Szwecja jest na skraju wojny domowej!

0
46200

Szwecja to idealny przykład państwa, które powoli upada przez nieodpowiedzialną politykę migracyjną. Co ciekawe, władze, policja oraz tamtejsze media nie chcą przyznać, że kryzys został wywołany poprzez sprowadzenie obcych kulturowo tzw. uchodźców. Choć wszędzie mówi się o tym głośno, w Szwecji nie wolno wskazać na rzeczywistych sprawców gwałtów czy morderstw, gdyż można za to stracić pracę, zostać zaatakowany przez wypranych mózgowo „lewicowych działaczy” i zostać oskarżonym o rasizm, a wtedy najlepiej jest po prostu opuścić ten wielokulturowy raj, o czym przekonało się wielu Szwedów, w tym dziennikarzy.

Niemcy i Francja to jeszcze nic, w porównaniu do Szwecji. Tam regularnie dochodzi do przestępstw, rozbojów, morderstw i gwałtów. Każdego roku podpalane są tam rekordowe ilości samochodów a sprawcy pozostają nieznani. W 2016 roku, szwedzka policja opisała łącznie ponad 50 stref, do których nie mają dostępu ani służby ratownicze, ani nawet policja. Wkroczenie na terytorium, kontrolowane przez lokalne gangi tzw. uchodźców, natychmiast wiąże się z reakcją. Bez zapewnionego wsparcia i pojazdów opancerzonych, policjanci ryzykują śmiercią.

ZOBACZ: MASAKRA! 3-godzinny gwałt podczas transmisji live na Facebooku! Tak się bawią imigranci w Szwecji!

Sylwester w Szwecji był wyjątkowo niespokojny. Niezidentyfikowane grupy młodych rzucały petardami w tłumy ludzi, które oczekiwały na nadejście nowego roku. Wydarzenia te miały miejsce mimo obecności policji. Odnotowano co najmniej 50 takich incydentów tylko w zachodniej części kraju. Groźnie było przede wszystkim w Malmö. Policja sama przyznała, że miasto nie jest bezpieczne ale z jakiegoś powodu, najprawdopodobniej ze strachu, nie dokonano żadnych aresztowań. Sterroryzowani mieszkańcy również nie złożyli żadnych skarg.

Morderstwa i rozboje są w Malmö na porządku dziennym. Policja bada, a przynajmniej próbuje zbadać, 11 zabójstw i około 80 prób popełnienia morderstwa. Szef tamtejszej policji, Stefan Sintéus, zaczął prosić mieszkańców tego wielkiego miasta o pomoc, gdyż służby nie są w stanie ustalić sprawców. Świadkowie nie chcą składać zeznań.

Największe niebezpieczeństwo czyha w dzielnicy Rosengård. Gangsterskie porachunki i przemoc na tle rasowym jest tam codziennością. To bardzo dziwne, ponieważ zgodnie z lewackim myśleniem, dzielnica powinna być rajem. Ponad 80% mieszkańców Rosengård to niebezpieczne połączenie uchodźców z Afryki, Bliskiego Wschodu i Europy Wschodniej. Zatrudnienie posiada tam mniej niż 40% ludzi.

Często mówi się, że Malmö może wkrótce upaść. Policja ma wiele problemów i wzywa wsparcie z Departamentu Operacji Narodowych. Podczas gdy nachodźcy ubogacają Szwedów kulturowo, rząd wspominał coś o konieczności zaprowadzenia porządku. W tym kontekście mówi się o interwencji wojskowej. Gdy sytuacja całkowicie wymknie się spod kontroli, Szwecja faktycznie będzie potrzebowała do pomocy armii. Nie moża wykluczyć, że prędzej czy później ogłoszony zostanie stan wyjątkowy, a nawet stan wojenny. Przestępcy o tajemniczym pochodzeniu wcale nie są źle uzbrojeni i często atakują posterunki policji oraz opancerzone radiowozy granatami. Sytuacja z uchodźcami może się zmienić w 2018 roku – odbędą się wybory parlamentarne, które mogą wygrać ugrupowania skrajnie prawicowe.

Za: zmianynaziemi.pl

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here