Testament Chopina – Marian Hemar

0
1141

Wiersz Mariana Hemara: Testament Chopina

Wiejski strumyk z Żelazowej Woli
Szumi w lewej ręce w barkaroli.

Kiedyś kogut zapiał na podwórku,
To on, ten sam, w tych kwintach, w mazurku.

Księżyc po wsi włóczył się pochmurnie,
Znieruchomiał, błyszczący, w nokturnie.

Bocian brodzi przez dawne mokradła,
Szuka gwiazdy co w etiudę spadła.

W rozsypanych koralikach nutek
Pierwsza miłość i ostatni smutek

I tryumfów rzęsiste trzepoty
I nostalgia chora na suchoty.

*

Cudem jakimś wziął ojczyznę w dłonie
I przemienił ją w gorzkie harmonie,

I przemienił ją w magiczne rytmy,
I w melodie rzewne jak modlitwy.

W srebrnoksięskie kropki, w czarne skróty
I przepisał ją całą w te nuty

I zapisał w swoim testamencie
Dochowaną, powtórzoną święcie.

A tam ona jakby coraz żywsza.
Od prawdziwej ojczyzny prawdziwsza.

Aż po wieku słowikami wspomni,
Mrokiem westchnie i deszczem zasiąpi.

I Polakom, gdy będą bezdomni,
On muzyką ojczyznę zastąpi.

Zapraszam do działu: Marian Hemar
MarianHemarPoezje

Komentarze:

komentarzy

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułNa 19 marca – Marian Hemar
Następny artykułŻyczenie – Marian Hemar

Kochamy starą, zapomnianą, polską muzykę zaangażowaną politycznie. Z tej pasji zrodziła się idea stworzenia strony internetowej, którą dzisiaj możecie oglądać. Zainteresowania: historia Polski, polityka, kino i nowe technologie.
Jeśli chcesz pomóc czy opublikować swój artykuł zapraszam do działu „kontakt” w menu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here