Straż Miejska kolejny raz niszczy życie biednemu Polakowi! Młodzi skazani na emigrację?

1
19455

Dzisiaj rano umieściłem na stronie post z apelem o pomoc dla starszej, schorowanej Pani, której straż miejska wlepiła mandal 200 PLN za sprzedawanie kanapek. A wieczorem natrafiłem na post Artura Jabłońskiego z filmem, na którym strażnicy miejscy niszczą mienie młodego Polaka, który sprzedawał balony… 

Kurwica (przepraszam za wulgaryzmy ale obserwując naszą rzeczywistość coraz częściej muszę ich używać) mnie bierze kiedy widzę zderzenie parszywego aparatu ucisku polskiego państwa z życiem, zwykłych, skromnych ludzi. Na filmie „stróże prawa” niszczą balony napełnione helem, które chłopak sprzedawał aby zarobić kilka złotych. Mógł w tym czasie siedzieć na zasiłku i czekać aż państwo zapewni mu pełną michę. Chłopak okazał się jednak bardziej przedsiębiorczy i chciał zrobić coś samemu, zarobić na swoje utrzymanie. Szybko dzielni strażnicy pokazali mu, że jeśli chce normalności to musi wyjechać z tego kraju.

W tym samym czasie ludzie odpowiedzialni za wielomiliardowe przekręty i wyprzedaż polskiego majątku spokojnie siedzą w swoich willach i popijają drogą whisky, śmiejąc się Polakom prosto w twarz. Moje pytanie, ilu przestępców związanych z SLD/PO/PSL zostało skazanych przez ostatni rok? Czy jedyne co władza potrafi to niszczyć życie prostych, uczciwych ludzi? Polacy mają się czuć jak śmieci we własnym kraju?

Przeczytajcie również celny wpis Artura Jabłońskiego:

Co nie jest zabronione jest dozwolone.

Klasyk. Pomysł marketingowców wicepremiera Morawieckiego cudowny. Wyznawcy PiS-u szczęśliwi. Nowoczesna zadowolona: „Morawiecki realizuje nasz pomysł!“. Zamieszanie wśród wyborców: „Gdzieś to już słyszeliśmy – jeżeli tak będzie, to ok!“.

Tylko co to znaczy? Kto z nas wie co jest dozwolone? Tylko w trzech pierwszych kwartałach tego roku weszło w życie ponad dwadzieścia tysięcy stron maszynopisu aktów prawnych! Rekord! Mam próbować co jest dozwolone? Może takie stoisko z własnym winem? Idzie zima, Swojski Grzaniec + trochę wyrobów wiejskich. Masło, kiełbasa. Hmm, to dobry pomysł. Jak myślicie? ;)

Tak zwana #KonstytucjaDlaBiznesu przewiduje powołanie Rzecznika Przedsiębiorców. Powstanie również Komisja Wspólna Rządu i Przedsiębiorców! I co jest bardzo ważne: Będzie można komunikować się z urzędami wykorzystując Telefon i Email! To nie jest żart – tak było w Slajdach Morawieckiego. Co za udogodnienie dla biznesu. Dzięki Ci Mój Panie.

Śledziłem bardzo uważnie wystąpienia, wpisy o tej Konstytucji dla Biznesu. Moim zdaniem niewiele się zmieni. Powoływanie kolejnych Rzeczników czy Komisji? W NORMALNYM kraju przedsiębiorca nie potrzebuje żadnego rzecznika. Komisja? Ręce opadają.

Bardzo dużo osób mówi: poczekajmy, po co ta krytyka, dajcie im szansę. NIE! Bo co to znaczy: „przez pierwsze 6 miesięcy przedsiębiorca nie będzie płacił ZUS, później „małyZUS“, a od 30 miesiąca pełny ZUS“? Co to oznacza? Że ZUS jednak jest przeszkodą. Wicepremier Morawiecki zakłada, że krawcowa, szewc po 30 miesiącach dostaną zlecenia od rządu? Skąd ten optymizm? Co z PIT? Naprawdę. To tylko kosmetyka. Będę to krytykował zawsze. To nie jest mój świat!

To wszystko naprawdę nieźle wygląda. Slajdy, konferencje bogate. Pięknie opakowane. Oko się cieszy, wszyscy chodzą uśmiechnięci. W Mediach Narodowych zachwyt. Ale biznesowi jest potrzebne proste prawo, niskie podatki, dobrowolność ZUS i wolność zamiast koncesji i pozwoleń!

Założę się z Państwem, że takie sytuacje jak ta z Sopotu przedstawiona na poniższym filmie, będą się powtarzać. Bo wszystko będzie w dalszym ciągu zabronione. Co w normalnym świecie jest dozwolone.

Obym się mylił. Chętnie przegram ten zakład.

Potrzebujemy wolności!

Wybierz #wolność!

Komentarze:

komentarzy