Siostra Kijowskiego: „Ma dużo za uszami. Jest zadłużony, nietrudno nim sterować za pomocą pieniędzy!”

0
12381

Po co człowiekowi siostra? – pyta wnuczek dziadka w reklamie jednego z banków. Podejrzewam, że to samo pytanie zadaje sobie obecnie Mateusz Kijowski po przeczytaniu wywiadu z własną siostrą, Martą Wiatr, w ostatnim numerze tygodnika „W Sieci” [nr 3/2017].

Rozmowę z nią przeprowadzili Marcin Wikło i Marek Pyza.  Jej tytuł to: „Mój brat szkodzi Polsce”.  Tekst ten jest „gwoździem numeru”. Na okładce pisma widnieje zdjęcie Kijowskiego i napis „Siostra Kijowskiego w szczerym wywiadzie: MÓJ BRAT SZKODZI POLSCE”.  Fragmenty owej publikacji zamieszczono w portalu wPolityce.pl {TUTAJ}. „Jego łatwo trzymać za twarz, bo ma dużo za uszami. Jest zadłużony, więc nietrudno nim sterować za pomocą pieniędzy.” […]

 „Jak pani rodzice patrzą na jego [Mateusza Kijowskiego] działalność?

Ze smutkiem muszę powiedzieć, że dotychczas go wspierali.  Po ujawnieniu skandalu z fakturami nie rozmawialiśmy o tym.  Ale oni są elementarnie uczciwymi ludźmi.  Jeśli chodzi o finanse, są nawet przesadnie poprawni.  Nigdy w sprawach materialnych nie ciągną do siebie.  Informacja o jakichś podejrzanych  fakturach, o wyciąganiu kasy ze zbiórek musi więc być dla nich bolesna.  Podejrzewam, że potrzebują czasu, żeby to sobie jakoś wytłumaczyć.”.

W dodatku z całej tej rozmowy nie dowiadujemy się wiele o Mateuszu Kijowskim.  Pani Marta Wiatr stwierdza:

„W ostatnich latach nasze kontakty ograniczają się do rozmów telefonicznych, gdy składamy sobie życzenia z jakichś okazji.  O KOD nie chce mi się z nim rozmawiać.  Kiedyś spieraliśmy się o poglądy.  Potem przeszliśmy na maile.  Długie, sążniste, po kilka stron. Ale przestało to mieć sens.”. […]

Jak zatem został szefem KOD?

To jest bardzo dobre pytanie. Ktoś go musiał wypchnąć z szeregu. A może wyniosła go sytuacja. Aby takie zjawisko jak KOD zaistniało, musi być dobrze osadzone w internecie. Matys się na tym zna i lubi to. Potrafi godzinami siedzieć w sieci.

Dlaczego właśnie Mateusza „wypchnięto z szeregu”?

Jego łatwo trzymać za twarz, bo ma dużo za uszami. Jest zadłużony, więc nietrudno nim sterować za pomocą pieniędzy. Gdy będzie grzecznie robił, co trzeba, to mu się spłaci trochę długów. A jeśli nie – wierzyciele będą długi ściągać w trybie pilnym. Jest dla mnie oczywiste, że za KOD stoi jakaś siła. Mateusz sam by tego nie wymyślił.

Źródło: http://niepoprawni.pl/blog/elig/po-co-czlowiekowi-siostra ©: autor tekstu w serwisie Niepoprawni.pl

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here