Rząd Prawa i Sprawiedliwości a pamięć o pomordowanych na Wołyniu

2
1898

Ten artykuł ma skłonić czytelników tej strony do refleksji i dyskusji w komentarzach: czy nowy rząd Prawa i Sprawiedliwości stanie na wysokości zadania jeśli chodzi o pamięć o pomordowanych na Wołyniu? Czy ponownie bieżąca polityka weźmie górę? W moim odczuciu Prawo i Sprawiedliwość w dużym stopniu uzdrowi polską politykę historyczną, to dzięki politykom PiSu i IPN doszło w Polsce to masowego przywracania pamięci o żołnierzach wyklętych czy o Powstaniu Warszawskim.

To, że dzisiaj na Marsz Niepodległości przyjeżdża po kilkaset tysięcy osób, ubranych w patriotyczne koszulki z Polską Walczącą, wizerunkami „Inki” czy rtm. Witolda Pileckiego, to w dużej mierze zasługa śp. Lecha Kaczyńskiego, który jako prezydent Polski zaangażował się w przywracanie pamięci o naszych bohaterach. Niestety kwestie związane z upamiętnieniem mordów na Wołyniu pozostają jedynie w kwestii zwykłych obywateli domagających się prawdy, którzy nie otrzymują żadnej pomocy od państwa. W całej Polsce, 11 lipca, organizowane są oddolne marsze pamięci, na które przychodzą setki osób, które nie zamierzają zapomnieć o ukraińskim mordzie na Polakach. Ostatnie osiem lat rządów Platformy Obywatelskiej było zdecydowanym regresem jeśli chodzi o zaangażowanie się państwa w kwestie historyczne i patriotyczne. Rządziły nami osoby, które żyjąc w latach powojennych zamiast pójść do lasu, walczyć o wolną Polskę, zasilałyby szeregi milicji czy PPR, rządzili nami ludzie bezideowi, którzy na swoich listach wystawiali np. Mirona Sycza, syna banderowca.

Przypomnijmy, że politycy PO mordy na Wołyniu określili ją jako „czystkę etniczną o znamionach ludobójstwa”, a nie „ludobójstwo”… Przeciwko nazwaniu rzezi wołyńskiej „ludobójstwem” zagłosowało 222 posłów (PO, Ruch Palikota), za było – 212 (PiS, SP, Gowin, PSL, SLD). Z jednej zaś strony Prawo i Sprawiedliwość jest krytykowane przez środowiska kresowe, z drugiej zaś strony to właśnie politycy tej partii jasno nazywają mordy na Wołyniu: „ludobójstwem”. Warto przytoczyć chociażby wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego z 2003 roku: „To, co się stało przed 60 laty na Wołyniu, a później w innych częściach Galicji Wschodniej – to było ludobójstwo! To było ludobójstwo w najczystszym tego słowa znaczeniu! To było ludobójstwo na wielką skalę i każdy, kto nie chce tego powiedzieć, każdy, kto tego po prostu nie mówi – kapituluje przed zbrodnią, zapewnia triumf zbrodniarzom.”

KaczynskiWolyn


ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski: „Przemilczane ludobójstwo na Wołyniu i w Małopolsce”


 

Ks. Isakowicz-Zaleski powiedział kiedyś, że śp. Lech Kaczyński nie chciał prawdy o Wołyniu ale również o tym, że Kościół też nie chce poruszać tego problemu (Na Wołyniu zginęło 180 kapłanów, to byli męczennicy, wielu z nich zostało zamordowanych w czasie odprawiania Mszy świętej, zarąbanych siekierami przy ołtarzu w Krwawą Niedzielę)
Powodem takich deklaracji była odmowa objęcia prezydenckim patronatem jednej z uroczystości kresowian. Patrząc jednak obiektywnym okiem, to prezydent Kaczyński mordy na Wołyniu określał mianem ludobójstwa: „O niewyobrażalnej tragedii zamordowanych, o bólu wszystkich osób, które straciły wówczas najbliższych: dzieci, rodziców, przyjaciół, nie wolno nam nigdy zapomnieć. W tamtych dniach ludobójstwa na długi czas unicestwiona została tradycja wspólnych dziejów Polaków i Ukraińców”

Czy wówczas, tak jak dzisiaj, bieżąca polityka przesłaniała politykę historyczną i powodowała, że politycy nie widzieli tego, że na Ukrainie kultywuje się postać Bandery, a mordercy z UPA uznawani są za bohaterów?
Tutaj polecam przypomnieć sobie:
Jak zostać PRZESTĘPCĄ na Ukrainie? Kilka słów o Banderze…
Uhonorowanie morderców z UPA przez Ukraiński Parlament


To czego ja oczekuję od przyszłego rządu, można zawrzeć w trzech punktach:

1. Określenie przez polski parlament mordów na Wołyniu mianem ludobójstwa, nazwanie OUN/UPA organizacjami zbrodniczymi oraz penalizacja wszelkich pochwał i posiadania symboliki tych organizacji.

2. Doprowadzenie do chrześcijańskiego pochówku osób pomordowanych na Wołyniu.

3. Powstanie w Warszawie, w centrum miasta, godnego pomnika upamiętniającego ludobójstwo na Wołyniu oraz likwidacja na terenie naszego kraju wszelkich, ukraińskich pomników gloryfikujących morderców ze zbrodniczych organizacji OUN/UPA.

Spytałem Przemysława Wiplera co sądzi na temat gloryfikowania UPA-Bandery. Odpowiedź: powinno być karalne!


 

A tutaj moje nagranie na temat ustawy uchwalonej przez ukraiński parlemnt: jak zostać PRZESTĘPCĄ na Ukrainie? Kilka słów o Banderze…


 

Zapraszam do dyskusji w komentarzach!

Komentarze:

komentarzy

2 KOMENTARZE

  1. To może ja zaczne :D Moim zdaniem lepiej nie będzie. Fobie PISu związane z Rosją tutaj przeważą. Ukraińcy będą nam a raczej PISowi wmawiać ,że teraz nie można się tym zająć bo mamy wspólnego wroga czyli Rosję. Dla mnie to jest śmieszne bo co ma piernik do wiatraka ale na PIS taka argumentacja może zadziałać świadczy o tym także pozycja jaką przyjęły środowiska dziennikarskie- gazety i portale związane z PIS tam od dawna mówi i pisze się, że temat Wołynia trzeba odłożyć. Odłożyć na kolejne 70 lat ? Nieoszukujmy się sytuacja na Ukrainie i konflikt z Rosją nie skończy się za rok czy dwa lata. Pozytywem może być tutaj Kukiz, który ostro powinien tutaj punktować PIS i naciskać na nich gdyby sprawdziło się ,że polityka PISu idzie w stronę zamiatania rzezi pod dywan.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here