w ,

To jest liderka całej anty-pisowskiej opozycji. Przedstawiamy najważniejsze cytaty z Marty Lempart

Dziś nie liczy się już Borys Budka, Kamila Gasiuk Pihowicz, Władysław Kosiniak-Kamysz, czy Włodzimierz Czarzasty, dziś twarzą i liderką opozycji jest Marta Lempart, prezes zarządu fundacji Ogólnopolski Strajk Kobiet, która w ciągu miesiąca zebrała prawie półtora miliona złotych na działalność, którą sama nazywa „wojną”. Można powiedzieć, że to nowa jakość w polityce, dlaczego? Ponieważ opozycja wreszcie zrzuciła twarz „inteligencji”, przez trzy dekady próbowano wmówić Polakom, że środowisko związane z Unią Wolności (później PO), Gazetą Wyborczą i postkomunistkami to „wykształcona elita” a po drugiej stronie jest bezmyślna tłuszcza głosująca na prawicę i chodząca co tydzień do kościoła. Szyderstw nie było końca, do dziś mainstreamowe media z lubością powtarzają, że na prawicę głosują „najgorzej wykształceni”.

Dzięki Marcie Lempart i jej towarzyszkom ta cała „elita” wreszcie odsłoniła maski, pokazała, że w rzeczywistości nie jest żadną elitą; w dużej mierze to zakompleksieni, pełni nienawiści i agresji ludzie, którzy całkowicie odrzucają poglądy drugiej strony. Demokracja? Tylko wtedy kiedy wygrywają. Wolne media? Tylko wtedy kiedy media należą do nich, bądź są po ich stronie. Tolerancja? Tylko jeśli dotyczy ich środowiska. Jakieś przykłady? Tylko z ostatnich dni; możemy porównać podejście do zatrzymania agresywnej fotoreporterki związanej z „Gazetą Wyborcza”, która nie dość, że szturchnęła funkcjonariusza Policji, to jeszcze błysnęła mu lampą błyskową prosto w oczy – do wyrzucenia przez Lempart i Suchanow konserwatywnych dziennikarzy z konferencji prasowej, ta ostatnia nazwała ich psami. W lewicowym mainstreamie nie broniono reporterów telewizji publicznej, ich można obrażać?

Inny przykład, prof. dr hab. Ewa Kołodziejek podpisała się pod „Listem poparcia dla Profesor Ingi Iwasiów”. Czyli dla kogo? Wykładowczyni Uniwersytetu Szczecińskiego, która na strajku aborcjonistek bluzgała: „jebać i wypierdalać” (przy dzieciach). Prof. Kołodziejek nazywając patologiczny język – potrzebą nazwy emocji, jednocześnie chyba wzdryga się przed słowem „julka” (jest członkiem kapituły PWN, która wyrzuciła demokratyczny wybór i która tego słowa nie uznała za „Młodzieżowe Słowo Roku”). Ot, bluzg pani profesor jest lepszy niż Twój bluzg prawicowy chamie!

Zacytujmy liderkę Lempart!

Posłowie Koalicji Obywatelskiej, Polskiego Stronnictwa Ludowego i Lewicy od ponad miesiąca wyciągają ludzi z domów, chcą aby protestowali – tym razem przeciwko decyzji Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji. W rzeczywistości powód jest najmniej istotny, czy to aborcja, czy obrona „wolnych sądów”, czy pikieta klimatyczna – ważne, aby uderzać w obóz rządzący. A zatem wyciągają na ulice ludzi w czasie pandemii zbierającej śmiertelne żniwo, aby osiągnąć polityczne korzyści.

Dodatkowo dzięki nim wszystkim wspierana jest organizacja Marty Lempart a ona sama może brylować w mediach, udzielać wywiadów i rozstawiać po kątach resztę opozycji: „Czy ktoś mógłby od nas powiedzieć panu Hołowni, żeby wyp***dalał? Bo my robimy rewolucję i nie mamy czasu zajmować się każdym politycznym palantem chętnym do powiezienia się na nas” – napisała do Szymona Hołowni. To opozycja parlamentarna, zwana „totalną” zrobiła z Lempart lidera i to właśnie twarz Marty Lempart będzie przedstawiana jako alternatywa dla rządów Zjednoczonej Prawice, dlatego przypomnę najważniejsze wypowiedzi Lempart:

#1 “Krok naprzód!”

Na materiałach wideo z zajścia Lempart wyzywa policję, nawołując do tego, aby tłum szedł naprzód i pchał się na funkcjonariuszy. “Krok naprzód!” – krzyczała feministka. Oprócz tego ciskała w policję, zaskakująco spokojną, wszelkimi “ku***i i “wyp****ć”. Do tego doszła próba “odbicia pojmanych”, agresywnych osób zatrzymanych przez funkcjonariuszy.

#2 „Macie czas do środy, żeby wypier*alać z tym zakazem”

Tłum przedziera się ulicą Andersa w kierunku Marszałkowskiej i blokuje swoim pochodem centrum Warszawy. Wszyscy idą przez plac Trzech Krzyży pod Sejm. Lempart: – Co prawda tam jest pusto, ale im coś wykrzyczmy. Jebać PiS! Za te wszystkie lata, jesienie, zimy, które spędziliśmy na tej ulicy, mówimy już: Dość! – W niedzielę dym w kościołach. W poniedziałek blokujemy ulice. W środę nie idziemy do roboty. Macie czas do środy, żeby wypierdalać z tym zakazem. Bo też wam policzymy do dziesięciu. Pamiętajcie, macie czas do środy! – zapowiadają przez głośniki organizatorki protestu.

#3 „Zamknij rys, psie!”

Policja wzywa do rozejścia się, informując, że zgromadzenia spontaniczne są niedozwolone. Wywołało to wściekłość Marty Lempart. W stronę policjantów kierowała wyzwiska: „Bez żadnego trybu, wyp…dalać!”, „Zamknij ryj, psie!”, „J..ać psy!”

#4 „To jest ostatnie ostrzeżenie”

Trzeba robić to, co się czuje, to, co się myśli, to, co jest skuteczne i to, na co zasłużyli – przekonuje liderka Strajku Kobiet Marta Lempart w rozmowie z Radiem ZET. – Gdzie jest w takim razie tolerancja dla katolików? – zapytała prowadząca program Beata Lubecka. – Właśnie to jest tolerancja dla katolików. (…) Drodzy katolicy, na razie jest tak, że macie szansę sprzeciwić się swojemu Kościołowi. Na razie jest tak, że bierzecie udział w tym, co się dzieje, w tych obrzydliwościach, które Kościół wyprawia. I to jest ostatnie ostrzeżenie, bo to wy powinniście się buntować, wasze wspólnoty, wy, zaangażowani w życie Kościoła – podkreśliła liderka Strajku Kobiet.

 

#5 „Z niektórymi osobami trudno znaleźć wspólny język, wyjaśnić sytuację jaka ma miejsce, zażegnać konflikt.”

Jeden komentarz

Dodaj odpowiedź

Jeden ping

  1. Pingback:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Ładowanie…

0

Jaki mocno w PE: „Niemcy nie będą nas uczyć praworządności!”

Najbardziej żenujący tekst Gasiuk-Pihowicz?