„Szpitale bez aborterów” – Grzegorz Braun wsparł akcję obrońców życia

0
5321

Kolejną osobą, która wspiera akcję „Szpitale bez aborterów”, jest Grzegorz Braun. Kampania jest skierowana do wszystkich Polaków, a zwłaszcza do lekarzy i do tych, którzy służbą zdrowia zarządzają, z ministrem Radziwiłłem na czele.

Na czym polega akcja? W kilkudziesięciu miastach Polski, przed szpitalami ginekologiczno-położniczymi będą regularnie odbywały się pikiety przypominające, że aborcja to zabijanie dzieci. Celem akcji jest powstrzymanie szpitalnych mordów.

Jak przypominają organizatorzy „od objęcia rządów przez PiS minęło prawie 500 dni. Każdego dnia aborterzy w państwowych szpitalach zabijają troje dzieci. Bilans rządów PiS w tym obszarze to 1500 ofiar. To straszna statystyka. Odpowiedzialność za szpitalne zabójstwa spada na polityków, którzy utrzymują mordercze prawo, choć mieli dobrą okazję aby je zmienić. Odrzucili życie, wybrali śmierć”.

Organizatorzy deklarują, że choć wierzą w dobre intencje ministra zdrowia, to pragną mu uświadomić, że to on jest osobiście odpowiedzialny za śmierć 1500 ofiar aborcji, w czasie pełnienia przez niego urzędu.

„Odpowiedzialności Ministra nikt z niego nie zdejmie, może to zrobić tylko on sam, sprzeciwiając się morderczym praktykom” – podkreślają.

Organizatorzy akcji wystosowali list otwarty do ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła. Przypomnieli mu, że wielu Polaków wiązało duże nadzieje z mającą miejsce przed pięciuset dniami jego nominacją na to stanowisko. „Dobra zmiana”, której oczekiwaliśmy, miała polegać na przywróceniu fundamentalnych wartości w medycynie, obecnych od czasów Hipokratesa, niszczonych w czasach komunistycznych, ignorowanych przez poprzednie rządy” – czytamy w piśmie. Jego autorzy przypominają odnoszące się do zabijania nienarodzonych fragmenty: przysięgi Hipokratesa („nie dam nigdy niewieście środka na poronienie”) oraz opracowanego przy udziale Konstantego Radziwiłła Kodeksu Etyki Lekarskiej („obowiązkiem lekarza są starania o zachowanie zdrowia i życia dziecka, również przed jego urodzeniem” – art. 39.).

„Ustawa o in vitro, pozwalająca na produkcję ludzi w laboratoriach i traktowanie jak śmieci osób nieudanych nadal obowiązuje. Środki poronne można bez przeszkód kupować w aptekach a aptekarze często są zmuszani do sprzedawania ich, choć jest to niezgodne z ich sumieniem. Aborcja chirurgiczna wykonywana w podległych Panu szpitalach zbiera krwawe żniwo. Można się spodziewać, że rok 2016 okaże się kolejnym rekordowym pod względem liczby ofiar aborcji” – tak opisali działacze fundacji Pro – Prawo do Życia stan faktyczny w kwestiach moralnych i etycznych pod rządami Prawa i Sprawiedliwości.

Za: pch24.pl

Komentarze:

komentarzy

LEAVE A REPLY

Please enter your comment!
Please enter your name here