Beata Kempa nie gryzła się w język podczas swojej wypowiedzi w Parlamencie Europejskim i wyraziła swoje oburzenie próbą ingerencji bez żadnej podstawy traktatowej w sprawy wewnętrzne naszego kraju. Jej zdaniem obywatele mają pełne prawo wiedzieć, jak wyglądały wpływy rosyjskie, w jaki sposób działała agentura oraz do kogo ona docierała. Europosłanka zaznaczyła, że te kwestie dotyczą naszej wolności i suwerenności, w szczególności energetycznej.
– Wyrażam swoje absolutne oburzenie, że w tym momencie ingeruje się bez żadnej podstawy traktatowej w sprawy wewnętrzne mojego kraju. W moim kraju obywatele mają prawo wiedzieć, w jaki sposób wyglądały wpływy rosyjskie, w jaki sposób działała agentura oraz do kogo ta agentura docierała. – powiedziała Kempa.
– To jest kwestia naszej wolności i suwerenności, w szczególności energetycznej. Chciałabym wiedzieć, kto dał prawo do tego, szczególności teraz, kiedy Parlament Europejski nie radzi sobie z potężną korupcją, która występuje tutaj wewnątrz. – dodała europosłanka Suwerennej Polski.
Kolejny raz w Strasbourgu jesteśmy świadkami słabego spektaklu ze strony lewicowo – liberalnej większości w #PE. Pusta sala komisyjna i prawie zerowe zainteresowanie kolejną już w tej kadencji debatą o Polsce. Eurokraci w swoim starym mentorskim stylu mówią o upadku demokracji i… pic.twitter.com/X6yPS3YLgJ
— Beata Kempa (@BeataKempa_MEP) June 12, 2023
















