Wstrząsające dane z Ministerstwa. Ile chorych dzieci zabito?

2
3536

Przytaczam wiadomość, którą otrzymałem z Newslettera Fundacji PRO:

Szanowny Panie Dariuszu,

otrzymaliśmy wstrząsające dane z Ministerstwa Zdrowia, które potwierdziły wszystkie nasze przypuszczenia.

Według oficjalnych danych Ministerstwa, ponad 37% morderstw eugenicznych w Polsce jest wykonywanych z powodu podejrzenia u dzieci zespołu Downa! To ponad 1/3 wszystkich aborcji w naszym kraju.

Pytaliśmy również o inne choroby, jednak poza zespołem Downa z nazwy wymieniono tylko zespół Edwardsa i Patau, które stanowią ok. 11% wszystkich zabójstw.

W 2016 roku zamordowano w Polsce 1042 dzieci z powodu podejrzenia chorób lub wad rozwojowych. Jak groźne są to wady? Często chodzi tylko o lekkie niepełnosprawności lub ich podejrzenia.Zgłasza się do nas mnóstwo kobiet, które były w takiej sytuacji namawiane przez lekarzy do aborcji. Nie skorzystały z tej morderczej „propozycji” i urodziły całkowicie zdrowe dzieci.

Zastanawiam się, jak wiele z tych zabitych dzieci urodziłoby się zdrowych, gdyby pozwolono im żyć…?

Dziecko

Jedno jest pewne – obowiązkiem nas wszystkich, a w szczególności lekarzy, jest otaczanie chorych opieką. Jeżeli nie będziemy przypominać tej podstawowej prawdy, znajdziemy się w tej samej sytuacji co kraje Europy zachodniej.

Na Islandii w ogóle nie rodzą się już dzieci z zespołem Downa. Nie wynaleziono tam jednak leku na tę chorobę. Wszystkich ludzi z podejrzeniem tej wady eliminuje się przed urodzeniem. Do eugenicznych krajów dołączyła też Dania, która za kilka lat chce osiągnąć ten sam „poziom” co Islandia. To jednak nie wszystko.

Widziałam ostatnio fragment filmu, który publiczna telewizja wyemitowała w Holandii. Na nagraniu pracownik Narodowego Instytutu Zdrowia tłumaczy Sjoerdowi, mężczyźnie z zespołem Downa, że takich jak on… nie opłaca się utrzymywać!

– Taka opieka kosztuje nas, jako społeczeństwo, 48 000 euro rocznie – tłumaczył
– Za jednego Downa? – dopytywał się drugi mężczyzna, stojący obok
– Tak, za jednego Downa. Sjoerd kosztuje nas 48 tysięcy rocznie – potwierdził urzędnik

Nie wyobrażam sobie jak w tym momencie musiał czuć się słuchający tego Sjoerd…

W dalszej części filmu porównano tę liczbę do innych osób, nazywając je, w przeciwieństwie do Sjoerda, normalnymi. „Sjoerd jest prawie 10 razy droższy w utrzymaniu od nas” – zgodnie stwierdzili dwaj pozostali mężczyźni. Niepełnosprawny zdołał jedynie wydusić z siebie: „nie spodziewałem się tego…”.

Gdy zezwoli się na mordowanie osób niepełnosprawnych, to w następnej kolejności trzeba im odebrać człowieczeństwo. Na Zachodzie ten proces trwa już od dawna. W Polsce coraz wyraźniej słychać tych, którzy chcieliby to zrobić.

Kilka miesięcy temu głośno było o prześladowaniach naszego kolegi Bawera Aondo-Akaa. Bawer jest jednym z naszych najbardziej aktywnych wolontariuszy. Od dziecka jest niepełnosprawny i porusza się wyłącznie na wózku z pomocą drugiej osoby. Z powodu swojego zaangażowania w obronę życia padł ofiarą zwolenników aborcji, którzy zaczęli atakować go w internecie. Komentarze, które zobaczył, były wyjątkowo nieludzkie:

„Ze swoim deficytem jaką z punktu widzenia natury stanowisz wartość dla gatunku? (…) jesteś wyłącznie ciężarem – stanowisz wrzód na d*pie stada, bo trzeba Cię karmić, chronić, a pożytku z Ciebie tyle, ile wyprodukujesz nawozu.”

Zwolennicy aborcji nie poprzestali na słowach. W wyniku ich nagonki Bawer… został skazany przed sąd!

Nasz niepełnosprawny wolontariusz był jednym z głównych koordynatorów akcji billboardowej w Zakopanem, którą organizowaliśmy w wakacje tego roku. Dzięki pomocy naszych Darczyńców, powiesiliśmy na wjeździe do miasta ogromne plakaty pokazujące prawdę o aborcji. Aborcjoniści nie mogli tego znieść i rozpoczęli kampanię donosów policyjno-sądowych.

Sąd skazał Bawera na karę 3000 zł grzywny za… wywołanie zgorszenia w miejscu publicznym, poprzez zawieszenie antyaborcyjnego banneru. Będziemy się odwoływać od tego wyroku. Dla Bawera oznacza to kolejne podróże, przesłuchania i procesy, na które będzie zmuszony docierać na wózku.

To jednak nie złamało jego ducha. W kilka dni po ogłoszeniu wyroku Bawer zaangażował się w kolejną naszą akcję w Zakopanem.

Billboard

Tym razem naszym wolontariuszom udało się dotrzeć do idealnego miejsca reklamowego na zimę. To bardzo duży billboard tuż naprzeciwko Polany Szymoszkowej, bardzo popularnego i obleganego ośrodka narciarskiego.

Panie Dariuszu, chcemy wynająć to miejsce na 3 miesiące, co kosztuje łącznie z powieszeniem plakatu 15 000 zł.

Dlatego zwracam się do Pana z prośbą o przekazanie 30 zł, 60 zł, 120 zł, lub dowolnej innej kwoty, aby w trakcie zimy tysiące nowych osób mogło zobaczyć prawdę o aborcji na dużym billboardzie w Zakopanem.

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Fundacja Pro – Prawo do życia
pl. Dąbrowskiego 2/4 lok. 32, 00-055 Warszawa
Dla przelewów zagranicznych – Kod BIC Swift: INGBPLPW

wpłata online

Musimy pokazywać prawdę o zabijaniu dzieci aby mentalność aborcyjna nie zdominowała umysłów Polaków tak jak stało się to w Islandii, Danii czy Holandii. Tam niepełnosprawnych traktuje się gorzej niż zwierzęta.

Aby u nas było inaczej, trzeba dotrzeć do tysięcy kolejnych osób i w porę przebudzić ich sumienia. Możemy to zrobić dzięki billboardowi w Zakopanem. Proszę Pana o wsparcie tej akcji!

Serdecznie Pana pozdrawiam,

Kinga Małecka-Prybyło

Komentarze:

komentarzy

2 KOMENTARZE

  1. Te zdjęcia są szokujące ale jeszcze bardziej byłoby szokujące ukrywanie prawdy o zabijaniu tych dzieci. Gdyby zrobić plakaty, które nie szokują pewnie byłyby całkowicie ignorowane przez ludzi jak napis na paczce papierosów „PALENIE ZABIJA”. Ten plakat może sprawić, że jacyś rodzice przemyślą ponownie decyzję o aborcji i jakieś dziecko zostanie uratowane.

  2. Tak jak z wieloma artykułami na tej stronie się zgadzam, tak tutaj zdecydowanie jest inaczej.
    Nie jestem zwolennikiem aborcji na życzenie, nie podoba mi się też nakłananie do aborcji, bo w wynikach coś wyszło, ale też nie podoba mi się zmuszanie kobiety do donoszenia ciąży z gwałtu. W kwestii eugeniki, stopnia poprawności wyników badań się nie wypowiadam, bo nic nie wiem na ten temat.

    Natomiast kampania, na którą zbierane są pieniądze, moim zdaniem przyniesie odwrotne od zamierzonych skutki. Jadąc na urlop, mocno znielubiłbym organizację, która uprzyjemnia mi spędzanie kilku dni wolnych, na które zarobiłem, zapracowałem i zapłaciłem za nie, takimi obrazkami, ja te z bilboardu.

    Kampania jak kampania, ma jakiś swój target. Są to osoby o niesprecyzowanym poglądzie na aborcję lub poglądzie umiarkowanie przeciwnym z organizatorami akcji. Pozostałe osoby mają zbyt ugruntowane zdanie, żeby taka akcja miała coś w ich postrzeganiu tematu zmienić.

    Tak, wiem, zdjęcia te są pewnie prawdziwe, obrazują fakt jak wygląda taki zabieg, itd., ale na takim bilboardzie powinny być jakieś dane statystyczne, o omylności badań eugenicznych, o procentach dzieci, które zdiagnozowane jakąś wadą urodziły się zdrowe. To mogłoby skłonić tych niezdecydowanych do zapoznania się z problemem i być może skłoniło do dołączenia do obozu potępiającego aborcję. Ale grafiki mogące sprawić, że przed chwilą zjedzony obiad wyląduje na śniego, jedynie przysporzą im wrogów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here