Janusz Kowalski zaznaczył, że nie bez powodu Polskie Stronnictwo Ludowe jest nazywane partią rosyjskiego gazu i on w dalszym ciągu postrzega ich właśnie w ten sposób. Dodał również, iż wszędzie gdzie rozgrywały się kontrakty na rosyjski surowiec, tam w tle był PSL. Poseł Solidarnej Polski przypomniał, że w 2010 roku Waldemar Pawlak podpisał niekorzystny dla naszego kraju kontrakt na uzależnienie się od Putina do 2037 roku.
– Polskie Stronnictwo Ludowe nie bez kozery było zwane – i ja cały czas tak nazywam tę partię, postkomunistyczną partię – jako partia ruskiego gazu. Zawsze tam gdzie były kontrakty na rosyjski gaz, tam gdzieś w tyle był PSL. Wszyscy pamiętamy rok 2010 i podpisanie niekorzystnego kontraktu przez Waldemara Pawlaka, a przecież w tym głównym zamierzeniu pomysłem ludowców było przedłużenie odbioru gazu od Władimira Putina, od Rosji do roku 2037 roku. – powiedział Kowalski.
🔊 Moja ocena jest jednoznaczna. Postkomunistyczne PSL, to partia 🇷🇺rosyjskiego gazu! pic.twitter.com/4FeuKW38Oa
— Janusz Kowalski 🇵🇱 (@JKowalski_posel) November 6, 2022
















