W Sądzie Najwyższym orzeka Kontakt Operacyjny Służby Bezpieczeństwa

0
3025

Sędzia Sądu Najwyższego Eugeniusz Wildowicz był kontaktem operacyjnym Służby Bezpieczeństwa – ujawnili reporterzy programu „Minęła 20”. Orzekał 25 stycznia 2018 r., czyli już po liście rzecznika prasowego Sądu Najwyższego. Michał Laskowski twierdził, że w SN nie ma agentów.

Zarejestrowany 4 września 1987 r. w Wydziale „C” WUSW Białystok przez Pion III SB RUSW w Sokółce jako KO (Kontakt Operacyjny) ps. „Gienek”. W dniu 27 stycznia 1990 r. zdjęto go z ewidencji. Materiały operacyjne zostały zniszczone „we własnym zakresie” przez jednostkę rejestrującą SB, na której stanie znajdowała się powyższa rejestracja.

Według IPN jako KO określano osobę udzielającą potajemnie SB informacji „wyrażającą chęć i mającą możliwości informowania SB o dostrzeganych wrogich i szkodliwych społecznie faktach i zjawiskach”.

Kategoria KO w Służbie Bezpieczeństwa została formalnie wprowadzona Instrukcją 1970a. Od takiego kontaktu nie wymagano składania pisemnego zobowiązania do współpracy ani pisemnych doniesień. Mimo takiego sformułowania instrukcji operacyjnej, sytuującej „kontakt” jako kategorię współpracy o niższym niż TW stopniu, w praktyce KO byli niejednokrotnie pełnowartościowymi współpracownikami SB. Oprócz tego ze względu na brak wymogu dokonania formalnego werbunku, była to forma współpracy nawiązywanej najczęściej z członkami PZPR.

KO zasadniczo nie byli rejestrowani w ewidencji operacyjnej SB, oprócz wyjątków, gdy „utrzymywanie kontaktu operacyjnego wymaga[ło] zabezpieczenia danej osoby przed nawiązaniem z nią tego rodzaju kontaktu przez inną jednostkę”.

Kilka dni temu w wydanym oświadczeniu Rzecznik Prasowy Sądu Najwyższego sędzia Michał Laskowski stwierdził, iż „nieprawdą jest, że w Sądzie Najwyższym orzekają poufni informatorzy (agenci) komunistycznego aparatu bezpieczeństwa”.

Rzecznik prasowy Sądu Najwyższego zaznaczył, że w SN wprawdzie zasiadają sędziowie orzekający w czasie stanu wojennego, ale nieprawdą jest, że wydawali wówczas politycznie umotywowane wyroki.

„Jeśli Pan Premier dysponuje konkretnymi informacjami, proszę je publicznie zaprezentować” – pisze Laskowski.

Dodał, że nieprawdą jest, że Sąd Najwyższy nie przeszedł żadnej formy weryfikacji po 1989 r. Przypomniał, że w 1990 r. weryfikowani byli ówcześni sędziowie. Weryfikacji nie przejść miało 80 proc. sędziów.

źródło: TVP INFO, RP.PL

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here