Patryk Jaki odniósł się do zeznań Marcina W., który twierdzi, iż przekazał synowi Donalda Tuska reklamówkę z zawartością 600 tysięcy euro w gotówce. Europoseł Solidarnej Polski zaznaczył, że skoro sam szef PO określił świadka jako wiarygodnego, to nie należy sprawy z łapówką lekceważyć. Dodał również, że jego zdaniem historią powinien zainteresować się Parlament Europejski, który drobiazgowo potrafi zajmować się innymi sprawami w naszym kraju.
– To oczywiste, że jeśli świadek mówi coś na Zjednoczoną Prawicę, to jest wiarygodny. A jeżeli ten sam świadek mówi na PO, to jest niewiarygodny. (…) Nie lekceważyłbym tej sprawy z łapówką. Uważam, że trzeba ją zbadać. (…) Skoro sam Tusk stwierdził, że to jest wiarygodny świadek i jeżeli mamy się poważnie traktować, to poważnie potraktujmy Donalda Tuska. – powiedział Patryk Jaki.
– Donald Tusk – wieloletni lider EPP – twierdzi, że świadek jest wiarygodny, a świadek mówi, że jego synowi wręczał łapówkę. Myślę, że PE, który tak drobiazgowo potrafi zajmować się różnymi sprawami w Polsce, również będzie miał odwagę pochylić się nad tą sprawą. – dodał europoseł.

















