Zasadnie odmówili szczepień, stanęli przed sądem. Tak państwo docenia troskę o zdrowie dziecka - PrawicowyInternet.pl
piątek, 5 czerwca, 2020

Zasadnie odmówili szczepień, stanęli przed sądem. Tak państwo docenia troskę o zdrowie dziecka

on

- Reklama-
- Reklama -
- Reklama -

W czwartek przed inowrocławskim sądem ma zapaść rozstrzygnięcie w sprawie rodziców, którzy z powodów problemów poszczepiennych odkładali obowiązkowe szczepienia dziecka. Za troskę o prawidłowy rozwój dziecka, wytoczono im proces o ograniczenie praw rodzicielskich. Uczynił to lekarz, który nigdy nie badał dziecka.

Cała sprawa – jak informuje „Nasz Dziennik” – dotyczy problemu powikłań po szczepionkach i możliwości odmowy szczepienia dziecka. Pani Iwona szczepiła swoją córkę zgodnie z kalendarzem do czasu obustronnego zapalenia uszu dziecka. Wówczas dawkę szczepionki kilka razy odłożono. Lekarz przekonał jednak rodziców do zaszczepienia dziecka. Wykorzystano przerwę w kuracji antybiotykowej. Doszło do powikłań: ataku bezdechu, utraty przytomności, nawracających drgawek, a dziewczynka na zapalenie uszu chorowała jeszcze niemal rok.

Lekarze nie chcieli powiązać objawów z podaną szczepionką Euvax B i odmówiono zgłoszenia niepożądanych objawów poszczepiennych (NOP), choć były dokładnie takie, jak podawała ulotka. Po skargach NOP został uznany przez Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych i producenta szczepionki, a także zgłoszony do unijnej agencji zajmującej się lekami. Przypadku nie uznał sanepid.

Tak doświadczeni rodzice odmówili dalszych szczepień córki z powodu stanu zdrowia, a także dlatego, że na świat miało niebawem przyjść kolejne dziecko. Po narodzinach nie zostało zaszczepione. Powodów było kilka: matka była chora, podobnie ja starsza córka. Zresztą nawet na ulotce szczepionki przeciwko gruźlicy jest wyraźnie napisane, że nie wolno jej podawać osobom o ograniczonej lub obniżonej odporności. Rodzice po problemach z NOP zaczęli być ostrożni i zapoznawali się ze specyfikacjami szczepionek. Zauważyli, że problemy występowały już wcześniej, po zaszczepieniu córki „DTP” u dziecka pojawiła się wysypka. Urząd uznał ją za NOP.

Niemniej nie szczepienie dzieci wiązało się z szykanami w przychodni, gdzie odmówiono zapisania kolejnego dziecka, choć to miało zaświadczenie lekarskie o odroczeniu szczepień na rok. Sprawa młodszej córki trafiła do sądu, gdzie sprawa się toczy. Zaś prokuratura wszczęte postępowanie dotyczące zagrożenia życia i zdrowia dziecka umorzyła.

Sprawa sądowa o ograniczenie praw rodzicielskich toczy się z „donosu” lekarza, który nigdy dziecka nie badał. Jak podaje dziennik, „rodzinę uznano za problematyczną, przez którą przychodnia musi tłumaczyć się przed sanepidem z niewykonania w stu procentach planu szczepień”. Pierwsza rozprawa odbyła się w czerwcu. W czwartek została zaplanowana kolejna. Tak właśnie państwo nagradza rodziców za troskę o zdrowie dziecka i udowadnia, że wie lepiej co jest „lepsze” i „zdrowsze” dla milusińskich.

Za: pch24.pl, źródło: „Nasz Dziennik”

Komentarze:

komentarzy

- Reklama -
Konserwatywny blog informacyjny. Główne zasady: weryfikujemy udostępniane wiadomości, zawsze jesteśmy po stronie polskiej racji stanu, obnażamy zagrożenia, które czyhają na naszą Ojczyznę. Zapraszamy do współpracy!
135,130FaniLubię
17,914ObserwującyObserwuj
115,000SubskrybującySubskrybuj
Jeśli chcesz wesprzeć finansowo działalność mojego bloga oraz kanału na YouTube, możesz to zrobić poniżej

Musisz przeczytać!

[WYWIAD] Ksiądz, który ratuje życia!

2
Wywiad nagrany 13 kwietnia 2019 roku, przed szczecińskim Marszem dla Życia. 💬 Wywiad z ks. Tomaszem Kancelarczykiem, prowadzącym Fundację Małych Stópek pomagającą kobietom w trudnej...
Blog Dariusza Mateckiego

PrawicowyInternet.pl jest moim blogiem, który działa obok kanału na YouTube o tej samej nazwie. Zapraszam Was na mój prywatny fanpage na Facebooku oraz na mojego Twittera.

Komentarze:

komentarzy