Zgadnijcie, kto najmocniej protestował przeciwko budowie polskiej elektrowni atomowej? Tak, tak… To byli Niemcy

0
15035

Choć temat budowy pierwszej polskiej elektrowni atomowej okazał się być jedną z tuskowych obietnic bez pokrycia, to i tak zdążył wywołać spore emocje. Szczególnie u naszych zachodnich sąsiadów. Okazało się, że niemieckie landy graniczące z Polską złożyły do Komisji Europejskiej oficjalny protest, polski rząd otrzymał 20 tys. niemieckich uwag, a pod petycją przeciwko budowie tej elektrowni podpisało się 50 tys. obywateli Niemiec. Co ciekawe – na terytorium naszego zachodniego sąsiada działa aż 9 siłowni jądrowych. Tak, że tego…

Z perspektywy czasu jaki upłynął od momentu, w którym Donald Tusk zapowiedział budowę „pierwszej polskiej elektrowni atomowej” (a było to dokładnie 13 stycznia 2009 roku) można zaryzykować stwierdzenie, że idea ta zmaterializowała się głównie jako wymysł czysto polityczny. Atom w Polsce okazał się być jedynie kolorowym wabikiem dla mediów i wyborczego elektoratu, pustą narracją, która miała odwrócić uwagę od nieudolności rządu PO-PSL w sferze bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju. Przez ponad 7 i pół roku atomowi eksperci nie potrafili nawet wybrać lokalizacji, w której budowa elektrowni miałaby się rozpocząć, a specjalnie w tym celu stworzone spółki stały się skupiskiem ciepłych i dobrze płatnych posadek.

Gdyby jednak ktoś zabrał się za realizację tego pomysłu na poważnie, to szybko spostrzegłby silny opór ze strony naszego zachodniego sąsiada. Okazuje się, że posiadający na swoim terytorium aż 9 czynnych siłowni jądrowych Niemcy wysłali do Komisji Europejskiej w sprawie planowanej pierwszej polskiej elektrowni atomowej specjalny list protestacyjny, a do polskiego rządu trafiło aż 20 tys. indywidualnych uwag i zastrzeżeń dotyczących polskiego programu jądrowego. Jakby tego było mało – pod petycją przeciwko budowie polskiego atomu zebrano łącznie 50 tys. podpisów niemieckich obywateli.

Oczywiście, działanie te były niepotrzebne, bowiem – nazwijmy to umownie – nieudolność polskich władz spowodowała, że z ambitnego planu budowy pierwszej polskiej elektrowni atomowej pozostały tylko… plany. Nie mniej powyższe pokazuje, jak bardzo nasi zachodni sąsiedzi nie chcieli, aby Polska – w zakresie innowacyjnej gospodarki – poszła ich śladem.

Za: niewygodne.info.pl

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here