wSieci niszczy Sikorskiego. „Wiedział o każdym ruchu ws. kontaktów ze stroną rosyjską!”

0
14091

Radosław Sikorski, minister spraw zagranicznych w rządzie PO-PSL zeznając przed sądem jako świadek twierdził, że nie posiada wiedzy na temat organizacji wizyty w Katyniu z 10 kwietnia 2010 roku. Tygodnik „wSieci” opublikował dokumenty, które przeczą temu stanowisku.

Brak pamięci i brak wiedzy – to najkrótsze podsumowanie wiedzy Radosława Sikorskiego na temat prezydenckiej wizyty w Katyniu, jaką zaprezentował przed sądem. Były szef MSZ zeznawał jako świadek w procesie urzędników kancelarii premiera, oskarżonych o niedopełnienie obowiązków przy organizacji obchodów zaplanowanych na 10 kwietnia 2010 roku.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: POLACY OCENIAJĄ: Czy uda się zakończyć ŚLEDZTWO SMOLEŃSKIE i OSĄDZIĆ WINNYCH?

Według tygodnika „wSieci”, takiej narracji przeczą dokumenty, do niedawna opatrzone klauzulą „zastrzeżone”. Wynika z nich, że szef MSZ otrzymywał „na biurko” informacje o każdym ruchu resortu m.in. w sprawie kontaktów ze stroną rosyjską. Zdaniem gazety w taki właśnie sposób ministerstwo brało udział w zniechęcaniu głowy państwa do udziału w uroczystościach katyńskich. Radosław Sikorski miał być o wszystkim informowany „na bieżąco”.

Tygodnik odtwarza polsko – rosyjskie kontakty od wizyty Władimira Putina na Westerplatte 1 września 2009 roku i pokazuje, jak ewoluował pomysł rozdzielenia wizyt premiera Donalda Tuska i prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu. Głowa państwa miała być wysłana na obchody Dnia Zwycięstwa do  Moskwy. I taki scenariusz próbowano uskutecznić, przy widocznym nacisku Kremla. Twierdzono, że obecność prezydenta w Katyniu wywołałaby niepotrzebny polityczno-historyczny szum.

Kancelaria Prezydenta RP miała jednak swój plan, w którym Lech Kaczyński zamierzał oddać hołd pomordowanym w Katyniu. 3 lutego 2010 roku Władimir Putin podczas rozmowy telefonicznej zaprosił Donalda Tuska do Katynia, dzień później ustalono datę – 7 kwietnia. Informacja ta nie dotarła do Kancelarii Prezydenta RP, jak większość korespondencji na temat obchodów w Katyniu. Kiedy urzędnicy prezydenta otrzymali propozycję zorganizowania wizyty w Katyniu 10 kwietnia, nie mieli pojęcia, że trzy dni wcześniej spotkać się tam mają Tusk i Putin. O wszystkich ustaleniach informowany był Sikorski.

Z dalszych ustaleń wynikało, że spotkanie premierów miało mieć „charakter wydarzenia w pierwszej kolejności międzynarodowego, choć o istotnej recepcji zarówno wewnątrzpolskiej, jak i wewnątrzrosyjskiej”. Z kolei wizyta Lecha Kaczyńskiego określona została jako „zagraniczny komponent wewnątrzkrajowych uroczystości”.

Znamienne jest również to, co wydarzyło się po katastrofie samolotu Tu-154M. Polski MSZ już 12 kwietnia 2010 roku rozpoczął „zagospodarowywanie” „klimatu” stworzonego przez śmierć prezydenta. Tak właśnie katastrofę opisano w dokumencie stworzonym w MSZ.

Za: pch24.pl, żródło: „wSieci”

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here