Przypomnijmy, że w czasach nieskrępowanej demokracji polskie sądownictwo było bezwzględne wobec ludzi, którzy ośmielili się zakłócić wykład mjr Zygmunta Baumana na Uniwersytecie Wrocławskim. Zostali oni wówczas skazani na kary grzywny i aresztu od 20 do 30 dni. Powstaje pytanie – czy obecnie sąd byłby tak samo bezwzględny wobec posłanki Nowoczesnej, która swoim zachowaniem postanowiła zakłócić wykład o Żołnierzach Wyklętych?
Przypomnijmy – kilka dni temu grupa kilkunastu osób wprowadzonych do toruńskiego liceum przez posłankę Nowoczesnej Joannę Scheuring-Wielgus zakłóciła wykład o Żołnierzach Wyklętych. Spotkanie prowadzone było przez działaczy Młodzieży Wszechpolskiej.
ZOBACZ WIĘCEJ INFORMACJI O KOBIECIE, KTÓRA POWINNA SPRZĄTAĆ KIBLE NA DWORCU A NIE BYĆ POSŁEM RP:
- 5 najgłupszych wypowiedzi Joanny Scheuring-Wielgus
- Kolejna żenująca wpadka Scheuring-Wielgus! Reaktywowała Czechosłowację!
- Posłanka Nowoczesnej: Terroryści i uchodźcy to nie zagrożenie. Są nim ONR-owcy i mowa nienawiści!
W czasach nieskrępowanej demokracji za takie zachowanie szło się do więzienia. W czerwcu 2013 roku na Uniwersytecie Wrocławskim zorganizowano otwarty wykład mjr. Zygmunta Baumana, na którym pojawili się także kibice Śląska Wrocław. Kiedy mjr Bauman miał przemawiać, ci zaczęli wykrzykiwać antykomunistyczne hasła, zakłócając tym samym jego występ. Służby bardzo szybko zidentyfikowały uczestników tego protestu. 23 osoby postawiono wówczas przed sądem, który dla większości z nich nie znał litości – dwunastu protestujących usłyszało wówczas kary grzywny, a siedmiu kary aresztu od 20 do 30 dni.
Powstaje pytanie – czy za zakłócenie wykładu o Żołnierzach Wyklętych Joanna Scheuring-Wielgus również trafi na 30 dni do więzienia?














