Profesor Wojciech Roszkowski, który napisał podręcznik do przedmiotu „Historia i Teraźniejszość” spotkał się z ogromnym atakiem ze strony opozycji. Politycy PO zarzucają, że treści w książce są „upolitycznione”. Tymczasem na Twitterze przypomniano, jak w 9 kwietnia 2010 roku – w przeddzień katastrofy smoleńskiej – Andrzej Halicki chciał pisać podręcznik konsultowany z… historykami Putina.
Pamiętacie jak rząd @donaldtusk chciał pisać wspólny podręcznik do historii z Putinem?
To teraz się nie dziwcie temu jazgotowi na podręcznik do HITu i prof. Roszkowskiego.
Wypowiedź @AndrzejHalicki z 9 kwietnia 2010 w przedzień katastrofy smoleńskiej. pic.twitter.com/ZpjNaLmP0W— Maciej Stańczyk (@stanczykmaciej) August 25, 2022
Na ataki wymierzone w Roszkowskiego za pośrednictwem mediów społecznościowych odpowiedział dziennikarz Jacek Liziniewicz, który napisał:
– Skala hejtu jaką rozkręcono przeciwko prof. Roszkowskiemu jest czymś niebywałym. Tak jakby wszyscy nagle stracili umiejętność czytania. Tymczasem Pan Profesor jest jedną z ostatnich osób jakich poznałem, która zasługuje na hejt. Świat przygłupów.
Skala hejtu jaką rozkrecono przeciwko prof. Roszkowskiemu jest czymś niebywałym. Tak jakby wszyscy nagle stracili umiejętność czytania. Tymczasem Pan Profesor jest jedną z ostatnich osób jakich poznałem, która zasługuje na hejt. Świat przygłupów.
— Jacek Liziniewicz (@Liziniewicz) August 25, 2022


