Teoria względności – Marian Hemar

0
1454

Wiersz Mariana Hemara: Teoria względności

Teoria względności
Gdy się ludzi ocenta
Z różnych punktów widzenia –
Ciekawa rzecz, jak się skala
Pewnych wartości zmienia.

Wadą staje się cnota,
A zaletą – głupota.
O przeciwniku – gdy zacny –
Mówimy, że idiota.

O stronniku, gdy trudno
Przyznać nam, że rozsądny –
Nie powiemy, że cymbał.
Powiemy: „Z gruntu porządny”.

Gdy się mądrym człowiekiem
Chlubi wrogi nam obóz –
Stwierdzamy, że „inteligentny”
I dodajemy: „łobuz”.

Gdy się w naszym obozie
Łobuz szasta wybitny –
Mówimy; „Twardy człowiek.
Zdolny – mówimy. – Sprytny”.

Gdy nasz przeciwnik się potknie,
„Zdrajca!” – głosimy krzykiem.
Gdy stronnik zdradzi, stwierdzamy:
„Nie był naszym stronnikiem”.

I to nas niesłychanie
Na duchu podtrzymuje,
Że przeciw nam są zawsze
Idioci i tylko szuje.

A z nami, wszyscy albo
Roztropni, albo dumni,
Albo z gruntu porządni,
Albo bardzo rozumni.
*
Dziwne, jak punkt widzenia
Automatycznie zmienia
Skalę naszych kryteriów
Uznania czy potępienia.

Gdy my konfiskujemy –
zasługa to narodowa.
Kiedy nas konfiskują –
Gwałcą swobodę słowa.

Kiedy nas zamykają –
Tyrani! Despoci! Kaci!
Kiedy my zamykamy –
Tośmy furt demokraci.

Kiedy my „Precz!” wrzeszczymy –
Tośmy patrioci polscy.
Ci, co „Precz” wrzeszczą na nas –
Wywrotowcy warcholscy.

„Dwa a dwa cztery” u nas –
To dogmat, to teologia.
„Dwa a dwa cztery” u wroga –
Wulgarna demagogia.

Nawet sprzęt martwy, samochód,
Zmiennej podlega emocji:
Dla Becka – luksus, dla Seydy –
Narzędzie lokomocji.
*
Dziwne, jak punkt widzenia
Automatycznie zmienia
Zasadę naszych wyroków
Uznania czy potępienia.

Co przed majem nikczemne,
Po Maju naturalne.
Do Września – święte, po Wrześniu –
Znów nieodpowiedzialne.

Co po maju – zbrodnicze,
Słuszne- od października.
Wszystko zależy, kto, komu,
Co, czemu, kiedy wytyka.

Przyznać komu, po męsku,
W sposób najprościej rozsądny,
Że choć wróg nasz – rozumny,
Choć przeciwnik – porządny,

I walczyć z nim, aż do końca,
Do końca ceniąc go szczerze –
Na to nas nie stać. To w naszym
Nie leży charakterze.

Nasza zasada: siebie
Ze wszystkiego rozgrzeszać,
Ale na przeciwniku
Psy – o to samo – wieszać.

Zapraszam do działu: Marian Hemar
MarianHemarPoezje

Komentarze:

komentarzy

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułMoje wielkie odkrycie – Marian Hemar
Następny artykułGdybym… – Marian Hemar

Kochamy starą, zapomnianą, polską muzykę zaangażowaną politycznie. Z tej pasji zrodziła się idea stworzenia strony internetowej, którą dzisiaj możecie oglądać. Zainteresowania: historia Polski, polityka, kino i nowe technologie.
Jeśli chcesz pomóc czy opublikować swój artykuł zapraszam do działu „kontakt” w menu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here