Donald Tusk, jak zawsze, w swojej typowej narracji próbuje wmówić Polakom, że Unia Europejska to jedyna alternatywa wobec rosyjskiego zagrożenia. W swoim wpisie na Twitterze (X) posłużył się cytatem z Wołodymyra Zełenskiego: „Bruksela może niektórych frustrować, ale jak nie będzie Brukseli, to przyjdzie Moskwa”, sugerując, że każdy, kto krytykuje dzisiejszą Unię Europejską, automatycznie wpisuje się w interesy Rosji. Tymczasem Patryk Jaki nie zostawił na tej manipulacji suchej nitki i precyzyjnie wyłożył fakty, które pokazują, że to właśnie unijne elity – a nie polscy patrioci – przez lata finansowały rosyjski imperializm i pozwoliły na dzisiejszą sytuację.
Bruksela karmiła Moskwę miliardami, a teraz udaje obrońcę Ukrainy
Patryk Jaki w swoim wpisie przedstawił konkretne dowody na to, że to właśnie unijne elity, którym hołduje Donald Tusk, są współodpowiedzialne za wzmocnienie Rosji przed agresją na Ukrainę. Jak pisze Jaki:
„Bruksela przelewała ponad 600 mln euro dziennie do Rosji za gaz, które ta przeznaczyła na wojnę.”
Czyli, podczas gdy unijni biurokraci opowiadali o rzekomym zagrożeniu ze strony Rosji, w rzeczywistości płacili Moskwie miliardy euro dziennie! Te pieniądze pozwoliły Władimirowi Putinowi sfinansować swoje imperialne ambicje i przygotować się do inwazji na Ukrainę. Kto zatem realnie działał w interesie Rosji? Krytycy Brukseli czy może właśnie Tusk i jego ideologiczni sojusznicy, którzy przez lata popierali unijną politykę uzależnienia Europy od rosyjskiego gazu?
Ustalmy fakty:
1. Putin w 2007 roku w Monachium zapowiedział co zamierza zrobić.
2. Bruksela od tego czasu najwięcej pieniędzy zamiast na bezpieczeństwo i gałęzie gospodarki wspierające bezpieczeństwo przeznaczyła na to, aby „ziemia się nie spaliła”
3. Co więcej – Bruksela… pic.twitter.com/AiykeqmjI5— Patryk Jaki (@PatrykJaki) February 16, 2025
Zamiast bezpieczeństwa – unijne elity wybrały klimatyzm i ideologię gender
Patryk Jaki zwrócił uwagę na jeszcze jeden kluczowy aspekt unijnej polityki, który Donald Tusk celowo pomija:
„W międzyczasie wyszło, że kraje UE, w tym Niemcy i Francja, mimo embarga sprzedawały Rosji broń, która posłużyła do zabijania Ukraińców.”
Podczas gdy Berlin i Paryż pozorowały swoją rzekomą „twardą” postawę wobec Moskwy, w rzeczywistości handlowały z nią bronią. Hipokryzja unijnych elit sięga jednak dalej. Bruksela zamiast wzmacniać swoje siły zbrojne, inwestować w bezpieczeństwo czy wzmacniać przemysł strategiczny, przeznaczała miliardy euro na absurdalne projekty klimatyczne i ideologiczne. Jak zauważa Jaki:
„Setki miliardów UE przeznaczała na szerzenie nauk gender, promigracyjną propagandę, klimatyzm czy na walkę z nielubianymi rządami w UE.”
Europa pod rządami brukselskich biurokratów stała się bardziej zainteresowana ideologicznymi eksperymentami niż realnym bezpieczeństwem. ETS i Zielony Ład niszczą europejski przemysł, a Polska – zamiast być wzmacniana jako kluczowy kraj NATO na wschodniej flance – jest zmuszana do zamykania kopalń i porzucenia suwerenności energetycznej.
Tusk i jego kompleks wobec Brukseli – Polska na marginesie wielkiej polityki
Patryk Jaki słusznie zauważył, że polityka elit unijnych sprawiła, iż USA przestały traktować Unię Europejską jako poważnego partnera w kwestiach bezpieczeństwa:
„USA ostatecznie uznały, że elity UE są niepoważne i nie będą brały ich do stołu.”
Podczas gdy rządy Prawa i Sprawiedliwości zbudowały realne partnerstwo z Waszyngtonem i uczyniły Polskę kluczowym graczem w Europie Środkowej, Donald Tusk, będący marionetką Berlina, konsekwentnie podważa te relacje.
Jaki wskazuje także na to, że Polska powinna mieć swoje miejsce przy stole negocjacyjnym w sprawie przyszłości Europy, ale Tusk przez swoje antypolskie działania sam się z niego eliminuje:
„Niestety nie dość, że obecny premier wielokrotnie wcześniej obrażał prezydenta USA, to teraz codziennie postanowił jeszcze o tym przypominać. To skrajny nieprofesjonalizm, za który nasz kraj może zapłacić bardzo wysoką cenę.”
Czyli Tusk zamiast walczyć o polskie interesy, bardziej przejmuje się opinią niemieckich elit, a relacje z USA traktuje jako coś drugorzędnego. To katastrofa dla Polski!
Podsumowanie: Kto naprawdę działał na korzyść Rosji?
Donald Tusk, oskarżając PiS i Konfederację o rzekome działanie w interesie Moskwy, próbuje odwrócić uwagę od własnych win i gigantycznych błędów Unii Europejskiej. Fakty jednak nie kłamią:
- To unijne elity finansowały Putina miliardami euro dziennie.
- To Niemcy i Francja sprzedawały Rosji broń, która potem zabijała Ukraińców.
- To unijne ideologiczne szaleństwo doprowadziło do osłabienia gospodarki Europy i uzależnienia jej od rosyjskiego gazu.
- To Polska pod rządami PiS była jednym z nielicznych krajów, które realnie inwestowały w obronność i ostrzegały przed Rosją.
- To Bruksela zamiast wzmacniać swoje siły zbrojne, zajmowała się forsowaniem ideologicznych programów gender i klimatyzmu.
- To Tusk, swoją postawą wobec USA, sam wyrzuca Polskę na margines polityki międzynarodowej.
Patryk Jaki doskonale rozłożył na czynniki pierwsze hipokryzję Donalda Tuska. Prawda jest brutalna: to nie krytycy Brukseli pomagali Rosji – to unijne elity, które Tusk tak gorliwie broni, przez lata umacniały Moskwę i doprowadziły do obecnej sytuacji.
Czas, by Polacy otworzyli oczy i przestali kupować kłamstwa Platformy Obywatelskiej. Bo jeśli dziś nie wyciągniemy wniosków z przeszłości, jutro możemy ponieść tego tragiczne konsekwencje.

![Ziobro: Doświadczenie przekonało mnie o konieczności twardej walki z groźnymi przestępcami [WIDEO]](https://prawicowyinternet.pl/wp-content/uploads/Ziobro-Z3.jpg)



![Patryk Jaki: Komisja Europejska twierdzi, że jest zasada pierwszeństwa prawa UE nad krajowym [WIDEO]](https://prawicowyinternet.pl/wp-content/uploads/Jaki-Patryk-23.jpg)











