Internet jest zalany dziesiątkami lub nawet setkami tysięcy fałszywych kont, które aktywnie udzielają się i komentują różne tematy polityczne. Nie jest to jednak żadna nowość – płatne trolle podszywają się pod prawdziwe osoby, a gdy zdobywają popularność na odpowiednio wysokim poziomie, zaczynają poruszać drażliwe tematy i próbują wpłynąć lub zbadać zachowania społeczeństwa i jego opinie. W Stanach Zjednoczonych wybuchł niemały skandal, gdy okazało się, że popularna i bardzo wpływowa blogerka była w rzeczywistości tylko produktem rosyjskiej fabryki trolli.

W 2014 roku na Twitterze powstało konto osoby znanej jako Jenna Abrams, która początkowo udzielała się w sprawach militarnych, geopolitycznych i społecznych. Komentowała wydarzenia w USA, a jej wpisy były często cytowane przez największe media w kraju i na świecie. Jenna Abrams zyskała w ten sposób dużą popularność i coraz bardziej zaczynała „interesować się” polityką.

Konto na Twitterze stało się bardziej aktywne tuż przed wyborami prezydenckimi w 2016 roku. Abrams poruszała kontrowersyjne tematy dotyczące np. flagi Konfederacji, segregacji rasowej, migracji czy ruchu Black Lives Matter. Wywoływała bardzo burzliwe dyskusje w sieci i w ten sposób zyskała bardzo szeroką publikę. Kobieta dała się poznać jako przeciętna „zwykła” Amerykanka i przeciwniczka Donalda Trumpa. Problem w tym, że osoba o imieniu Jenna Abrams w rzeczywistości nigdy nie istniała.

Okazało się, że konto na Twitterze było prowadzone przez pracowników rosyjskiej agencji IRA – Internet Research Agency z siedzibą w Petersburgu, która zajmuje się tworzeniem fałszywych kont na portalach społecznościowych i wywieraniem wpływu na opinię publiczną. Na przykładzie konta „Jenna Abrams” widać, że Rosjanie bez większego problemu potrafili wywierać silny wpływ na amerykańskie społeczeństwo i serwować dowolne tematy do dyskusji, które były szeroko komentowane przez wielu ludzi – polityków, dziennikarzy, historyków a przede wszystkim mass media.

Internet jest zalany wieloma fałszywymi kontami. Fabryki trolli powstały nie tylko w Rosji, ale także w Stanach Zjednoczonych i wielu innych krajach. Również za czasów Platformy Obywatelskiej zaczęto zatrudniać trolli, którzy atakowali w sieci zwolenników PiS, zaś w chwili obecnej dokładnie to samo robi PiS w kontekście Platformy Obywatelskiej i całej szeroko rozumianej opozycji. Trolle internetowe prezentują opinie swoich mocodawców, potrafią manipulować społeczeństwem a niczego nieświadomi internauci nawet nie mają pojęcia, że prowadzą dyskusję z agenturą wpływu.

Za: zmianynaziemi.pl

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here