Wspaniała wiadomość! Córka Ewy Błaszczyk została wybudzona po 16 latach śpiączki!

1
8850

EDIT: o tym wydarzeniu pisały największe polskie portale internetowe oraz media np. RMF czy WPROST ale niestety okazało się to nieprawdą… Fundacja Akogo zaprzecza doniesieniom „Rewii”. Stan zdrowia córki Błaszczyk nie zmienił się…

————————————————————

Ta informacja elektryzuje Internet. 22-letnia córka Ewy Błaszczyk, która 16 lat temu w wyniku wypadku zapadła w śpiączkę, przeszła 2 miesiące temu operację wszczepienia stymulatorów ośrodkowego układu nerwowego, którą przeprowadził lekarz z Japonii Isao Morito.

Już wówczas, kiedy po operacji Ola wróciła do domu, Ewa Błaszczyk mówiła, że dostrzega różnicę w jej zachowaniu.
– Tak jakby pytała, gdzie jestem, co to jest za przestrzeń. Czuję się szczęśliwa, bo zabieram Olę do domu. Poza tym pojawiła się nadzieja, więc jest na co czekać – mówiła w rozmowie z serwisem Medonet.pl

A w rozmowie z Faktem dodawała:
– Stymulator już działa. Profesorowie mówią, że do miesiąca trzeba ją obserwować. Pozostaje tylko czekać. Jest nadzieja, że Ola się obudzi.

I właśnie to się stało. Dr Monika Barczewska z kliniki Neurochirurgii Uniwersyteckiego Szpitala w Olsztynie powiedziała, że można mówić o pełnym wybudzeniu!
Dodała, że pacjenta nie ma co prawda dużej świadomości, ale widać wyraźnie, że reaguje na dźwięki, a także zaczęła wodzić wzrokiem.

Ola Janczarska (takie nazwisko nosi po nieżyjącym mężu Ewy Błaszczyk jej córka) w wieku 6 lat zakrztusiła się tabletką. W wyniku niedotlenieni mózgu zapadła w śpiączkę. To właśnie choroba córki sprawiła, że Ewa Błaszczyk powołała do życia Klinikę „Budzik”, która już ma na swoim koncie liczne wybudzenia osób w różnym wieku. Jak podkreślała sama Ewa Błaszczyk, jej córka była w dużo trudniejszym położeniu niż wybudzani pacjenci, ponieważ jej śpiączka trwa o wiele dłużej.

Warto też dodać, że w związku swoimi doświadczeniami z chorobą córki, Ewa Błaszczyk jest przeciwna przeszczepom organów od osób, które uległy wypadkom i tzw. śmierci mózgowej. W rozmowie z Wprost Ewa Błaszczyk mówiła swego czasu:
– Nie jestem lekarzem, neurologiem, neurochirurgiem. Wiem tylko, że na świecie istnieje problem określenia śmierci mózgowej. Na ten temat się rozmawia. To bardzo trudne, bo niejednoznaczne. Najwięksi specjaliści zastanawiają się nad tym, gdzie to jest, gdzie jest świadomość. A mam doświadczenia związane z moim dzieckiem. Nie byłabym w stanie podjąć takiej decyzji, że ktoś, że ona nie żyje. I tyle.

I dodała, że ona nie odda swoich organów.

Za: dzienniknarodowy.pl

Komentarze:

komentarzy

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here