Solidarność europejska? Wielkie europejskie koncerny dołączają do Nord Stream 2. Wspomogą rosyjską inwestycję.

0
10683

Według zawartej w Paryżu umowy 5 koncernów z Europy Zachodniej przekaże rosyjskiemu Gazpromowi 4,75 mld euro na pokrycie połowy kosztów budowy nowego gazociągu Nord Stream 2 po dnie Morza Bałtyckiego z Rosji do Niemiec. To kolejna próba budowy podmorskiego gazociągu, której sprzeciwia się m.in. Polska i Ukraina.

Wstępna umowa o współfinansowaniu przez zachodnie koncerny budowy drugiej nitki rosyjskiego gazociągu została podpisana 24 kwietnia br. Ze strony rosyjskiej umowę parafowała spółka Nord Stream 2 AG, w której wszystkie udziały należą do Gazpromu. Ze strony państw zachodnioeuropejskich – francuski koncern energetyczny Engie, austriacki koncern naftowy OMV, brytyjsko-holenderski Shell, niemieckie przedsiębiorstwo energiczne Uniper i również niemiecki koncern chemiczny Wintershall.

Każdy z nich zobowiązał się przyznać spółce Gazpromu po 950 mln euro. Starczy to na pokrycie połowy kosztów budowy gazociągu, które Rosjanie określili na 9,5 miliarda euro. Już w tym roku każdy z zachodnich koncernów ma przekazać po 285 milionów euro, tak aby pokryć 30 proc.swojego wkładu. Podpisana w Paryżu umowa ma pozwolić zrealizować założony przez Gazprom harmonogramu budowy Nord Stream 2. Realizacja inwestycji ma ruszyć na początku przyszłego roku. Prace zostały zaplanowane do roku 2019.

Budowa Nord Stream 2 budzi zastrzeżenia Komisji Europejskiej, wielu unijnych polityków oraz sprzeciw państw Europy Środkowej, w tym głównie Polski. W lipcu roku 2016 polski Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zgłosił sprzeciw wobec zezwolenia na zawiązanie spółki koncernów zachodnich z rosyjskim, (z powodu ich finansowania niezgodnego z prawem UE), która ma zbudować Nord Stream 2. „W tej chwili Gazprom posiada pozycję dominującą w dostawach gazu do Polski, a transakcja mogłaby doprowadzić do dalszego wzmocnienia siły negocjacyjnej spółki wobec odbiorców w naszym kraju” – uznał UOKiK.

Od ogłoszenia tej opinii Gazprom pozostawał przez osiem miesięcy jedynym akcjonariuszem spółki, która miała, kosztem 9,5 mld euro, zbudować Nord Stream 2. Nie był jednak w stanie finansowo podołać temu wyzwaniu. Podpisana obecnie w Paryżu umowa na współfinansowanie tej inwestycji przez zachodnie koncerny, ratuje Rosję z tej trudnej sytuacji, a jednocześnie jest próbą obejścia negatywnej opinii polskiego UOKiK. – Ta nowa struktura pozwoli odpowiedzieć na zastrzeżenia polskich organów antymonopolowych – powiedział szef francuskiego koncernu Engie Gerard Mestrallet. – Mam nadzieję, że paneuropejskie wsparcie przyniesie pomoc finansową dla wielkiego projektu, który prowadzą nasi przyjaciele z Gazpromu – dodał szef Engie. Szczegóły tej wstępnej umowy nie są znane. Najmocniej do jej zawarcia z Gazpromem dążyły koncerny niemieckie i austriacki.

Do informacji dotyczącej porozumienia, jakie zawarły zachodnie koncerny z Gazpromem ws. nowego sposobu finansowania budowy Nord Stream 2 odniósł się Maciej Woźniak, wiceprezes PGNiG. – Mamy do czynienia z kolejną koncepcją. Nie jestem przekonany, czy ta decyzja w pełni się utrzyma. Mówimy o wstępnym porozumieniu, którego szczegółów nikt nie zna. Wielu analityków spekuluje, jak to może być zorganizowane. Ciekaw jestem, czy i tym razem nasz regulator antymonopolowy nie będzie się chciał temu przyjrzeć – powiedział w wywiadzie dla agencji Reuters.

Nord Stream 2 to projekt dwunitkowej magistrali gazowej z Rosji do Niemiec przez Morze Bałtyckie, o mocy przesyłowej 55 mld metrów sześciennych surowca rocznie. Gazociąg ma być gotowy do końca 2019 roku. W tym samym roku Rosja zamierza zaprzestać przesyłania gazu rurociągami biegnącymi przez terytorium Ukrainy, co najpewniej spowodowałoby ruinę systemu gazowego Ukrainy.

Polska, kraje bałtyckie i Ukraina sprzeciwiają się projektowi. W ostatnim czasie Dania rozważa wprowadzenie nowych przepisów, które pozwolą odmówić, ze względów bezpieczeństwa i polityki zagranicznej, pozwolenia na budowę podmorskich gazociągów, takich jak Nord Stream 2. Przy czym, zdaniem ekspertów, nawet w przypadku przyjęcia tych przepisów, Nord Stream 2 może zostać przekierowany, tak by ominąć wody terytorialne Danii.

Źródło – Gospodarkamorska.pl
Adam Białous, pch24.pl

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here