Niemieccy rządzący dali kolejny przykład, jak wygląda realizacja „praworządności” w ich wykonaniu. Jedna z niemieckich parafii, znajdująca się w Bawarii, chciała oddać Polakom skradziony w czasie II wojny światowej dzwon. Okazuje się jednak, że do zwrotu należności nie dojdzie, ponieważ nie zgodziło się na to niemieckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.
Skradziony przez Niemców dzwon znajdował się w dzwonnicy polskiego kościoła przez ok. 380 lat. Podczas II wojny światowej, niemieccy agresorzy ukradli go jednak i wylądował on w kościele w Penzbergu w Bawarii. Według doniesień, parafia chciała oddać należność, jednak stanowczy sprzeciw wyraziło MSZ Niemiec.
– Dzwony należą obecnie do państwa – zostały podczas wojny przejęte przez Rzeszę, a jej następczynią jest Republika Federalna Niemiec. Dzwony można przekazać do miejsc ich pochodzenia w szczególnych przypadkach – jako znak porozumienia i pojednania ze wschodnim sąsiadem. Przekazanie może mieć prawną formę trwałego użyczenia. – napisał w komunikacie rzecznik niemieckiego MSZ.
Zamiast oddania zagrabionych Polsce dóbr w czasie II wojny światowej, Niemcy oddali Polsce Donalda Tuska. pic.twitter.com/MpmVSiISGB
— Marcel Bielecki🇵🇱 (@m_bielecki_) September 11, 2022


