Ziobro uderza w „Januszy Biznesu” – wreszcie surowe kary za cofanie liczników w autach

0
448

WALKA Z OSZUSTWAMI Samochodowi kanciarze, a także ich pomocnicy, którzy „przekręcają” liczniki w używanych samochodach, są dziś praktycznie bezkarni. Ich ofiarą padają nieświadomi nabywcy, którzy na zakup wymarzonych czterech kółek wydają często ostatnie oszczędności.

Dlatego Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało zmiany w prawie, które mają ukrócić oszukańczy proceder.

Jaka zmiana?

„Art. 306a. § 1. Kto zmienia stan licznika przebiegu pojazdu mechanicznego podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

2. Tej samej karze podlega kto, wbrew przepisom ustawy, nie zawiadamia o wymianie licznika przebiegu pojazdu samochodowego, ciągnika rolniczego, pojazdu wolnobieżnego wchodzącego w skład kolejki turystycznej lub motoroweru.”.

Nie wolno pobłażać cwaniakom. W myśl projektowanych przepisów za każde „przekręcenie” licznika będzie grozić od 3 miesięcy do 5 lat więzienia – dla oszusta i jego pomocników. Dziś można to robić, nie narażając się na żadną karę.

Niektóre warsztaty oferują nawet taką „usługę”. Kary grożą wyłącznie, gdy oszust wpadnie na sprzedaży samochodu z cofniętym licznikiem. A to się rzadko zdarza.

Taka sama kara – od 3 miesięcy do 5 lat więzienia – będzie grozić także wtedy, gdy właściciel samochodu nie zgłosi w stacji kontroli pojazdów faktu wymiany całego licznika na nowy (np. z powodu autentycznej lub rzekomej awarii). Stacja będzie miała obowiązek zgłoszenia wymiany, wraz z aktualnym odczytem licznika, do centralnej ewidencji pojazdów.

Powstanie „baza odczytów”. Przy każdej kontroli drogowej policja ma spisywać aktualny stan licznika samochodu. Dane trafią do centralnej ewidencji pojazdów. W ten sposób można będzie porównywać kolejne odczyty i łatwiej wykrywać oszustów.

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here