Sędziowie (i ich rodziny) mogą więcej: Żona prezesa sądu jechała 112 km/h po mieście. Biegły stwierdził, że radar musiał się pomylić

0
9505

Żona prezesa sądu okręgowego w Tarnobrzegu według policyjnego pomiaru jechała w terenie zabudowanym 112 km/h. Na wieść o tym, że trzeba będzie ją osądzić, nagle wszyscy sędziowie z okręgu Tarnobrzeskiego wyłączyli się z możliwości orzekania. Sprawę trzeba było przenieść do Krosna. Tam, przed sądem okręgowym powołany biegły sądowy stwierdził, że radar, którym policjanci dokonali pomiaru, musiał się pomylić. W ten sposób żona prezesa sądu okręgowego w Tarnobrzegu uniknęła kary.

Historia żony prezesa sądu okręgowego w Tarnobrzegu, szczegółowo opisana w artykule na stronie prawonadrodze.org.pl, to nie jedyne na dziś „story” potwierdzające, że sędziowie mogą więcej. Sąd Najwyższy uznał niedawno, że sędzia nie narusza zasad etyki i nie zachowuje się w sposób uderzający w godność wykonywanego zawodu, jeśli dopuszcza się kłamstwa będąc podejrzanym o popełnienie czynu zabronionego.

Okazało się, że sędzia Tomasz L. otrzymał pismo z Generalnej Inspekcji Transportu Drogowego, w którym padło pytanie czy kierował autem, jakie przekroczyło dozwoloną prędkość o 14 km/h (zdjęcie z fotoradaru). Sędzia oczywiście był kierową, jednak w odpowiedzi do GITD wskazał, iż nie popełnił wykroczenia, nie prowadził auta, ani też nikomu swojego samochodu nie pożyczył.

Sprawa trafiła do sądu dyscyplinarnego, który w pierwszej instancji uznał winę sędziego, i ukarał go upomnieniem, uzasadniając, że osoba, która na co dzień wymierza sprawiedliwość powinna być prawdomówna. Sędzia Tomasz L. odwołał się jednak od tego rozstrzygnięcia do Sądu Najwyższego, a ten uznał, że nikt – nawet sędzia – nie musi przyznawać się, że popełnił określony czyn i przedstawiać dowody, że doszło do wykroczenia. To, że dany sędzia dopuścił się czynu zabronionego, a potem się tego wypierał, nie oznacza, że można mu czynić jakikolwiek zarzut natury dyscyplinarnej.

I jak w takich okolicznościach nie twierdzić, że grono sędziowskie to prawdziwie „nadzwyczajna kasta”?

Za: niewygodne.info.pl

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here