Przedstawiony przez Radę Ministrów ˝Raport o stanie spraw publicznych i instytucji państwowych na dzień zakończenia rządów koalicji PO-PSL (2007-2015)˝.

Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro:

    Pani Marszałek! Pani Premier! Wysoka Izbo! Powiedziane jest: po owocach ich poznacie. Otóż muszę powiedzieć, Wysoka Izbo, że w dniu dzisiejszym przeżywam swoiste déj? vu, kiedy przypominam sobie, jak w 2005 r., kiedy obejmowałem w rządzie Prawa i Sprawiedliwości urząd ministra sprawiedliwości prokuratora generalnego, zaledwie 22% Polaków pozytywnie, dobrze oceniało funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości. Po 2 latach naszych rządów, kiedy odchodziliśmy ze stanowisk wspólnie z panem premierem Jarosławem Kaczyńskim, całym rządem, wówczas jakże wymowne i symboliczne badanie CBOS-u pokazywało, że 46% Polaków pozytywnie ocenia wymiar sprawiedliwości. 22 w 2005 r., 46 – w październiku 2007 r. Otóż to są owoce, po owocach ich poznacie.

    A jakie są owoce rządu i działań PO, PSL w tym obszarze? Owoce, które najlepiej chyba mierzyć właśnie stanem świadomości i oceną naszych rodaków, bo im przede wszystkim służymy, do służby naszym obywatelom, naszemu państwu jesteśmy powołani, a więc ich, czyli narodu, Polaków, sąd jest dla nas najważniejszy, najistotniejszy, przynajmniej tak się wydaje. Otóż jeśli tak właśnie uznamy, to ten dorobek budujący zaufanie do wymiaru sprawiedliwości z okresu naszych rządów został całkowicie w okresie 8 lat rządów PO, PSL zniweczony. Mianowicie ostatnie badania wskazują, że zaledwie 25% Polaków pozytywnie ocenia funkcjonowanie polskich sądów. O prokuraturze lepiej nawet nie wspominać. A w świetle tych badań wy, państwo, macie czelność namawiać Polaków, mącąc im w głowach, by wychodzili na ulicę i protestowali przeciw rzekomemu zamachowi na wymiar sprawiedliwości, w obronie wymiaru sprawiedliwości. Powinniście zawsze dodawać: waszego wymiaru sprawiedliwości. Czyli jakiego? Ano takiego choćby – warto tutaj odwołać do cytatu z dość znanego, jednego z bardzo w swoim czasie wpływowych przedstawicieli Platformy Obywatelskiej, szefa klubu Platformy pana Zbigniewa Chlebowskiego, który mówił takie oto słowa: Rysiu, na 90%, załatwimy to. Takie obietnice w różnych miejscach, nie tylko przez telefon, składał pan przewodniczący Chlebowski, przyjaciel Grzegorza Schetyny, dzisiejszego szefa Platformy Obywatelskiej. (Oklaski) I co? No i właśnie wymiar sprawiedliwości w wydaniu Platformy Obywatelskiej zagwarantował, że aferę hazardową udało wam się zamieść pod dywan, a tych, którzy ścigali korupcję, którzy korupcję ujawnili, którzy ujawnili aferę hazardową, ścigaliście i zdjęliście ze stanowisk, na czele z panem ministrem Mariuszem Kamińskim. To jest właśnie wasza sprawiedliwość.

    Tu między wami siedziała kiedyś, całkiem niedawno, pani poseł o nazwisku Sawicka. Chciała, jak mówiła, kręcić lody na prywatyzacji służby zdrowia. Wiemy, że cały klub Platformy Obywatelskiej – media donosiły – z uwagą na zamkniętym posiedzeniu śledził nagranie, które obrazowało, jak pani poseł Sawicka łapczywie bierze łapówkę. Ale cóż z tego wyniknęło? Czy jakaś głębsza refleksja na temat potrzeby walki z korupcją? Nie. Z tego wyniknęło to samo co w sprawie afery hazardowej, czyli ściganie policjantów, a uniewinnienie koleżanki posłanki z Platformy Obywatelskiej.

    (Poseł Artur Szałabawka: I zapłacenie kasy.)

    Myślę, że warto w tym kontekście przypomnieć też inne zdarzenie z czasów rządów Platformy Obywatelskiej i działań organów wymiaru sprawiedliwości, kiedy to zorganizowano prowokację wobec starszej, biednej emerytki dorabiającej w punkcie ksero w Łodzi. Otóż wydała ona urzędnikowi skarbowemu, który działał pod przykryciem… nie wydała, na tym polegał jej grzech i zbrodnia, paragonu na 2 gr. I co? Był proces i był wyrok. Sawicka – 100 tys., niewinna. Emerytka z Łodzi, z punktu ksero – winna, 2 gr. To jest wasza sprawiedliwość. (Oklaski)

    Wasza sprawiedliwość jest wyjątkowo wybiórcza – są równi i równiejsi, są ci ze świecznika, z elity, ze śmietanki towarzyskiej i ci inni, ta reszta Polaków, która może trafić na bezwzględne i bezduszne działanie organów wymiaru sprawiedliwości. Działamy w takich sprawach również teraz i pomagamy tym bezdusznie i niemądrze, nierozsądnie skazywanym na surowe kary wbrew logice i doświadczeniu życiowemu i wbrew sprawiedliwości.

    Ale przypomnijmy inną wielką sprawę, wielką aferę, która was obciąża, wasze sumienia – prawie 20 tys. oszukanych ludzi, 850 mln zł straconych przez nich oszczędności. Otóż ta afera i te oszczędności, ci ludzie, ci Polacy powinni wam się śnić po nocach. To na nich powinniście zbierać datki i zbierać składki, żeby zwrócić im utracone pieniądze, a nie na organizowanie ulicznych manifestacji, które mają mącić w głowach i udawać, że bronicie wymiaru sprawiedliwości i demokracji. (Oklaski)

    (Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!)

    Powiem szczerze, że do dziś, kiedy sięgam do akt sprawy… Analizujemy w ramach audytu to postępowanie, jak i wiele innych, które zostały bezzasadnie umorzone i oczywiście będą przez nas podejmowane. Muszę powiedzieć, że nie potrafię bez oburzenia przyjmować do wiadomości takich faktów, że na przykład 52-letnia lekarka, kobieta o pięknym życiorysie, niekwestionowanej opinii, chciała powiesić się z rozpaczy, bo 360 tys. zł, na które zapracowała przez swoje życie, zostało ukradzione przez oszusta pod okiem aparatu sprawiedliwości i wymiaru sprawiedliwości, którym wy kierowaliście i za który wy odpowiadaliście. Takich dramatów ludzkich są setki, jeśli nie tysiące w tej sprawie. Niektóre są znane, inne mniej znane, nie wszystkie ofiary są gotowe dzielić się swoimi emocjami, przeżyciami, ale można się domyślać, co czują ludzie, którzy stracili cały swój majątek i dorobek całego życia.

    (Poseł Borys Budka: Przykład: Barbara Blida.)

    (Poseł Piotr Kaleta: Oj, oj, oj.)

    Otóż nie ulega wątpliwości, że wasza sprawiedliwość to jest specyficzna sprawiedliwość. Ale sądzę – to już dziś było tu mówione – że Platforma Obywatelska w szczególności zasługuje dzisiaj na dodatkowe podziękowania. Bo komu jak komu, ale przecież to właśnie wam powinno się podziękować za podsumowanie waszych własnych rządów, też w obszarze sprawiedliwości, bo kto jak kto, ale jakże ważny i wpływowy polityk, przyjaciel Donalda Tuska pan minister Bartłomiej Sienkiewicz, minister spraw wewnętrznych, a zarazem koordynator służb specjalnych, jakże opisowo, dosadnie i syntetycznie ujął stan polskiego państwa, w tym wymiaru sprawiedliwości, w sformułowaniu, że państwo istnieje tylko teoretycznie. Tak, pod waszymi rządami ten obszar wymiaru sprawiedliwości był nadzorowany i kierowany tylko teoretycznie. Chyba że chodziło o panią Sawicką i jej podobnych, bo wtedy to nie było teoretycznie.

    Otóż można powiedzieć, że do tej pory od 1989 r. żaden rząd tak skutecznie nie zdemolował i nie rozmontował prokuratury jak właśnie rząd Platformy Obywatelskiej i PSL, nie wyrwał zębów tej instytucji, która ma stać na straży praworządności i bezpieczeństwa Polaków, nie doprowadził do takiego chaosu wewnętrznego, do sytuacji, że nie wiadomo kto za co odpowiada. I wszystko przez tego spektakularnego gniota, jakim była ustawa o rzekomym uniezależnieniu prokuratury od rządu. Rzekomym, bo wszyscy wiemy, że to było rzekome tylko uniezależnienie, a tak naprawdę ubezwłasnowolnienie prokuratury i sprawienie, że stała się ona instytucją niefunkcjonalną. By nie być gołosłownym, przejdźmy do szczegółów. Przypomnę zresztą państwu tak samo choćby wystąpienie pana Donalda Tuska do wiceministra sprawiedliwości. Niedawno o tym mówił, powtarzał to kilkakrotnie w swoich wywiadach. I to Donald Tusk po obserwacji działania tej niezależnej prokuratury dał zalecenia, że należy pracować nad ponownym połączeniem prokuratury i urzędu ministra sprawiedliwości i sprawieniem, by ta instytucja zaczęła znowu być funkcjonalna.

    Na czym polegało to ubezwłasnowolnienie, to związanie rąk prokuratorowi generalnemu, na którego czasami wylewaliście kubły pomyj, a który nic nie mógł zrobić, dlatego że taką ustawę przygotowaliście? Otóż, po pierwsze, de facto pozbawiliście prokuratora generalnego możliwości wpływu na powoływanie na stanowiska szefów prokuratur rejonowych, okręgowych, apelacyjnych poszczególnych ludzi. Jeśli prokurator generalny ma odpowiadać za ich działania, a nie ma de facto wpływu i możliwości odwołania tych, którzy nie pracują, którym się nie chce pracować, bo źle pracują, to jak wymagać od takiego prokuratora generalnego, by on skutecznie tego rodzaju instytucję nadzorował, która z natury rzeczy powinna być zhierarchizowana, która powinna dawać narzędzia wpływu prokuratorowi generalnemu, skoro bierze odpowiedzialność za wywieranie zgodnej z prawem presji na skuteczne i efektywne działania na rzecz bezpieczeństwa Polaków. Wy pozbawiliście prokuratora generalnego tej możliwości bardzo skutecznie. Odebraliście również prokuratorowi generalnemu możliwość wydawania poleceń i brania odpowiedzialności za decyzje wtedy, kiedy dochodzi do oczywistych nieprawidłowości i kompromitujących decyzji. Choćby jak ta, w której jedna prokuratura, która ma obowiązek działać w ramach jednolitości i reprezentować na zewnątrz zawsze to samo stanowisko prawne, w jakże głośnej sprawie zabójstwa generała Papały przedstawiała i lansowała przed sądem dwie wykluczające się wersje wydarzeń jednocześnie. Raz ta sama osoba była wiarygodnym świadkiem oskarżenia, a drugi raz ta sama osoba była głównym oskarżonym, zbrodniarzem i zabójcą. (Oklaski) Czy to nie jest kompletna kompromitacja?

    (Poseł Artur Szałabawka: Brawo!)

    Prokurator Seremet mówi: ja nic nie mogę. Mówił prawdę, bo taką stworzyliście ustawę, taki gniot.

    Otóż niezależnie od tego zlikwidowaliście państwo, po naszym odejściu bardzo szybko zrobił to minister Ćwiąkalski, wyodrębniony przez nas organizacyjny podmiot, co było związane z koniecznością zwalczania najgroźniejszej, zorganizowanej przestępczości, w tym przestępczości gospodarczej. Wiemy o tym, że przestępczość zorganizowana i gospodarcza są bardzo profesjonalne, korzystają z najlepszych prawników, ogromnych możliwości finansowych i wymagają też bardzo profesjonalnej odpowiedzi. Dlatego też w 1997 r. powołaliśmy scentralizowany pion do walki z przestępczością zorganizowaną, żeby skutecznie walczyć choćby z przestępczością VAT-owską czy inną mafijną przestępczością, która powoduje tak gigantyczne straty Skarbu Państwa. I co zrobił wasz rząd? Otóż wbrew logice, wbrew doświadczeniu życiowemu, wbrew tendencjom, które są widoczne w organach ścigania na całym świecie, zlikwidował ten scentralizowany pion do walki z przestępczością zorganizowaną. Mogliście tylko wymienić ludzi, ale wy nawet zlikwidowaliście cały pion, żeby utrudnić de facto w konsekwencji te działania. Pytanie, czy była to tylko głupota i nieudolność. Otóż skutkowało to brakiem jakiejkolwiek koordynacji w zakresie walki z przestępczością gospodarczą, w szczególności przestępczością VAT-owską. Dziś słyszymy z doniesień NIK, że rocznie polski Skarb Państwa traci nawet ok. 80 mld zł, 80 mld zł na skutek przestępczości VAT-owskiej. Ale jak można dziwić się, że państwo jest bezradne, skoro de facto zdekomponowana została ważna instytucja, która była przeznaczona właśnie do walki z tego rodzaju zagrożeniami.

    (Poseł Artur Szałabawka: Teoretycznie.)

    To właśnie teraz, całkiem niedawno, jako prokurator generalny powołałem specjalny zespół, który będzie miał za zadanie koordynować i przygotować wspólną metodykę w zakresie walki z przestępczością gospodarczą, w tym zorganizowaną przestępczością VAT-owską. Tego do tej pory nie było. Było tak, że poszczególne prokuratury działały samopas i robiły, co chciały, przyjmując całkowicie odmienne kwalifikacje prawne, a najczęściej umarzając sprawy w identycznych stanach faktycznych. Większość spraw była umarzana, mimo że nie było to robione oczywiście zgodnie z prawem, w naszej ocenie, i takie sprawy podejmujemy. Bardzo wiele spraw było też prowadzonych według zupełnie różnych kwalifikacji prawnych, wzajemnie się wykluczających, choć były to identyczne stany prawne. Dlaczego? Dlatego że nie było koordynacji, dlatego że nie było nadzoru, dlatego że pozbawiliście prokuratora generalnego i prokuraturę generalną możliwości wywierania władczego wpływu na tego rodzaju ważne postępowania.

    Mało tego, nasza analiza, audyt, jaki prowadziliśmy w zakresie spraw VAT-owskich, pokazuje, że ogromna część tych spraw trafiała do prokuratur rejonowych. Sprawy sięgające setek milionów strat trafiały do prokuratur rejonowych, najbardziej obciążonych, gdzie pracują najmniej doświadczeni prokuratorzy. Przecież one właśnie powinny trafiać na najwyższy szczebel prokuratury – prokuratur okręgowych, wydziałów śledczych czy wydziału do walki z przestępczości zorganizowaną, dawnych prokuratur apelacyjnych. A tam nierzadko trafiały sprawy proste, jak choćby dotyczące ochrony własności intelektualnych czy praw autorskich. Otóż my to zmieniamy i możemy to zmieniać, bo mamy możliwości władcze poprzez ustawę, którą uchwalił klub Prawa i Sprawiedliwości.

    (Poseł Borys Budka: Sejm.)

    Brak specjalizacji.

    Przygotował klub Prawa i Sprawiedliwości, uchwalił Sejm, mimo sprzeciwu klubu PO-PSL, ale na szczęście ten sprzeciw nie był skuteczny.

    (Głos z sali: To nie jest jeden klub.)

    Zapaść sądownictwa. Mogę powiedzieć to samo, co o prokuraturze. Jeszcze żaden rząd nie potrafił tak skutecznie w tak krótkim czasie doprowadzić do takiej zapaści sądownictwa, w obszarze prawa karnego w szczególności, jak udało się to zrobić rządom Prawa i Sprawiedliwości. (Poruszenie na sali, oklaski)

    (Poseł Sławomir Nitras: Brawo!)

    Rządom Platformy Obywatelskiej.

    Wskutek prowadzenia…

    Prawo i Sprawiedliwość, przypomnę – 46% zaufania…

    (Poseł Sławomir Nitras: Solidarna Polska wszystko naprawi.)

    …wymiaru sprawiedliwości, Platforma Obywatelska – 25% zaufania wymiaru sprawiedliwości.

    (Poseł Sławomir Nitras: Prawo i Sprawiedliwość zniszczyło, Solidarna Polska naprawi.)

    Taka jest miara. Jeszcze żaden rząd nie doprowadził do takiej zapaści, jak wasz miniony rząd PO-PSL, żebyście nie mieli wątpliwości, to powtórzę. Otóż wskutek wprowadzenia przez państwa zasad…

    (Poseł Artur Szałabawka: Spokojnie, nie denerwować się.)

    …tzw. kontradyktoryjności procesu karnego liczba aktów oskarżenia…

    (Poseł Sławomir Nitras: Nie weszły chyba w życie.)

    …w pierwszych 3 miesiącach funkcjonowania tych zapisów spadła choćby w apelacji warszawskiej o 2/3. O 2/3 spadła liczba aktów oskarżenia kierowanych do sądów, o blisko 100% zwiększyła się liczba spraw cofanych do prokuratur z przyczyn formalnych przez sądy, z uwagi na wadliwe przygotowanie aktów oskarżenia. Otóż jak przeciętny Polak w świetle tych danych, które przecież będą miały wpływ na drastyczne wydłużenie się biegu postępowań, może oceniać wymiar sprawiedliwości za czasu rządu PO-PSL?

    (Poseł Rafał Grupiński: Po co sądy? Prezydent będzie ułaskawiał.)

    Odeszliście od zasady prawdy materialnej, od zasady, która stanowi fundament w całej Europie, z wyjątkiem Włoch, funkcjonowania i działania prawa karnego, a więc że skazuje się osobę winną, uniewinnia się tego, kto nie jest winny, na rzecz prawdy sądowej, gdzie można pomijać i abstrahować od ewidentnych dowodów, które nie zostały w sposób zgodny z procedurą ujawnione przez sąd. Wprowadziliście kontradyktoryjność, która spowodowała, że sędziowie przestali odgrywać aktywną rolę w procesie, stali się tylko biernymi obserwatorami, co oczywiście było ze szkodą dla osób pokrzywdzonych. Sędziowie w ramach postępowania, które od nowa przywróciliśmy, mają obowiązek dbać o dojście do prawdy, w tym sensie mają obowiązek dbać o interesy pokrzywdzonego, mają obowiązek dbać o to, aby przestępca został skazany, a osoba niewinna nie została skazana. Wy de facto zwolniliście sądy z takiego obowiązku, tworząc też przywilej dla bogatych, bo oczywiście kontradyktoryjność to jest wielka szansa dla bogatych przestępców, którzy mają możliwość załatwienia sobie wpływowych, dobrze przygotowanych adwokatów, którzy stawią czoło tej zdezorganizowanej przez was prokuraturze. Zresztą można sięgnąć do modelu włoskiego, tam wprowadzono kontradyktoryjność i tam właśnie tak to się skończyło – nie tylko uniewinnianiem w sprawach ewidentnych, w sprawach mafijnych, ale też gigantyczną przewlekłością i przedawnieniami, ostatnio ponad 1 mln spraw we Włoszech się przedawniło i Włochy chcą wrócić na system europejski, na który myśmy szybko polski wymiar sprawiedliwości przywrócili.

    Utrudniliście walkę ze zorganizowaną przestępczością poprzez ograniczenie możliwości stosowania tymczasowego aresztowania wobec sprawców najcięższych przestępstw, ograniczenie przesłanek, które dają podstawę do występowania z takim wnioskiem. Sprawa pana posła Burego, który jest beneficjentem m.in. takich rozwiązań, jest jednym z tego przykładów. Mimo bardzo ciężkich zarzutów korupcyjnych, które w tej sprawie się wyłaniają z zebranego materiału dowodowego, niestety prokuratura nie miała możliwości podjąć stosownych działań, sąd nie stosował też tymczasowego aresztowania.

    Wprowadzenie w zasadzie nieobecnego w europejskim systemie prawnym zasady zatrutego owocu, owocu zatrutego drzewa było, można powiedzieć wyjściem naprzeciw tej sytuacji, w której znalazła się pani poseł Sawicka, i stworzyło możliwość dla tych wszystkich, którzy są uwikłani w afery, by korzystali z takich rozwiązań, które są nadzwyczajnym przywilejem dla przestępców i gangsterów popełniających ciężkie przestępstwa.

    (Poseł Rafał Grupiński: Tak, tak.)

    Można oczywiście wymieniać wiele innych przykładów, na które nie ma w tej chwili czasu, aby o tym mówić.

    (Poseł Rafał Grupiński: Może o Barbarze Blidzie pan powie.)

    (Poseł Artur Szałabawka: Spokojnie, spokojnie, nie nerwowo.)

    Wspomnę jednak o jednej ważnej sprawie, mianowicie o swoistej amnestii, jaką wprowadziliście dla siebie, dla swoich najbliższych współpracowników w związku z tymi licznymi nadużyciami, które tu dzisiaj były wymieniane – w sprawie wielu z nich toczą się już postępowania karne i będą takie prowadzone – mianowicie skracając okres przedawnienia o 5 lat, skrycie, po cichu.

    (Poseł Rafał Grupiński: Jak zginęła Barbara Blida? Może o tym pan powie?)

    Otóż to jest właśnie dowód waszej troski o praworządność w Polsce.

    (Poseł Rafał Grupiński: Jak się naradzaliście, kogo w kajdankach i kiedy wyprowadzać.)

    Myślę, że przestępcy, mafijni przestępcy, też przedstawiciele tzw. mafii pruszkowskiej strzelali korkami z szampanów, kiedy te rozwiązania zostały wprowadzone, zresztą ku przerażeniu osób pokrzywdzonych, które nie mają gwarancji bezpieczeństwa ze strony organów polskiego państwa.

    (Poseł Rafał Grupiński: Bezczelny po prostu.)

    Więziennictwo. Dotychczas żaden rząd nie podjął tylu działań, co rząd PO-PSL, które degradowały polskie więziennictwo. Na przykład de facto zlikwidowanie systemu dozoru elektronicznego, który został wprowadzony w końcówce rządów Prawa i Sprawiedliwości. Zanim wprowadziliście swoje reformy w tym obszarze, w Polsce miesięcznie ok. 1100 skazanych trafiało do tzw. dozoru elektronicznego i skutecznie odbywało go w warunkach domowych. Była to kara o tyle skuteczna, że dawała dużą gwarancję resocjalizacji na tle kar pozbawienia wolności za drobne przestępstwa, tylko 4% sprawców wracało na drogę przestępstwa. Co więcej, była i jest to forma odbywania kary dziesięciokrotnie tańsza niż kara pozbawienia wolności.

    (Poseł Artur Szałabawka: Tańsza.)

    Za drobne przestępstwo, podkreślam. Otóż było skazywanych 1100, a po waszych zmianach jest skazywanych 4 sprawców miesięcznie na tę karę. 1100 do 4.

    (Poseł Artur Szałabawka: Teoretyczne państwo.)

    To jest właśnie efekt waszych działań.

    Również nigdy dotąd nie było aż tak wielu bezrobotnych więźniów. Bo jeśli już doszukujemy się resocjalizacji, do której mam generalnie sceptyczny stosunek, to można ją znajdować, odnajdywać jej sens właśnie w gwarantowaniu pracy więźniom. Otóż pod wpływem waszych zmian i reform aż 70% więźniów nie pracuje. (Oklaski) Jest to dokładnie odwrotność tego, co jest w Niemczech czy na Węgrzech.

    (Poseł Artur Szałabawka: Skandal!)

    Można inaczej i my to zrobimy.

    (Poseł Dominik Tarczyński: Zapłaćmy za to. Brawo!)

    W Polsce zmienimy te proporcje, doprowadzimy do sytuacji, że blisko 70% więźniów będzie pracować, obniży to zresztą koszt odbywania kary, koszty podatników, a 30% tej pracy ewentualnie nie będzie miało. Natomiast to, co zrobiliście, te wasze zmiany doprowadziły do takiego dramatycznego stanu rzeczy.

    Jesteście państwo winni Polakom wyjaśnienie, czy interes przestępców i zwykłych bandytów jest dla was ważniejszy niż bezpieczeństwo i prawa uczciwego człowieka. Myślę, że przyjdzie wam to wyjaśniać jeszcze w trakcie wielu debat publicznych.

    Żaden rząd nie tolerował tak wielu jak rząd PO-PSL skandalicznych decyzji komorniczych, które nie spotykały się z należytym i szybkim działaniem ze strony Ministerstwa Sprawiedliwości i propozycjami legislacyjnymi, które doprowadziłyby do zmiany tego stanu rzeczy. Otóż my działamy inaczej.

    (Poseł Rafał Grupiński: Tak, tak, wy macie inaczej. Inaczej niż prawo nakazuje.)

    Nie tylko podejmujemy natychmiast drastyczne działania, organizacyjne też, ale również przedstawiliśmy już wstępny projekt zmian ustawy, która zlikwiduje tę patologię – patologię, którą opisywały często nawet życzliwe wam media, pokazując w wielu wypadkach bezduszność działania komorników i tragedie, cierpienie zwykle biednych ludzi, którzy byli traktowani w sposób brutalny i bezwzględny, a często bezprawny.

    Mogę też oczywiście ujawnić liczne przykłady stwierdzonych przez nas nadużyć natury gospodarczej, finansowej. Można powiedzieć, że taką stajnią Augiasza, taką dziurą bez dna, czarną dziurą jest obszar związany z informatyzacją.

    (Poseł Rafał Grupiński: Z ministrem Gowinem to wyjaśniaj.)

    Tak jak to jest i w innych resortach, o których dzisiaj była mowa. Przykład – wydanie 217 mln zł na zintegrowany system rachunkowo-kadrowy, za który zapłacono, a przez trzy lata w żaden sposób go nie wykorzystywano. W ogóle ten system nie funkcjonował, dziś jest wykorzystywany w niewielkim zakresie. Przykłady, kiedy z wolnej ręki wbrew przesłankom wyrzucano pieniądze, kilkadziesiąt milionów złotych, są już przedmiotem badania prokuratury. I to było na porządku dziennym za czasów waszych działań.

    Można podawać bardzo wiele przykładów tego rodzaju nadużyć, wyrzucania w błoto ogromnych pieniędzy, a z drugiej strony oszczędzania na zarobkach zwykłych pracowników sądu, którzy wykonują bardzo ciężką pracę. I my o tych ludziach pamiętaliśmy, złożyliśmy obietnicę i podwyższyliśmy ich zarobki o ok. 10% – zwykłym paniom pracującym w sekretariacie i wykonującym ciężką pracę, asystentom. Tak, ci ludzie zasługują na podwyżkę i tę podwyżkę od nas uzyskali. (Oklaski)

    Ta, można powiedzieć, smutna diagnoza funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości w okresie rządów Platformy Obywatelskiej i PSL, którą tutaj przedstawiam, jest o tyle łatwiejsza, że w sposób niezwykle cenny sami diagnozowaliście stan państwa w trakcie swoich szczerych i tak obfitych w dosadne słowa rozmów u pana Sowy i Przyjaciół. Tak, ten dosadny opis my tylko doposażyliśmy w pewne szczegóły i fakty, które tylko i wyłącznie pokazują prawdziwy, smutny, brutalny obraz rzeczywistości rządów Platformy Obywatelskiej. Co do wymiaru sprawiedliwości, można powiedzieć: pan Sienkiewicz miał rację, państwo istniało tylko teoretycznie. Dziękuję. (Oklaski)

    (Przewodnictwo w obradach obejmuje wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki)

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here