Tak powinna wyglądać „dobra zmiana”! Zlikwidować samowolę fiskusa i ukrócić możliwość wydawania tysięcy różnych interpretacji podatkowych. Proste?

0
6855

Mateusz Morawiecki chce zawalczyć z jedną z największych patologii polskiego systemu podatkowego — wydawaniem przez urzędników organów skarbowych różniących się, a często sprzecznych ze sobą, interpretacji podatkowych dotyczących takich samych spraw. Ta rewolucyjna zmiana miałaby ułatwić funkcjonowanie przedsiębiorców oraz zwiększyć ich bezpieczeństwo w relacjach z fiskusem. Kierunek zmiany bardzo dobry, tylko czy mu się uda? Wszak opór idzie ze strony samego fiskusa…

Jedną z największych patologii polskiego systemu podatkowego jest obecnie możliwość wydawania różnych interpretacji podatkowych w takich samych sprawach przez różne urzędy skarbowe. Istotnie utrudnia to prowadzenie biznesu w naszym kraju, gdyż nigdy nie można mieć pewności jak dany urzędnik do sprawy podejdzie. Jeden może wydać korzystną decyzję, ale w sąsiednim powiecie decyzja urzędnika może być inna. Na marginesie warto zauważyć, że od 2003 roku, tj. od momentu, kiedy w Polsce zaczęły obowiązywać indywidualne interpretacje podatkowe, wydano ich łącznie ponad 300 tys.!

Minister rozwoju Mateusz Morawiecki chce to zmienić. Chce by polscy przedsiębiorcy mogli powoływać się i posługiwać interpretacjami podatkowymi wydanymi przez fiskusa innym podmiotom, jeżeli nie uległy one zmianie i dotyczą takich samych stanów faktycznych. Prosta idea, a może przynieść wiele korzyści i znacząco ułatwić prowadzenie biznesu.

Niestety, pomysł Morawieckiego już napotyka opór i to nie byle kogo, bo samego fiskusa. Przedstawiciele Ministerstwa Finansów twierdzą, że jego wprowadzenie w życie mogłoby mieć negatywne skutki dla budżetu kraju (czytaj: więcej korzystnych dla podatników interpretacji mogłoby być w wykorzystanych w praktyce).

W podatkowym świecie idealnym takie coś jak interpretacja organu skarbowego nie powinna mieć w ogóle racji bytu. Prawo podatkowe winno być bowiem na tyle proste i jasne, by nie musiało być interpretowane przez urzędników. Niestety, nie żyjemy w świecie idealnym, mnogość ustaw i przepisów generuje wiele „pól szarości”, kiedy nie wiadomo jak się zachować. Przedsiębiorcy, zamiast skupiać się na rozwoju swojego biznesu, nieraz toczą z fiskusem krwawą i męczącą walkę o każdą złotówkę. Stąd propozycja, która wychodzi z kręgu władzy i dotyczy uproszczenia tego stanu rzeczy, musi być postrzegana pozytywnie. Pytanie – czy Morawieckiemu starczy sił i poparcia innych politycznych VIP-ów, aby te niewątpliwie korzystne zmiany przeforsować?

Za: niewygodne.info.pl

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here