Świetna relacja z warszawskiej manify „Aborcja w obronie życia”. Zapytano feministki, czy w razie wojny zaciągnęłyby się do armii? W końcu wielokrotnie powtarzały, że nie życzą sobie, aby mężczyźni stawali w ich obronie. Świetnie same dają sobie radę.

Okazuje się jednak, że ich zdolność przetrwania polega wyłącznie na wygodnym życiu i łatwych wyborach. Po co przywiązywać się do kraju, skoro można go zmienić? Nawet rodzina stanowi przeszkodę w drodze do wolności. Najlepiej wyskrobać co się da, a w razie islamskiego najazdu brać nogi za pas!

Mózg wypłynął mi na podłogę i się pozbierać nie mogę, jak bardzo trzeba być zniszczonym aby takie rzeczy wygadywać. Najśmieszniejsze samozaorania feministek:

  • „Islamiści z ISIS tak samo jak fundamentaliści katoliccy są groźni”
  • O gwałtach w Kolonii: „podobno to była zorganizowana akcja aby odebrać telefony komórkowe kobietom”
  • O aborcji: „Jaja kurze się jada, zwierzęta traktuje się brutalnie, nie przesadzajmy z tym ludzkim życiem. Świat jest stanowczo przeludniony.”
  • „Wolność, równość, aborcja na żądanie!”
  • „- Czy kobiety są dzisiaj zagrożone? – Tak, zakaz aborcji na przykład! – A napływ islamistów? – Nie! – Nie boi się ich Pani? Nie boi się Pani gwałtów? – Na pewno jest więcej gwałtów na kobietach islamskich niż na Polkach – A kto w Polsce powinien bronić kobiet? – hauheuheuheheuehe ‚ślinotok'”
  • „- Czy wstąpiłabyś do armii gdyby była wojna? – Nie, nie czuję potrzeby aby ginąć za Polskę.

feminazizm

:- )

Komentarze:

komentarzy

3 KOMENTARZE

  1. Feministki z LGBT hasła „aborcja w obronie życia” – czyjego ?? – „katolicy fundamentalni” kto to jest ? jeszcze takich bredni nie słyszałem. – Do psychiatryka z nimi !!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here