Polacy niczym krwiożerczy antysemici? Jan Tomasz Gross nadaje w „Newsweeku”

0
1882

„Przeczytałem setki świadectw ocaleńców i nie potrafię sobie przypomnieć ani jednego, w którym nie byłoby opowieści o zdradach, szantażach czy rabunku ze strony polskiego otoczenia” – pisze Jan Tomasz Gross na łamach „Newsweeka”. W taki sposób liberalny tygodnik włącza się w debatę na temat „polskich obozów zagłady” oraz relacji Polski i Izraela.

Od kilku dni obserwujemy zmasowane ataki prof. Jana Tomasza Grossa na inicjatorów nowelizacji ustawy o IPN, która zakłada m.in. karanie za posługiwanie się kłamstwem o „polskich obozach zagłady”. Większość z pozbawionych cech naukowości ataków ukazuje się na łamach prasy niemieckiej, jednak zdarzają się także artykuły w mediach polskojęzycznych.

„Ziobro i Jaki stanowią sobie prawo, wedle którego będą musieli postawić w stan oskarżenia każdego ocalonego Żyda, który przeżył okupację” – insynuuje na łamach „Newsweeka” Gross jednocześnie udowadniając, że… nie zapoznał się z treścią ustawy lub po prostu nie chce jej znać i woli pozostać w przestrzeni mitów.

„Jakie są rzeczywiste powody tak gwałtownej reakcji – zastanawiał się doradca prezydenta w rozmowie z dziennikarzem telewizyjnym i domniemywał, że może Żydzi przygotowują jakieś żądania restytucyjne wobec Polski? – odwieczna asocjacja polskich nacjonalistów i antysemitów; Żydzi i pieniądze” – twierdzi Gross pomijając chociażby „ustawę 447”, która zyskała poparcie amerykańskiego Senatu. Daje ona Stanom Zjednoczonym możliwość domagania się od Polski przekazania Żydom mienia pozostawionego nad Wisłą po II wojnie światowej.

Na tym jednak Gross nie poprzestaje, bowiem oskarża o antysemityzm środowiska patriotyczne i do jednego worka wrzuca zarówno członków ONR jak i „bohaterów” dokumentu TVN o leśnych nazistach. Dodatkowo nie chce zauważyć różnic między przedwojennym nastawieniem do Żydów endecji, a obcym myśli polskiej biologicznym antysemityzmem napędzającym hitlerowską machinę śmierci. A różnica w tym przypadku jest znaczna i istotna.

„Mieliśmy niedawno wzbudzający przerażenie w świecie Marsz Niepodległości” – kontynuuje Gross, włączając się w chór powielających kłamliwe i zmanipulowane przez liberalne media relacje z marszu, podsycane przez polityków pokroju Guy’a Verhofstadta o „60 tys. neonazistach”.

Na sam koniec Gross przytacza relację jednego z Żydów ocalałych w 1944 roku, który wskazywał że 10 z 12 uciekinierów z niemieckiego obozu w Dęblinie została zabita przez „ludność miejscową”. Niestety nie tylko brakuje w interpretacji tych słów podstawowej krytyki wewnętrznej i zewnętrznej źródła ale – ignorując wszelkie proporcje – Gross przyrównuje to zdarzenie do ogólnego obrazu relacji polsko-żydowskich pod koniec wojny.

Źródło: „Newsweek”, pch24.pl

Komentarze:

komentarzy

LEAVE A REPLY

Please enter your comment!
Please enter your name here