Szwecja ma 22 tys. żołnierzy obrony terytorialnej. Malutka Dania – aż 55 tys.! Dlaczego opozycja robi wszystko, aby nie powołać takich wojsk w Polsce?

0
10497

Obrona terytorialna funkcjonuje w wielu różnych państwach Europy. Najsilniejsze struktury ma ona w krajach skandynawskich (w Danii liczy 55 tys. ochotników, w Szwecji – 22 tys.). Wraz z organizacjami paramilitarnymi może stanowić niezwykle cenny komponent wsparcia dla zawodowych armii w sytuacji zagrożenia. W tym kontekście zupełnie niezrozumiałe wydaje się być zachowanie przedstawicieli „totalnej opozycji”, którzy jednoznacznie sprzeciwiają się powołaniu takich wojsk w Polsce. Jakimi intencjami oni się kierują?

Warto odnotować, że malutkiej Danii regularne wojska liczą 25 tys. żołnierzy zawodowych. W razie zagrożenia otrzymują one jednak natychmiastową pomoc wojsk obrony terytorialnej liczących ok. 55 tys. ochotników. Wzorem w zakresie organizacji obrony terytorialnej może być Szwecja. Ochotnicze komórki Gwardii Domowej (Hemvarnet) są obecne w każdej szwedzkiej gminie. Razem liczą one 22 tys. ochotników. Szacuje się jednak, że w liczącej 9 mln mieszkańców Szwecji różnego rodzaju organizacje paramilitarne i strzeleckie skupiają łącznie aż 600 tys. osób. Nie gorzej pod tym względem jest w liczącej pięć milionów mieszkańców Finlandii. Regularne siły zbrojne składają się tam z 60 tys. żołnierzy zawodowych, których – w razie potrzeby – może wspierać aż 230 tys. ochotników organizacji proobronnych i wojsk obrony terytorialnej.

Koncepcję powołania w Polsce wojsk obrony terytorialnej o sile 35 tys. żołnierzy-ochotników, którzy będą ulokowani w każdym powiecie naszego kraju, należy traktować zupełnie pozytywnie. Warto bowiem zdać sobie sprawę, że nasza zawodowa armia, oparta na dobrze wyposażonych, ale dość nielicznych wojskach operacyjnych, nie jest zdolna do obrony terytorium całego kraju. Tę „lukę” doskonale mogą wypełnić wspomniane formacje obrony terytorialnej.

W tym kontekście zupełnie nieracjonalne wydaje się być zachowanie opozycji (Platforma / Nowoczesna), która na wieść o obronie terytorialnej dostaje małpiego rozumu, twierdząc, że Macierewicz będzie używał tych wojsk „do tłumienia demonstracji KOD” (sic!).

Powstaje pytanie o rzeczywiste intencje przedstawicieli „totalnej opozycji”. Czy ich sprzeciw wynika tylko z tego, że pomysł powołania tych wojsk wywodzi się z PiS, czy dlatego, że ktoś z zewnątrz nakazał im taką postawę?

Za: niewygodne.info.pl

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ