Skoro obrażanie żydów jest antysemityzmem, a obrażanie muzułmanów – islamofobią, to dlaczego obrażanie chrześcijan nazywane jest sztuką?

0
19888

Kilka dni temu Jacek Żakowski na antenie radia TOK FM powiedział o „Klątwie”, że jest „wielkim dziełem sztuki” i „wielkim spektaklem”. Skoro przedstawienie, gdzie odbywa się m.in. scena seksu oralnego z figurą św. Jana Pawła II przy akompaniamencie nagrania papieskiego kazania, a aktorzy niszczą krzyże uderzając nimi w podłogę, jest wg publicysty Gazety Wyborczej „wielkim dziełem sztuki”, to dlaczego obrażanie na scenie żydów lub muzułmanów uchodzi raczej za antysemityzm i islamofobie?

Racje ma użytkownik twittera o nicku antyKOD, który w kontekście kontrowersyjnej „Klątwy” celnie zauważył: „Obrażanie Żydów to antysemityzm. Obrażanie muzułmanów to islamofobia. Obrażanie chrześcijan to sztuka”. Mając na względzie to, co możemy zaobserwować w środkach masowego przekazu trudno się z taką opinią nie zgodzić. Tym bardziej, że uchodzący za lewicowego publicystę „Gazety Wyborczej” – Jacek Żakowski – stwierdza publicznie w kontekście „Klątwy”, że zobaczył „wielkie dzieło sztuki”, które w sposób „fenomenalny pokazuje odwieczny problem Polski i Kościoła w Polsce”.

ZOBACZ:

Skoro obrażanie żydów na scenie pochodzi pod antysemityzm, obrażanie muzułmanów – pod islamofobie, to obrażanie chrześcijan musi być nazywane chrystianofobią. Tutaj trzeba być zdecydowanie konsekwentnym i nazywać rzeczy po imieniu. Scena seksu oralnego z figurą św. Jana Pawła II przy akompaniamencie nagrania papieskiego kazania będzie tak samo ohydna i obrazoburcza, gdy zamiast papieża wstawimy tam figurę żydowskiego rabina czy islamskiego proroka. Niszczenie świętych dla wielu ludzi symboli będzie tak samo bolesne, gdy symbolem tym będzie krzyż, gwiazda Dawida czy półksiężyc. Dlaczego zatem obrażanie chrześcijan miałoby być sztuką, a żydów czy muzułmanów już nie?

Za: niewygodne.info.pl

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here