Szef NIK ginie w tajemniczym wypadku. Następnie umiera jego kierowca i 2 policjantów. Szkoda, że media nie żyły tym tak, jak wypadkiem pewnego Seicento…

1
57955

W kontekście wypadków drogowych warto przypomnieć sprawę śmierci prof. Waleriana Pańki – prezesa NIK, za którego kadencji powstał raport na temat gigantycznej kradzieży pieniędzy z Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego (FOZZ). Jego samochód eksplodował na prostej drodze. Kierowca BOR przeżył, ale wkrótce popełnił samobójstwo. W tajemniczych okolicznościach zginęli również dwaj policjanci, którzy jako pierwsi badali miejsce wypadku Pańki. Szkoda, że media nie poświęciły tej sprawie tyle uwagi, co wypadkowi pewnego Seicento…

Afera FOZZ, której skutkiem było powstanie wielomiliardowych strat Skarbu Państwa oraz gigantycznych fortun komunistycznych aparatczyków, do dzisiaj budzi wielkie emocje. Prof. Walerian Pańko, który jako prezes NIK nadzorował kontrolę w FOZZ, zginął 7 października 1991 roku w dziwnym wypadku drogowym na cztery dni przed przedstawieniem Sejmowi wyników kontroli. Jego służbowa Lancia eksplodowała na prostej drodze i zbiła na lewy pas jezdni, wprost pod nadjeżdżający z drugiej strony samochód. Wypadek przeżyła żona Pańki oraz oficer BOR, będący kierowcą służbowego samochodu.

PRZECZYTAJ: Sumliński będzie zeznawać ws. śmierci Andrzeja Leppera! Czy dojdziemy do prawdy kto był „seryjnym samobójcą”?

Oficjalne śledztwo nie potwierdziło wersji eksplozji, która miała się przyczynić do tragedii (wybuch słyszeli żona Pańki oraz kierowca). Na podstawie opinii biegłych śledczy ustalili, że przyczyną wypadku było „nieprawidłowe wykonanie przez kierowcę wiozącego prezesa NIK manewru skrętu w lewo przy nadmiernej prędkości”. Kierowca rządowej lancii został prawomocnie skazany na karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania, a następnie ułaskawiony decyzją prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Wkrótce później w niewyjaśnionych do końca okolicznościach postanowił zakończyć swoje życie.

PRZECZYTAJ:

Kwaśniewski ułaskawił 4288 przestępców. Wałęsa – 3454. Duda, jak do tej pory, jedynie 30

Ale to nie koniec tajemniczych zgonów. W 1993 roku dwóch policjantów, którzy jako pierwsi przybyli na miejsce zdarzenia, utonęło na rybach w miejscu, gdzie woda sięgała do kolan. Warto też odnotować, że na trzy miesiące przed tragiczną śmiercią Pańki, nagle na zawał zmarł Michał Falzmann – 38-letni inspektor NIK, który jako pierwszy odkrył mafijny mechanizm działania FOZZ.

Ciekawy jestem, jak potoczyłoby się wyjaśnianie tej sprawy, gdyby media, gazety i telewizje poświęcały jej tyle uwagi, co wypadkowi pewnego Fiata Seicento?

Artykuł za: niewygodne.info.pl

Komentarze:

komentarzy

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here