W latach 2012-13 wydano cztery zgody na pobyt Wojciechowi Jaruzelskiemu w ośrodkach wojskowych na Mazurach. Decyzje były podpisywane przez dyrektora sekretariatu – ustalił portal tvp.info. W wyżej wspomnianym okresie ministrem obrony narodowej był Tomasz Siemoniak.

Były szef MON w rozmowie z portalem tvp.info tłumaczył, że nie zdawał sobie sprawy z tego, że PRL-owski generał korzystał z obiektów wypoczynkowych MON.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Jaruzelski był komunistycznym zbrodniarzem. Dlatego stopień szeregowca jest dla niego adekwatny

– Ja tam byłem parę razy na różnych spotkaniach (w ośrodkach MON na Mazurach – przyp. red.). Ktoś wspominał, że coś tam kiedyś, ale generalnie dysponował tym dyrektor sekretariatu – odpowiedział pytany, czy słyszał kiedykolwiek o tym fakcie.

Nieoficjalnie mówi się, że w latach dziewięćdziesiątych na terenie ośrodka Omulew stał dom, który nazywano „domkiem Jaruzelskiego”. Do 2005 roku generał mógł swobodnie korzystać z tego typu wygód na koszt państwa. W budynku nikt nie mieszkał, ale wiadomo było, że jest zarezerwowany dla Jaruzelskiego.

W wypowiedzi z 2016 r. Siemoniak stwierdził, że „odebranie stopni generalskich Jaruzelskiemu i Kiszczakowi to dobry pomysł”, jednak podczas głosowania w Sejmie 6 marca bieżącego roku tzw. „ustawy degradacyjnej” zdecydował się zagłosować przeciwko.

Za: TVP.info

Fantastyczna kariera młodego Tomasza Siemoniaka. W wieku 29 lat został dyrektorem Programu 1 TVP!

 

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here