Węgry wzywają KE do nieprzekraczania swoich uprawnień. Chodzi o interwencję w sprawy polskie

0
5106

Węgierski minister spraw zagranicznych Peter Szijjarto zapowiedział, że jego kraj staje u boku Polski i apeluje do Komisji Europejskiej by ta, nie ingerowała w politykę prowadzoną przez poszczególne kraje. Polityk dodaje, że KE nie powinna przekraczać swoich uprawnień. Komentarz Szijjarto jest związany z bardzo ostrą wypowiedzią Fransa Timmermansa, który krytycznie skomentował zmiany wprowadzane w sądownictwie.

Szef węgierskiego ministerstwa spraw zagranicznych powiedział, że w jego opinii Komisja Europejska nie ma prerogatyw do tego, aby ingerować w wewnętrze sprawy Polski. Dodał, że nie powinna zachowywać się jak ciało polityczne, a kompetencje do dyskutowania o sytuacji w poszczególnych krajach ma co najwyżej Rada Europejska, składająca się z szefów państw należących do Unii Europejskiej. Szijjarto wskazuje również, że Komisja Europejska „rozpętała nagonkę” na kilka krajów Europy środkowo-wschodniej, które „szczerze i jasno mówią o wyzwaniach stojących przez Europą”.

– Jesteśmy zdumieni, że dotarliśmy do kolejnego etapu tej nagonki – powiedział szef węgierskiego MSZ tłumacząc, że Komisja Europejska szczególnie upatrzyła sobie Polskę i Węgry, jako obiekty wspomnianej nagonki. Szijjarto dodał, że premier Victor Orban skierował list do premier Beaty Szydło, w którym zapewnił o zdecydowanym wsparciu dla polskiego rządu i głębokiej przyjaźni.

Warto przypomnieć, że po środowym kolegium komisarzy UE Frans Timmermans przypomniał, że KE od roku 2016 prowadzi przeciw Polsce procedurę dotyczącą praworządności. Zdaniem wiceszefa Komisji Europejskiej postępowanie może radykalnie przyspieszyć i przejść do trzeciego etapu po zmianach w polskim sądownictwie. Trzeci etap oznacza monitorowanie działań unijnego kraju.

Timmermans mówił ponadto o zastosowaniu wobec Polski artykułu 7 Traktatu o Unii Europejskiej. Wynika z niego możliwość zastosowania wobec kraju sankcji. To jednak nie jedyna konsekwencja podpadnięcia „naszym przyjaciołom z Brukseli”, jak o eurokratach mawiają polskojęzyczne salony lewicowo-liberalne. Zdaniem komisarz do spraw rynku wewnętrznego Elżbiety Bieńkowskiej, wydarzenia w Polsce mogą negatywnie wpłynąć na rozmowy o budżecie UE.

W związku z napiętą sytuacją na linii Polska-UE, wiceszef Komisji Europejskiej postanowił zaprosić do Brukseli szefa polskiej dyplomacji. Na takie stanowisko Fransa Timmermansa zareagował minister spraw zagranicznych. Witold Waszczykowski zaproszenie odrzucił tłumacząc, że proces legislacyjny w omawianej sprawie nie został zakończony, więc nie ma podstaw, aby komukolwiek się tłumaczyć.

Źródło: wprost.pl, PCh24.pl

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here