Sędzia TK, a wcześniej czł. Rady Dyrektorów ITI, orzekł iż komisja przed którą zeznawał szef ITI była niekonstytucyjna

1
8611

Historia sprzed paru lat, ale myślę, że warto ją znać, gdyż pokazuje jak sądownictwo, polityka, wielki biznes i jego interesy były ze sobą splątane. W marcu 2006 r. Sejm powołał komisję śledczą, która miała wyjaśnić okoliczności dzikiej prywatyzacji sektora bankowego w Polsce. Jednym z pierwszych świadków wezwanych przed komisję był Wojciech Kostrzewa – ówczesny prezes ITI. Komisji tej nie było jednak dane długo popracować – TK szybko uznał bowiem, że jest… niekonstytucyjna. Sędzią, który podejmował decyzję był Mirosław Wyrzykowski – wcześniej członek Rady Dyrektorów ITI.

Przypomnijmy – sejmowa komisja śledcza do zbadania rozstrzygnięć dotyczących przekształceń kapitałowych i własnościowych w sektorze bankowym oraz działań organów nadzoru bankowego po 4 czerwca 1989 roku została powołana w marcu 2006 r. Celem tej komisji miało być w istocie wyjaśnienie jak doszło do skandalicznej prywatyzacji polskiego sektora bankowego z lat 90-tych i początku dwutysięcznych. Jak to się stało, że za stosunkowo niewielkie pieniądze stał się on niemal w większości kontrolowany przez podmioty z zagranicy?

W pierwszej kolejności jednak posłowie chcieli się zająć sprawą założonej przez Leszka Balcerowicza fundacji CASE i ewentualnego konfliktu interesów, w jaki miałby on popaść jako przewodniczący komisji nadzorującej banki, które finansowały założoną przez niego fundację. W pierwszej połowie września 2006 r. posłowie w komisji przesłuchali władze CASE, tj.: prezes Ewę Balcerowicz, wiceprezesa Artura Radziwiłła oraz wiceprezes Rady Fundacji CASE – Barbarę Błaszczyk. Czwartym w kolejności świadkiem był Wojciech Kostrzewa, ówczesny prezes Grupy ITI i były prezes BRE Banku, z którym CASE była związana różnorakimi inicjatywami (Kostrzewa w latach 1989-1991 był doradcą ministra finansów, którym był… Leszek Balcerowicz).

Nagle wielkie larum wzniosły media i politycy związani z okrągłym stołem, że oto cała ta komisja jest bez sensu, bo miałaby wyjaśniać “normalne procesy” związane z transformacją gospodarczą. Posłowie Platformy Obywatelskiej złożyli nawet do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie czy uchwała Sejmu powołująca komisję śledczą ds. prywatyzacji polskich banków jest zgodna z Konstytucją.

Trybunał zajął się sprawą bezzwłocznie. W dniu 21 września 2006 r., a więc w kilka dni po przesłuchaniu pierwszych świadków, sędziowie TK stwierdzili, że z siedmiu punktów określających kompetencje komisji śledczej, aż cztery miały być w całości niezgodne z Konstytucją, a trzy częściowo niezgodne! W takich okolicznościach dalsze funkcjonowanie tej komisji nie miało racji bytu. Zbadanie i opisanie procesów prywatyzacyjnych polskiego sektora bankowego okazało się być niemożliwe.

Co ciekawe – sędzią sprawozdawcą TK w tej sprawie był Mirosław Wyrzykowski. W latach 1994–2001 wchodził on w skład Rady Dyrektorów ITI Holdings. W 2005 roku, już podczas pełnienia funkcji sędziego Trybunału Konstytucyjnego, stał się posiadaczem akcji serii B spółki ITI Holdings o wartości około 600 tys. złotych. Niedługo potem przyszło mu orzekać, że komisja ds. prywatyzacji banków, wobec której zeznawał ówczesny szef ITI, jest sprzeczna z konstytucją.

To niesamowite, jak wszystko czasem może się ze sobą spleść.

Za: niewygodne.info.pl

Komentarze:

komentarzy

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here