Ks. Isakowicz-Zaleski: na Ukrainę nie wpuszczono budowniczego pomników ofiar UPA!

0
6231

Zdzisław Koguciuk z Lublina, działacz „Solidarności” w stanie wojennym i współorganizator strajków w PKP w 1980 roku oraz inicjator budowy pomnika Ofiar UPA w Lublinie nie został wpuszczony na Ukrainę.

O tym przykrym zdarzeniu poinformował media w piątek ks. Isakowicz-Zaleski. Kapłan przytoczył dokument wystawiony w języku ukraińskim i przetłumaczonym przez zaprzysiężonego tłumacza na język polski: „Wobec obywatela Rzeczypospolitej Polskiej Koguciuka Zdzisława podjęta została decyzja o zakazie wjazdu na Ukrainę przez osobę upoważnioną państwowego organu Ukrainy Urzędu Służby Bezpieczeństwa Ukrainy w Obwodzie Wołyńskim. (…) Decyzja nabiera mocy prawnej z chwilą podjęcia”. Równocześnie do paszportu Kogucika została wbita pieczątka zakazująca prawa przekroczenia granicy do dnia 26 grudnia 2021 roku.

ZOBACZ: Robert Winnicki: na Ukrainie antypolski banderyzm ulega postępującej radykalizacji!

Zdzisław Koguciuk jest krewnym pomordowanych przez UPA na Wołyniu a także zasłużonym działaczem społecznym, walczącym od lat o godne upamiętnienie ofiar banderowskiego ludobójstwa. Jest też inicjatorem budowy pomnika Ofiar UPA w Lublinie, a także organizatorem protestów przeciwko nadaniu przez Katolicki Uniwersytet Lubelski doktoratu honoris causa byłemu ukraińskiemu prezydentowi Wiktorowi Juszczence, który szefa terrorystycznej OUN, Stepana Banderę i komendanta UPA, Romana Szuchewycza ogłosił „bohaterami narodowymi” Ukrainy.

Występujący w imieniu Zdzisława Koguciuka, ks. Isakowicz-Zaleski oczekuje reakcji ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego, ambasadora RP w Kijowie Jana Piekły oraz rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara, zaangażowanego w sprawy ukraińskie. Duchowny „wyraża nadzieję, że tym razem przedstawiciele państwa polskiego nie schowają głowy w piasek, bo to tylko zachęci wschodnich sąsiadów do dalszych represji wobec Polaków”.

Całe wydarzenie miało miejsce 29 kwietnia bieżącego roku na granicy polsko-ukraińskiej, ale dopiero dzisiaj, po otrzymaniu tekstu uwierzytelnionego tłumaczenia, zostało upublicznione przez ks. Isakiewicza. Jest to kolejne wydarzenie tego typu w relacjach polsko-ukraińskich. Niedawno taki zakaz otrzymał także prezydent Przemyśla.

Źródło: kresy.pl

Komentarze:

komentarzy

LEAVE A REPLY

Please enter your comment!
Please enter your name here