W PRL skazał opozycjonistę na więzienie. W III RP trafił do Sądu Najwyższego. Oto jak się sądownictwo samooczyściło

1
2498

W 1984 sędzia Marian Buliński skazał działacza „Solidarności” Władysława Walca na rok więzienia za odmowę służby wojskowej w LWP. W „wolnej Polsce” Walec walczył o rehabilitację i unieważnienie PRL-owskiego orzeczenia, które wysłało go do więzienia. Bezskutecznie. Ostatecznie przegrał w 2010 roku przed Izbą Wojskową Sądu Najwyższego. Co ciekawe – sędzią wspomnianej Izby był w tym czasie… Marian Buliński. Ten sam, który skazał Walca na więzienie w PRL. Oto, jak się pięknie sądownictwo samooczyściło.

Adam Strzembosz, były prezes Sądu Najwyższego, powiedział na początku lat 90-tych ub. wieku, że „środowisko sędziów oczyści się samo”. Miał na myśli to, że nie potrzebuje ani lustracji, ani dekomunizacji. Jak bardzo proces ten się nie udał widzimy dopiero teraz, kiedy po upływie ponad ćwierćwiecza trwania III RP, wychodzą na jaw różne historie potwierdzające, że zarówno lustracja, jak i dekomunizacja były w przypadku polskich sędziów niezbędne.

Władysław Walec był od 1981 r. aktywnym działaczem NSZZ „Solidarność”. W związku ze swoimi poglądami odmówił służby w Ludowym Wojsku Polskim (LWP). Oczywiście sama odmowa służby w LWP nie stanowiła bezpośrednio formy działalności opozycyjnej, czy też działalności na rzecz niepodległego bytu państwa polskiego, jednak wyrok jaki w 1984 r. zapadł za ten czyn przed Sądem Garnizonowym w Olsztynie można było już wiązać z faktem udziału Walca w życiu opozycji. PRL-owski sędzia Marian Buliński skazał go wówczas na 1 rok pozbawienia wolności. Wyrok ten nie uwzględniał ani stanu zdrowia Walca, ani okoliczności rodzinnych (jego żona była wówczas w zagrożonej ciąży).

W III RP Walec próbował uzyskać orzeczenie unieważniające jego wyrok. Bezskutecznie. Sprawę aż trzy razy skierowano do Sądu Najwyższego, który przekazywał ją do ponownego rozpoznania przez Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie. Ostatecznie wniosek Walca o rehabilitację oddalono. Postanowienie w tej sprawie wydała 15 czerwca 2010 roku Izba Wojskowa Sądu Najwyższego.

Walec po decyzji Sądu Najwyższego był rozgoryczony. – „Twierdzę, że fakt obecności wśród sędziów Sądu Najwyższego sędziego, który skazywał mnie w 1984 r., miał wpływ na sposób postępowania obu sądów” – mówił tuż po zakończeniu sprawy. Wkrótce wyszło na jaw, że sędzią wspomnianej Izby Wojskowej SN był w tym czasie… Marian Buliński. Ten sam, który skazał Walca na więzienie w PRL…

A teraz, raz jeszcze przypomnijmy słowa autorytetu i obecnego nestora polskiego wymiaru sprawiedliwości Adama Strzembosz z początku lat 90-tych: „Środowisko sędziów oczyści się samo”.

Za: niewygodne.info.pl

Komentarze:

komentarzy

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here