Z Janem Pawłem II rozmowa w natchnieniu – Lech Galicki

2
640

Z Janem Pawłem II rozmowa w natchnieniu

Uderzenie wiatru żywego od niebiańskiego nieba,
Na wszystkie cztery świata stworzonego strony,
Dalibóg wierzę w Dary i Znaki dane od Ducha Świętego,
Mój świat choć z tej ziemi nie jest z zadziwień cudami odarty,

I widzę jak w powiewie wiary w mocy przenajświętszej
Papież Jan Paweł II z Domu Ojca wertuje
I wskazującym palcem z wszechmocą czyta Pisma Świętego karty
Moja rozmowa z Świętym Karolem Wojtyłą
Jest utkana z rosy, słów czułych i westchnień budzących nadzieję,
Ona w przedwiecznej przestrzeni Słowa, co Ciałem się stało,
I jak Jezusa Chrystusa cierpienie na Krzyżu rozpostartego,
Gdy w niepojętej miłości Ojca dało nam Odkupienie,
Modlitwą jest miłosierną głoszącą Boga istnienie.
Święty, który. jak skała i Nauczyciel dobry,
Powtarza swe zawołanie, abyśmy się nie lękali.
On, Człowiek z marmuru wiary i z niezłomności ze stali,
Okryty płaszczem Maryi Jest, pamięta i czuwa,
Abyśmy ludzi jak samych siebie i Polskę nade wszystko kochali,
Bo to Matka na ziemi, tej ziemi, Jego i nasza Ojczyzna,
On ją całował z miłością płodną i swoje oddanie jej wyznał,
Ach Święty Karolu Wojtyło rozmawiam z Tobą w natchnieniu,
Pragnę! Pragnę myśli i słów Twoich w modlitwie mej, w pracy, marzeniu,
Ja nie zapomnę Twych jasnych oczu , czuje Twój wzrok w dzień i w nocy,
I wiem, że Jesteś zawsze i wszędzie ku wszystkich w wierze pomocy.

Autor: Lech Galicki
Powróć na stronę: Lech Galicki.
Lech-Galicki - Poeta

Komentarze:

komentarzy

2 KOMENTARZE

  1. I jeszcze aneks ( po prowokacji paskudnej w spektaklu Klątwa etc w odniesieniu Osoby JP2) do rozmowy poetyckiej ze Świętym papieżem Janem Pawłem II:

    Czy Polacy lubią Jana Pawła II ?
    Którego przed laty w omdleniu witali,
    W cudzie Pańskim papieżem polskim wybranego,
    którego dotykalnie i śpiewnie kochali.

    Gdy ziemię Ojczystą na klęczkach całował,
    rodacy Jego milkli w zdumieniu, łzy bez wstydu lali,
    On zaś pięknie mówił, uśmiech dzielił uczciwie
    i siebie darował,
    a gdy prosił o mądrość i wiarę Polacy słuchali.

    Za Niego wszyscy swe życie gotowi dać byli,
    a gdy zamach Go zranił, krew się w wiernych burzyła,
    Barkę, pieśń Karola Wojtyły, miłą Mu śpiewali,
    na wszystkich pielgrzymkach do Polski tłumnie, sercem z Nim byli.

    Co tu dużo wspominać,
    zawsze Papież najpierwszy był w Polaków słowach,
    aż przyszedł czas rozstania, gdy ruszył do Boga,
    wówczas Santo subito, żal, nadzieja i trwoga,
    co bez Niego zrobimy, czy się nie pogubimy?

    Teraz Święty Dobrodziej w czasu mgle oddaleniu,
    wiek dwudziesty pierwszy rzuca trudne wyzwania,
    chrześcijanie chcą przeżyć, Polacy w rozdzieleniu,
    gdzie tam komu z rodaków w gonitwie do kochania.

    A ja zadam pytanie mimo złego czasu,
    pomny na całkowite Ojczyźnie i rodakom Papieża oddanie,
    skoro wokół Świętego wielkie w czynach i słowie
    w Polsce niekochanie,
    obraza Jego Osoby nigdy nie spotykana,
    i zaczyna w kolei dotykać Jezusa Chrystusa,
    Bój się Boga, to frazes wśród ludu ciemnego,
    gdy ciemność Światło chce zgasić i nikt Go nie broni,
    czy Polacy choć lubią Jana Pawła II?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here