Bernard Gaida. źródło: youtube.com

Przewodniczący Związku Niemieckich Stowarzyszeń Społeczno-Kulturalnych w Polsce (VdG) Bernard Gaida przesłał list do prezydenta Andrzeja Dudy. Podkreśla w nim, że podpisana przez prezydenta nowelizacja ustawy o IPN „utrudni ujawnienie prawdy o losach Niemców na terenie powojennej Polski”.

W dokumencie opublikowanym na stronie internetowej Związku Niemieckich Stowarzyszeń Społeczno-Kulturalnych Bernard Gaida napisał, że całkowicie zgadza się ze słowami niemieckiego ministra spraw zagranicznych Sigmara Gabriela. Polityk powiedział w sobotę, że to Niemcy ponoszą pełną odpowiedzialność za Holocaust i to oni budowali obozy śmierci na terenie okupowanej Polski.

Niestety dalsza część listu Gaida do prezydenta Dudy nasuwa pytanie: czy powyższe zapewnienia są szczere, czy też stanowią jedynie kurtuazyjny zabieg dyplomatyczny? Przewodniczący VdG stwierdza bowiem, że nowelizacja ustawy o IPN jest zbyt szeroka i może posłużyć polskim władzom do wybielania, rzekomej, zbrodniczej przeszłości Polski.

„Przedstawiciele Mniejszości Niemieckiej od wielu lat starają się odkrywać i upamiętniać tragiczny los cywilnej ludności niemieckiej (chociaż nie tylko), która była osadzona w całym systemie powojennych tzw. obozów pracy. Obok obozów NKWD były obozy zakładane i prowadzone przez administrację polską. W kilkuset obozach, o których pamięć w większości została zatarta, tysiące ludzi, w ogromnej części kobiety i dzieci, często w nieludzkich warunkach przebywały miesiące i lata. Tysiące osadzonych bez wyroków i stwierdzenia winy nie przeżyło tej gehenny padając ofiarą tortur, chorób i niedożywienia. Nieliczne z nich, głównie na Śląsku, stały się przedmiotem badań (także IPN) oraz upamiętnień” – czytamy w dalszej części listu.

Gaida podkreślił, że „podejmowane były nieliczne próby osądzenia pracowników tych obozów za popełnione przez nich zbrodnie na ludności cywilnej, a czasem w aktach oskarżenia padały określenia tych zbrodni jako ludobójstwo”.

Według przewodniczącego VdG, nowela ustawy o IPN może utrudnić „proces odkrywania prawdy o tamtym systemie zbrodni powojennych”.

„Zagrożenie penalizacją zajmowania się w działaniach publicznych, medialnych i innych tymi zbrodniami nie jest w interesie dobrze pojętego dobra publicznego, które powinno po tragicznej przeszłości być zwolennikiem pojednania opartego na pełnej prawdzie” – podsumował Gaida.

Źródło: vdg.pl, pch24.pl

Komentarze:

komentarzy