Sędziowie skarżą się na „personalne ataki” ze strony obywateli… Czyżby prawniczy salon bał się końca swojej bezkarności?

0
5868

Sędziowie warszawskiego sądu okręgowego w liście skierowanym do ministra sprawiedliwości skarżą się na „wzrost liczby personalnych ataków” ze strony obywateli… Cóż za biedny los sędziowskiego salonu. Może w ramach rekompensaty minister winien im zaproponować jakiś dodatek za szczególne warunki pracy? A może oni najzwyczajniej w świecie zaczęli się lękać końca swojej bezkarności i likwidacji sędziowskiego „państwa w państwie”? Wrzask może być niebawem jeszcze większy, gdyż na horyzoncie widać już wielką reformę sądownictwa.

Sędziowie warszawskiego sądu okręgowego poskarżyli się w piśmie skierowanym do Zbigniewa Ziobry, że rośnie liczba personalnych ataków na sędziów i ich rodziny. Jako przykład podają artykuł prasowy w którym zlustrowano ojca jednego z czynnych sędziów. W przeszłości miał on mieć związki ze służbami specjalnymi PRL. Ojciec sędziego po przeczytaniu tekstu prasowego doznał zawału, który przyczynił się do jego śmierci.

Nie wiem czy będę w swojej opinii odosobniony, ale jeśli „personalne ataki” na sędziów są uzasadnione, to bardzo się cieszę, że do nich dochodzi. Cieszę się, że sędziowie są lustrowani i sprawdzani, że weryfikuje się ich przeszłość i powiązania. Wszak z nadania Suwerena mają oni potężną władzę, a każda władza z takiego nadania może i powinna być kontrolowana. Prawo do takiej kontroli winien mięć każdy obywatel, nie ważne czy jest dziennikarzem, członkiem opozycji/koalicji czy też zwykłym Kowalskim.

Cieszę się również, że zapowiadana jest wielka reforma wymiaru sprawiedliwości, czyli materii która nie była ruszana od czasów PRL. W tym kontekście wcale mnie nie zdziwi dalszy wrzask sędziowsko-prawniczego środowiska. Powoli zaczyna bowiem do nich dochodzić, że ich bezkarność i nietykalność ulegną pewnym ograniczeniom, że dłużej już nie będą „świętymi krowami”. Mam nadzieje, że przyniesie to wymierne pożytki dla obywateli.

Za: niewygodne.info.pl

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here