W Polsce afera o Puszcze, tymczasem Niemcy wycinają w pień stary las pierwotny, bo przeszkadza im w rozbudowie kopalni węgla

3
26465

Gdy w Polsce trwa wielka afera, bo na fragmentach Puszczy Białowieskiej (które nie są rezerwatem) dokonuje się okresowej wycinki drzew zasadzonych wcześniej przez człowieka, Niemcy w najlepsze wycinają u siebie stary (liczący 12 tys. lat) las pierwotny, bo przeszkadza im w rozbudowie odkrywkowej kopalni węgla brunatnego. Sąd administracyjny w Kolonii właśnie potwierdził, że wycinka gigantycznych połaci lasu Hambach może być kontynuowana. Zaślepieni polskimi sprawami eurokraci z Brukseli w ogóle nie dostrzegają tego tematu.

Przypomnijmy – Niemcy to światowy lider wydobycia węgla brunatnego. Produkują go więcej niż USA z Chinami razem wzięte, a używają do opalania własnych elektrowni, z których aż cztery wchodzą w skład listy TOP-5 najbardziej trujących elektrowni w Europie. Z danych Europejskiego Stowarzyszenia Węgla Kamiennego i Brunatnego wynika, że w 2012 roku nasi zachodni sąsiedzi wydobyli aż 185,4 mln ton węgla brunatnego. Dla porównania – w tym samym czasie Polska wydobyła 64,2 mln ton tegoż surowca.

Ekoterroryści odpowiedzialni za śmierć Puszczy Białowieskiej?

Oczywiście węgiel brunatny nie bierze się z powietrza. Aby go wydobyć najczęściej budowane są zajmujące wielkie powierzchnie odkrywkowe kopalnie, które w sposób istotny zmieniają krajobraz okolicy. Okazuje się, że spore pokłady węgla brunatnego znajdują się pod powierzchnią uchodzącego za pierwotny Lasu Hambach. Aby jednak dotrzeć do tych pokładów najpierw trzeba wyciąć las.

Okazuje się, że cały proces wycinki Lasu Hambach trwa już od wielu lat. RWE – niemiecki gigant energetyczny, który dokonuje wycinki kolejnych fragmentów lasu – w ramach odtworzenia krajobrazu zasadza miliony nowych drzew na terenach, na których zakończono eksploatację węgla brunatnego. Nie zmienia to jednak faktu, że z powierzchni ziemi znika unikatowy las pierwotny, który liczy 12 tys. lat. Dostęp do wartych miliardy euro pokładów węgla jest w tym przypadku ważniejszy, co ostatnio potwierdził… Sąd administracyjny w Kolonii.

Niemieccy sędziowie rozpatrywali skargę grupy ekologów, którzy chcieli wstrzymać wycinkę Lasu Hambach. Sąd w Kolonii uznał jednak, że ekolodzy nie ku temu podstaw prawnych i nie przychylił się do ich wniosku.

Tak wygląda dewastacja Puszczy Białowieskiej. Oto dlaczego ekolodzy i eurokraci nie mają racji

Kiedy cała Europa skupiona jest na Polsce z uwagi na rozpętaną aferę w związku z wycinką w Puszczy Białowieskiej, nasi zachodni sąsiedzi dokonują sobie w najlepsze rzezi prastarego lasu, bo przeszkadza im w rozbudowie kopalni odkrywkowej węgla brunatnego. W Brukseli mało kogo to jednak interesuje, bo wszystkie siły skupione są obecnie na „sprawie polskiej”, aby powstrzymać okresową wycinkę gospodarczą w Puszczy Białowieskiej, mimo że proces ten odbywa się tylko i wyłącznie na terenach nieobjętych ochroną i trwa już od 80 lat, a dodatkowo w miejsce wyciętego lasu zawsze zasadzany jest nowy. Wygląda zatem na to, że po raz kolejny potwierdza się zasada, iż są równi i równiejsi. Także w kwestii wycinki lasów.

Za: niewygodne.info.pl

Komentarze:

komentarzy

3 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here