Leszek Miller gościł w audycji Radia Zet. Podczas spotkania powiedział on, że inwestycja Baltic Pipe nie byłaby możliwa, gdyby nie redukcja „liczby otrzymywanego gazu od Rosji”, która została dokonana, kiedy był premierem. Słowa te oburzyły Sebastiana Kaletę, który na Twitterze określił Millera jako „zakłamanego komunistę”, który próbuje przypisać sobie nieswoje sukcesy.
– Zakłamany komunista Leszek Miller próbuje przypisać sobie sukces przy Baltic Pipe i dywersyfikację. Inwestycję zablokował od razu po objęciu rządów w 2001, by potem renegocjować kontrakt gazowy z Rosjanami totalnie nas od nich uzależniając (polecam obejrzeć do końca). – napisał w mediach społecznościowych wzburzony Sebastian Kaleta.
Zakłamany komunista @LeszekMiller próbuje przypisać sobie sukces przy #BalticPipe i dywersyfikację. Inwestycję zablokował od razu po objęciu rządów w 2001, by potem renegocjować kontrakt gazowy z Rosjanami totalnie nas od nich uzależniając (polecam obejrzeć do końca). pic.twitter.com/zSFNsVqlxP
— Sebastian Kaleta (@sjkaleta) September 30, 2022

