Święty ogień

1
638

Film „Święty ogień” – realizacja Jarosław Mańka, Maciej Grabysa

[youtube height=”HEIGHT” width=”WIDTH”]https://www.youtube.com/watch?v=PbPAByyXmqg[/youtube]

Walenty Badylak – żołnierz AK, emerytowany krakowski piekarz, który przykuł się łańcuchem do historycznej studzienki na krakowskim rynku, oblał się benzyną i dokonał aktu samospalenia. Jego czyn był protestem przeciwko przemilczeniu przez władzę zbrodni katyńskiej

Walenty Badylak dokonał samospalenia na krakowskim Rynku 21 marca 1980 roku. Jednak do tej pory ta ofiara złożona przez byłego żołnierza AK i Kedywu nie zyskała takiego rozgłosu jak podobne czyny Ryszarda Siwca w Warszawie czy Jana Palacha w Pradze.

– Chcieliśmy przypomnieć tragiczną postać Walentego Badylaka, który nie wahał się złożyć swojego życia w proteście przeciwko zakłamywaniu prawdy o Zbrodni Katyńskiej – mówią autorzy filmu Maciej Grabysa i Jarosław Mańka.

Autorzy filmu starają się przybliżyć sylwetkę Walentego Badylaka, odkrywając także zawiłe losy jego rodziny, w których przegląda się cały tragizm najnowszych dziejów historii Polski. Istotną częścią filmu są poruszające fotografie Stanisława Markowskiego, który znalazł się na krakowskim Rynku owego ranka i udokumentował pierwsze chwile po samospaleniu Walentego Badylaka, a także reakcje świadków zdarzenia. Jak mówi Stanisław Markowski: „był to moment, który na zawsze mnie ukształtował i głęboko wpłynął na dalsza drogę przede wszystkim życiową, ale i artystyczną”.

Autorzy dedykują film śp. Janowi Rojkowi, który był jednym z pierwszych dziennikarzy telewizyjnych, który zainteresował się historią Walentego Badylaka już na początku lat 90. – To Jasiu Rojek zainspirował nas do zrealizowania tego tematu, pomagając w zbieraniu materiałów i informacji oraz udzielając konsultacji – mówi Maciej Grabysa, współautor filmu. – Trzeba też wspomnieć o krakowskim historyku i pisarzu Stanisławie Jankowskim, którego zasługą było ocalenie całej dokumentacji dotyczącej śmierci Walentego Badylaka – dodaje Jarosław Mańka.

Święty-Ogień
Święty-Ogień

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here