserwatywnej i katolickiej kontrrewolucji, która byłaby w stanie postawić trwałą tamę marksizmowi kulturowemu. Nie widać jej na poziomie obsady kadrowej w instytucjach kultury czy w zakresie polityki mediów publicznych. Telewizja publiczna, by podać pierwszy z brzegu przykład, nadal ściga się z mediami komercyjnymi na najbardziej żenujące programy rozrywkowe. Nie ma inicjatyw legislacyjnych zmierzających do ochrony dzieci i młodzieży przed deprawacją oraz propagandą dewiantów seksualnych. Co więcej, większość rządowa już dwukrotnie odrzuciła w Sejmie szansę na zwiększenie ochrony prawnej życia poczętego. PiS zachowuje się w tym względzie jak typowa, zachodnia centroprawica, od dekad cofająca się pod naporem marksizmu kulturowego i oddająca mu kolejne pola życia społecznego.

15. PiS nie dokonał gruntownej reformy żadnej istotnej dziedziny polskiego życia narodowego przez ostatni rok. Zajął się obudowaniem instytucjonalnym, prawnym i propagandowym swojej władzy. Koncentracja wysiłków na jej utrwalaniu jest zwiastunem przyszłej klęski. Kolejnym zwiastunem owej klęski, na którą mało kto zwraca uwagę, jest… zdumiewająca słabość, miękkość partii rządzącej wobec oporu społecznego. Już trzy razy w drugim półroczu obóz Jarosława Kaczyńskiego ugiął się przed zorganizowanym naciskiem. W dwóch przypadkach – w kwestii uznania zbrodni OUN-UPA na Kresach za ludobójstwo i w sprawie przebiegu strategicznie ważnej linii energetycznej przez gęsto zaludnione tereny Mazowsza – dobrze, że tak się stało. W trzecim, czyli lewicowo-liberalnego nacisku w sprawie aborcji – stało się fatalnie.

Niemniej, rząd PiS, pomimo posiadanego arsenału środków władzy, daje jednoznacznie do zrozumienia, że można na niego skutecznie naciskać. Jeśli połączyć to z usilnym okopywaniem się na stanowiskach oraz wspomnianym już brakiem radykalnej zmiany w żadnej z ważnych dziedzin życia państwowego (ekonomia, polityka zagraniczna, wojna kulturowa) – wyłania się obraz władzy zachłannej ale zachowawczej. Władzy, która nie znajduje w sobie ani wiary, ani pomysłu, ani woli politycznej do budowy suwerennego państwa narodowego, opartego na tradycyjnych wartościach. Dlatego, dostrzegając również pozytywne aspekty działań rządu, jakie miały miejsce przez ostatni rok, musimy krytycznie ocenić rozczarowujący całokształt.

Robert Winnicki
Prezes Ruchu Narodowego
www.ruchnarodowy.net

ZOBACZ RÓWNIEŻ: 

Korwin, Wipler, Berkowicz i Lewicki podsumowują rok rządów PiS-u!

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ